Zmiany w pochówkach. Kremacja tylko w drewnianej trumnie?

- Zdarzają się przypadki ubierania zwłok w samochodzie w lesie. Problemem jest brak odpowiednich miejsc do przechowywania zwłok – podawał przykłady prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej Robert Czyżak. Projektowane przez rząd przepisy wprowadzą nowe zasady zarówno przechowywania zwłok, jak i ich kremacji. Na dostosowanie się do nich branża funeralna dostanie aż trzy lata.

pochówek "Zdarzają się przypadki ubierania zwłok w samochodzie w lesie. Kuriozum jest hurtowy przewóz zwłok z zagranicy i wykorzystywanie do tego jednego pojazdu, którym transportuje się przez dwa tygodnie sześć ciał między Włochami, Wielką Brytanią, Francją a Niemcami" - mówił PAP prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej. Fot. stock.adobe.com

Przygotowywana przez rząd nowela ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych trafi do Sejmu najprawdopodobniej do połowy przyszłego roku. Wprowadzi ona m.in. nowe zasady dotyczące przechowywania zwłok i ich kremacji.

- Staraliśmy się, żeby te wymogi nie były zbyt wygórowane i sprowadzają się do niezbędnego minimum, czyli posiadania przynajmniej czterech miejsc chłodniczych, posiadania pomieszczenia do ubierania osoby zmarłej i zatrudniania przynajmniej czterech pracowników, żeby usługa pogrzebowa była wykonana w sposób właściwy i odpowiedzialny – podkreślił w rozmowie z PAP prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej Robert Czyżak.

Rekordowa waloryzacja emerytur w 2022. Jest też zła wiadomość. "Emeryci nie odczują poprawy"

Problem z nieodpowiednimi miejscami przechowywania zwłok

Czyżak przyznał, że w czasie pandemii w zakładach pogrzebowych zdarzały się "nieprawidłowości". Według niego jednym z większych problemów jest brak odpowiednich miejsc do przechowywania zwłok, przez co niektóre przedsiębiorstwa korzystają ze szpitalnych prosektoriów bez zgody dyrekcji. Wskazał, że zdarzały się przypadki przetrzymywania zwłok w karawanach, stodołach czy garażach.

- Zdarzają się przypadki ubierania zwłok w samochodzie w lesie. Kuriozum jest hurtowy przewóz zwłok z zagranicy i wykorzystywanie do tego jednego pojazdu, którym transportuje się przez dwa tygodnie sześć ciał między Włochami, Wielką Brytanią, Francją a Niemcami. Sam sposób i czas transportu mają niewiele wspólnego z jakąkolwiek etyką – podkreślił Czyżak.

Zaznaczył jednak, że nie ma obecnie przepisów wprost zabraniających masowego przewozu zwłok.

Nowe przepisy mają znieść obowiązek tzw. odprawy konsularnej w polskich placówkach dyplomatycznych, w przypadku przewozu osób zmarłych za granicą.

Planuje się też wprowadzenie elektronicznej karty zgonu. - Chcemy doprowadzić do takiego stanu, żeby rodzina zmarłego w ogóle nie musiała przemieszczać się między szpitalem a urzędem stanu cywilnego. To firma pogrzebowa, z odpowiednimi zabezpieczeniami i kompetencjami, będzie w stanie wystawić i wydrukować akt zgonu u siebie w biurze w momencie, gdy pojawi się u nich rodzina zmarłego – powiedział Czyżak.

Kremacje tylko w drewnianych trumnach

Zmiany obejmą również funkcjonowanie krematoriów. Te będą posługiwały się jednolitym drukiem certyfikatu kremacji. Będą musiały one również raportować do WIOŚ o emisji spalin – obecnie robi to niecałe 10 proc. tego typu zakładów. Kremacje miałby się odbywać tylko w drewnianych, nielakierowanych trumnach. Używanie trumien kartonowych byłoby zabronione.

- Trumny kartonowe mają mało wspólnego z ekologią. Karton powstaje w wyniku przetworzenia makulatury, a w makulaturze mamy, chociażby farby drukarskie. Przeprowadziliśmy badanie w Instytucie Chemii Przemysłowej, które wykazało, że taka trumna kartonowa ma w sobie całą tablicę Mendelejewa, łącznie z arsenem. My optujemy za wykorzystaniem zwykłego, nielakierowanego drewna – podkreślił prezes PIBP.

Dodatkowo trumny miałyby być zabezpieczone niepalnym znamiennikiem, posiadającym nazwę krematorium oraz numer porządkowy kremacji. Ma to pomóc w rozwiewaniu pojawiających się niekiedy wątpliwości dotyczących autentyczności przekazywanych rodzinom prochów osób zmarłych. To oczywiście spowoduje wzrost ceny kremacji.

Zdaniem Czyżaka obecnie tylko 25 proc. spośród 4 tys. podmiotów należących branży funeralnej jest przygotowana na nadchodzące zmiany. Według niego rząd najprawdopodobniej przyjmie trzyletni okres dostosowania się do wymogów nowego prawa.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł