Zakup mieszkania. Ile Polacy potrafią średnio utargować? Czasem nawet 120 tys. zł

Ceny mieszkań w dużych miastach mogą przyprawić o zawrót głowy. Dobra wiadomość jest jednak taka, że niemal każdy kupujący może coś utargować. Ile konkretnie? Z analizy Cenatorium dla money.pl wynika, że całkiem sporo - zwłaszcza w Trójmieście i Warszawie.

MieszkanieIle można utargować, kupując mieszkanie? Czasem ponad 2 tys. zł na metrze kw.
Źródło zdjęć: © WP | Mateusz Madejski
Mateusz Madejski

10 866 zł - tyle w drugim kwartale kosztował średnio metr nowego mieszkania w Gdyni. Jednak gdy dochodziło do zakupu, klienci w tym mieście płacili już średnio 8622 zł. To oznacza, że na zakupie nowego lokum można oszczędzić zwykle 2270 zł na metrze kw. - wynika z analizy Cenatorium dla money.pl.

Przeciętne nowe mieszkanie ma według GUS ok. 53 metr kw. A zatem w Gdyni można średnio obniżyć cenę nawet o ponad 120 tys. zł względem początkowej oferty.

Jak jest w innych miastach? W Warszawie, kupując nowe mieszkanie, klient może zejść z ceny średnio o ok. 900 zł na metrze. W przypadku mieszkań używanych w stolicy będzie to już ponad 1,2 tys. zł. Nie trzeba zatem być wytrawnym negocjatorem, by obniżyć cenę przeciętnego, używanego mieszkania w stolicy o 63 tys. zł.

rozmowa z Agatą Śmieją i Rafałem Kręciszem

W Gdańsku nowe mieszkania sprzedaje się zwykle o z rabatem w wysokości 1,5 tys. zł za metr względem pierwszej ceny. Na tych używanych lokalach można z kolei wynegocjować średnio 1,8 tys.

Jeśli chodzi zaś o stolicę Małopolski to "krakowskim targiem" można cenę średnio opuścić o prawie 1,5 tys. zł w przypadku mieszkań nowych i o ponad 2,1 tys. zł w przypadku tych z rynku wtórnego.

Sporo można wynegocjować we Wrocławiu, ale tylko w przypadku mieszkań z rynku pierwotnego - ok. 1,2 tys. zł. Na rynku wtórnym negocjacje oznaczają zwykle opuszczenie pierwotnej ceny o niecałe 500 zł.

Obniżenie ceny o ponad tysiąc zł jest również trudne w Poznaniu oraz Łodzi.

Jak negocjować, by zapłacić jak najmniej

Mariusz Kurzac z Cenatorium nie dziwi się, że największą obniżkę można wynegocjować właśnie w Gdyni.

- To duży rynek, zwłaszcza jeśli chodzi o mieszkania przeznaczone na wynajem. Jest tam duży ruch na rynku sprzedaży mieszkań - tłumaczy.

Ekspert jednak dodaje, że niezależnie od miasta i typu nieruchomości właściwie zawsze jest pole do negocjacji. O czym więc warto pamiętać?

- Przede wszystkim warto przyjść przygotowanym na spotkanie ze sprzedawcą. Na przykład zamówić wcześniej raport o cenach nieruchomości w okolicy. Wtedy łatwo jest powiedzieć: "pan proponuje tyle, ale ja wiem, że na tej ulicy sprzedaje się lokale za dużo mniej" - opowiada Kurzac.

Ekspert dodaje, że sprawdza się też metoda "szukania mankamentów".

- Klient po prostu wskazuje wady nieruchomości. Mieszkanie może być na przykład ciemne, położone zbyt blisko ulicy, położone za daleko od sklepu, albo tuż przy głównej ulicy. Wady zawsze się znajdą. I zwykle wymieniając je, można coś utargować - mówi dyrektor zarządzający Cenatorium.

Jeśli chodzi o mieszkania deweloperskie, to Kurzac radzi skorzystać z usług profesjonalnych firm, zajmujących się odbieraniem mieszkań. Specjalista zawsze dostrzeże wady, które umkną laikowi. Zobaczy na przykład, czy ściany są wykonane poprawnie albo czy okna są na pewno szczelne. Jeśli zdarzą się niedociągnięcia, klient jest w lepszej pozycji negocjacyjnej.

- Jeśli chodzi o rynek wtórny, zawsze argumentem może być stara kuchnia czy nieodświeżona łazienka - uważa Kurzac. Jak dodaje, czasem klienci używają nawet argumentu, że w kupowanym mieszkaniu trzeba będzie od razu wymienić stare klamki czy kontakty.

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy