"Zaczną wyczerpywać się zapasy". Ekspert alarmuje ws. statków
Eskorta wojskowa w Cieśninie Ormuz zmniejsza ryzyko dla statków, ale nie zapewni bezpieczeństwa w stu procentach - ocenia w wywiadzie dla "Financial Times" szef Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) Arsenio Dominguez. Dodaje, że poważnie niepokoi się o statki, które utknęły w Zatoce Perskiej i którym kończą się zapasy żywności i zaopatrzenia.
Sekretarz generalny IMO ostrzegł, że pomoc wojskowa "nie jest długoterminowym ani trwałym rozwiązaniem", aby otworzyć cieśninę. - Zmniejsza to ryzyko, ale ryzyko nadal istnieje. Statki handlowe i marynarze mogą być tym dotknięte - powiedział Dominguez.
Wyjaśnił, że część problemu wynika z ukształtowania geograficznego cieśniny. W najwęższym miejscu ma 33 km szerokości, ale łączna szerokość głębokowodnych szlaków żeglugowych dla ruchu w obu kierunkach wynosi zaledwie dwie mile morskie (około 4 km). Cieśnina Ormuz jest od strony irańskiej otoczona górami, co sprzyja napastnikom, którzy mogą niespodziewanie atakować statki z wysokości.
Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?
Wybuch wojny między USA i Izraelem a Iranem spowodował faktyczne zamknięcie cieśniny, przez którą w normalnych okolicznościach transportowane jest ok. 20 proc. światowej ropy. Od tego czasu Iran zaatakował co najmniej 18 statków w regionie Zatoki Perskiej, a jego nowy najwyższy przywódca Modżtaba Chamenei ogłosił, że cieśnina jest zamknięta dla żeglugi.
Wojna i zablokowanie Ormuzu spowodowały wzrost ceny ropy na giełdach powyżej 100 dolarów za baryłkę. Pomimo obietnicy prezydenta USA Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone zapewnią eskortę marynarki wojennej statkom handlowym w celu przywrócenia transportu ropy, jeszcze to nie nastąpiło.
Jesteśmy ofiarami ubocznymi konfliktu, którego podstawowe przyczyny nie mają nic wspólnego z żeglugą - zauważył Dominguez.
Przyznał, że IMO poważnie niepokoi się o statki, które utknęły w Zatoce Perskiej i którym kończą się zapasy żywności i zaopatrzenia.
- Sytuacja jest niepokojąca, zwłaszcza że statki nie są w stanie swobodnie poruszać się w cieśninie Ormuz ani w regionie Zatoki Perskiej. Dostęp do portów jest również ograniczony, ponieważ obiekty portowe są celem ataków. W pewnym momencie zaczną się wyczerpywać zapasy żywności, wody i paliwa niezbędne do tego, by statki mogły dalej płynąć - ostrzegł szef IMO.