Kupują mieszkania tylko po to, by je odsprzedać. Kilkadziesiąt tysięcy do ceny na dzień dobry

W Polsce działa coraz więcej "flipperów", którzy kupują mieszkania i niebawem znów je wystawiają na sprzedaż. Ile mogą zyskać na jednej transakcji? Sprawdziliśmy dane dla kilku dużych miast.

Mieszkanie"Flipper" na większym mieszkaniu w Warszawie może zyskać nawet średnio 130 tys. zł
Źródło zdjęć: © WP | Mateusz Madejski
Mateusz Madejski

"Flipperzy" kupują mieszkania nie po to, by w nich mieszkać. Już w momencie transakcji zastanawiają się, jak je odsprzedać z jak największym zyskiem. Czasem w świeżo kupioną nieruchomość inwestują, na przykład przeprowadzając generalny remont.

Czy to się opłaca? Zdarza się, że mieszkanie po roku "flipper" odsprzedaje drożej nawet o milion zł. Takie zyski to jednak rzadkość. Jak zatem wyglądają przeciętne transakcje? Sprawdzili to dla money.pl eksperci z serwisu Otodom.pl.

Przeanalizowali mieszkania, które w krótkim czasie ponownie trafiły na rynek, na przykład po kilkunastu tygodniach. Takie nieruchomości często w tym czasie przechodzą remonty lub drobniejsze renowacje.

Postawił dwa domy. Koszty? Nie płaci żadnych rachunków

Co wynika z analizy? 55-metrowe mieszkania w Warszawie, które szybko po zakupie znów trafiały na rynek, były zwykle o ok. 127 tys. zł droższe, niż w momencie pierwszego zakupu. Z kolei mieszkania takie we Wrocławiu o przybliżonym metrażu podrożały o 88 tys. zł, w Poznaniu o 77 tys., w Łodzi o 74 tys. zł, a w Lublinie - o 57 tys. zł.

A jak się zmieniają ceny mniejszych mieszkań, kupionych z myślą o szybkiej odsprzedaży? 35-metrowe lokale w stolicy "flipperzy" odsprzedają zwykle drożej o ok. 81 tys. zł, a takie 45-metrowe - o 104 tys. zł. We Wrocławiu jest to odpowiednio 56 i 72 tys. zł.

Jak kształtuje się to w cenach za metr kw.? W Warszawie przeciętnie "flipper" odsprzedaje każdy metr drożej o 1225 zł w stosunku do ceny, za którą kupił mieszkanie. We Wrocławiu jest to 950 zł, w Poznaniu 840 zł, a w Lublinie - 470 zł. Jednocześnie analitycy Otodom.pl podkreślają, że ceny mogą być znacznie wyższe. W Warszawie zdarza się, że "flipper" odsprzedaje mieszkanie drożej o 2,3 tys. zł za każdy metr kw.

"Flipper" zyska, jak wyremontuje

Zdarza się, że "flipper" korzysta po prostu ze wzrostu cen. W końcu mieszkanie kupione w stolicy w 2019 czy w 2020 roku można dziś odsprzedać znacznie drożej. Czasem więc wystarczy, że "flipper" poczeka na odpowiedni moment i może niemało zarobić. Jednak nie zawsze różnica pomiędzy tym, co "flipper" zapłacił za mieszkanie, a ceną, za którą mieszkanie odsprzedał, jest dla niego czystym zyskiem.

Mariusz Kurzac z firmy Cenatorium uważa, że w osiągnięciu większego zysku na odsprzedaży może pomóc remont takiej nieruchomości. - Kupując mieszkanie z rynku wtórnego, trzeba zwykle trochę zainwestować, żeby móc je potem sprzedać z zyskiem. Jeśli jest to mieszkanie o powierzchni od 60 do 80 metrów, to zwykle trzeba wydać ok. 100 tys. zł na remont - uważa. W przypadku mniejszych nieruchomość remont jest oczywiście tańszy i nawet biorąc pod uwagę te koszty, "flipperzy" wychodzą na swoje.

Warto też w kupowanym na odsprzedaż mieszkaniu zadbać o wyposażenie. Eksperci z Otodom.pl dodają, że w dużych miastach klienci bardzo zwracają uwagę na to, czy w lokalu jest klimatyzacja, zmywarka albo telewizor. Istotne jest też to, czy nabywca może się po prostu do kupionego mieszkania wprowadzić, bez myślenia o remontach czy renowacjach. - Jeśli mieszkanie spełnia takie wymienione kryteria, to jego cena za metr kwadratowy może być nawet o kilkaset złotych wyższa - mówią z kolei eksperci z Otodom.pl.

Ile osób w Polsce zajmuje się kupnem pod odsprzedaż mieszkań? Trudno tu o twarde dane. Mariusz Kurzac z Cenatorium szacuje jednak, że na rynku działa nawet kilkadziesiąt firm o takiej specjalizacji. Większość z nich działa jednak na rynkach lokalnych.

Kurzac dodaje, że jest jednak nawet kilkuset "flipperów", którzy robią to na własną rękę. Są tacy, którzy wyłapują pojedyncze okazje i starają się na nich po prostu zarobić. Jednak nie brak i takich, dla których kupno pod odsprzedaż stało się głównym źródłem dochodu.

Wybrane dla Ciebie
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację