Wszystkie oczy na giganta w Pobierowie. Tego boi się branża turystyczna
Branża turystyczna liczy, że Hotel Gołębiewski w Pobierowie w gminie Rewal przyciągnie turystów, ale z drugiej strony obawia się, że w regionie zabraknie personelu. Hotel w środę przyjmie pierwszych gości. To największy tego typu obiekt w Polsce.
Data otwarcia hotelu była wielokrotnie przekładana. Początkowo zapowiadano je na 2021 rok. Tak się jednak nie stało m.in. przez pandemię i odpływ pracowników budowlanych z Ukrainy. Dokończenia inwestycji nie doczekał Tadeusz Gołębiewski, który zmarł w czerwcu 2022 r. Przedsiębiorca był założycielem i właścicielem sieci hoteli, jednej z największych obiektów znajdują się m.in. w Mikołajkach i Karpaczu. Obiekty wyróżnia rozbudowana infrastruktura rekreacyjna i ich wielkość.
- Oczy turystyki zachodniopomorskiej zwrócone są na Pobierowo. Cała turystyka patrzy z dużym zainteresowaniem na to, jaki wpływ na nasz region będzie miał Hotel Gołębiewski - powiedziała PAP prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie Hanna Mojsiuk.
Rosjanie zbudowali robota. Podczas pokazu coś poszło nie tak
Budynek ma ponad 1200 pokoi i jest największym tego typu obiektem w Polsce. Hotel ma trzynaście kondygnacji. Jedenaście z nich to piętra naziemne, a dwa podziemne.
Takie inwestycje cieszą, bo przyciągają turystów. Mamy jednak nadzieję, że będzie to czynnik przyciągający nowych gości na Pomorze Zachodnie, a niekoniecznie zabierający gości mniejszym obiektom. Z gospodarczego punktu widzenia patrzę na to miejsce z dużą nadzieją - dodała Mojsiuk.
Wskazała też, że w branży turystycznej dużo mówi się o tzw. efekcie Gołębiewskiego jako o czynniku przyciągającym turystów.
Inwestycję rozpoczęto w 2017 roku, ale sama budowa ruszyła rok później. Od początku wzbudzała kontrowersje związane m.in. z wielkością obiektu, jego wpływem na środowisko, jak i samym usytuowaniem blisko linii brzegowej.
30-hektarową działkę gminną nad brzegiem Bałtyku sprzedał inwestorowi w 2017 r. ówczesny wójt Rewala Robert Skraburski. W tym samym roku został odwołany ze stanowiska przez ówczesną premier Beatę Szydło. Decyzja ta była związana m.in. zaciąganiem zobowiązań finansowych w parabankach i zadłużeniem gminy. Skraburski od lipca 2019 r. do końca 2023 r. był dyrektorem Hotelu Gołębiewski w Pobierowie.
Budowa hotelu krytykowana była m.in. w niemieckich mediach. W krytycznym tonie opisywała go "Sueddeutsche Zeitung". Dziennik uznał, że inwestycja jest połączeniem niemieckich betonowych osiedli oraz luksusowego Dubaju. Media w Polsce zwracały też uwagę na ingerencję tak dużego obiektu w środowisko, co wiązało się z wycięciem około 1,5 tys. drzew.
W ocenie obecnego samorządu inwestycja przyczyniła się jednak do rozszerzenia i uzupełnienia istniejącej oferty turystycznej Wybrzeża Rewalskiego, a także do zwiększenia rozpoznawalności gminy Rewal i całego regionu w skali ogólnopolskiej.
- Już sam proces realizacji inwestycji oraz zainteresowanie medialne towarzyszące budowie Hotelu Gołębiewski sprawiły, że Pobierowo oraz gmina Rewal stały się szeroko rozpoznawalne nie tylko na krajowym rynku turystycznym, ale również europejskim - oceniła zastępczyni wójta gminy Rewal Dominika Winiarska-Chodziutko.
Lokalny restaurator zwraca uwagę, że jest to zarówno szansa, jak i pewna obawa związana z możliwymi brakami kadrowymi. - Tak duży i rozpoznawalny obiekt może przyciągnąć turystów nie tylko w wakacje, ale również poza głównym sezonem. Dla miejscowości nadmorskich ma to ogromne znaczenie, bo od lat jednym z największych problemów naszej branży jest właśnie sezonowość - ocenił restaurator z Pobierowa Łukasz Maciejewski.
- Oczywiście są też obawy. Już dziś w sezonie wielu przedsiębiorców ma problem ze znalezieniem pracowników. Tak duży hotel może zwiększyć konkurencję o kadrę, szczególnie w gastronomii, obsłudze hotelowej czy usługach porządkowych. Dla mniejszych firm może to oznaczać większą presję na wynagrodzenia i trudniejszą organizację pracy w sezonie - dodał.
1600 zł za dwuosobowy pokój
Pytany o obawy związane z konkurencją pod względem bazy noclegowej, przedsiębiorca wskazał, że Hotel Gołębiewski funkcjonuje w innym segmencie rynku i na innym poziomie cenowym niż większość małych hoteli, pensjonatów czy obiektów rodzinnych w regionie Pobierowa. W najbliższy weekend za pokój dwuosobowy w Gołębiewskim w Pobierowie trzeba zapłacić ok. 1600 zł, w innych obiektach cena waha się od 200 do 700 zł.
- Nie patrzyłbym na tę inwestycję wyłącznie jak na bezpośrednią konkurencję. Może być wręcz odwrotnie. Tak rozpoznawalny obiekt może przyciągnąć do regionu nowych gości, z czego skorzystają również mniejsze firmy - ocenił Maciejewski.
Jego zdaniem tak duża inwestycja może być impulsem do rozwoju wielu lokalnych biznesów. Jeżeli do regionu będzie przyjeżdżało więcej turystów, szczególnie poza głównym sezonem, to naturalnie wzrośnie zapotrzebowanie na restauracje, sklepy, atrakcje turystyczne, transport, wydarzenia, usługi rekreacyjne czy różnego rodzaju obsługę zaplecza turystycznego.
Obawy, jakie występują wśród nas, bardziej dotyczą personelu, ponieważ potrzeby "Gołębiowskiego" będą znacznie przewyższały możliwości gminy Rewal i okolicznych miejscowości w dostarczeniu pracowników. Obaw o klientów raczej nie ma, bo to inny target - ocenił Marek Ruta z Apartamentów Amber w Rewalu.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, pod koniec lipca 2025 r. obiekty noclegowe województwa zachodniopomorskiego oferujące zakwaterowanie dla turystów stanowiły 13,5 proc. krajowej bazy noclegowej, a miejsca noclegowe - 18 proc. W porównaniu ze stanem sprzed roku zwiększyła się liczba obiektów, miejsc noclegowych oraz pokoi.
W 2024 r. w regionie działało ponad 1400 obiektów noclegowych, w tym prawie 300 obiektów hotelowych. Województwo zachodniopomorskie odwiedziło ponad 3,4 mln turystów. - Są obawy ze strony dużych hoteli, bo "Gołębiewski" będzie nie do pobicia, jeśli chodzi o atrakcje familijne. Np. nasze duże hotele mogą zapewnić danego dnia sześć animacji, a "Gołębiewski" kilkadziesiąt - ocenił prezes Świnoujskiej Organizacji Turystycznej Piotr Piwowarczyk.
Wyjaśnił, że w Świnoujściu jest tylko kilka dużych obiektów, powyżej 150 pokoi. Zwrócił uwagę, że więcej dużych hoteli jest w Kołobrzegu i tam problem konkurencji ze strony "Gołębiewskiego" może być bardziej odczuwalny.
- U nas dominują hotele średnie i małe, pensjonaty, apartamentowce, kwatery prywatne - przypomniał Piwowarczyk.
- Polskie wybrzeże jest na tyle szerokie i pojemne, że nie obawiamy się spadków liczby gości w innych obiektach. Otwarcie wielkiego hotelu w Pobierowie może spowodować zachwianie chwilowe, część klientów odpłynie. Ale analizowaliśmy sytuację w Karpaczu. Tam, teoretycznie, hotel Gołębiewski mógł mocno wpłynąć na działalność innych pensjonatów, ale to nie nastąpiło. Nie było krachu w lokalnej turystyce - zauważył Piwowarczyk.
"Marka Gołębiewski może zwabić nowych turystów"
Prezes ŚOT ocenił, że rozbudowa infrastruktury turystycznej na Pomorzu Zachodnim służy gospodarce regionu. Piwowarczyk spodziewa się, że dzięki tej inwestycji wzrośnie liczna odwiedzających nadmorskie miejscowości.
- Marka "Gołębiewski" może zwabić nowych turystów na Pomorze Zachodnie. Może będą chcieli tu wracać, niekoniecznie do Pobierowa - stwierdził Piwowarczyk. - Spodziewam się, że ponad 50 procent gości Gołębiewskiego" to będzie nowy klient -dodał.
Prezes ŚOT podkreślił, że od czasu pandemii COVID-19 liczba turystów nad Bałtykiem rośnie. - W sezonie wysokim polskich turystów jest około 40 procent, niemieckich 60 procent. W tzw. sezonie średnim - 25 do 75 procent. Jeszcze kilka lat temu przewaga gości z Niemiec była wyraźniejsza – wyjaśnił.
Piwowarczyk dodał, że dzięki tysiącom gości zza zachodniej granicy Świnoujście jest kurortem całorocznym. Sezon niski, np. listopad czy luty-marzec jest coraz krótszy. Na polskie wybrzeże coraz liczniej przyjeżdżają turyści z Czech. Świnoujskie hotele i sanatoria próbują przyciągnąć też większą liczbę Skandynawów.
Pytany o obawy niemieckiej branży turystycznej związane z budową nowoczesnych, dużych obiektów na polskim Wybrzeżu, prezes ŚOT ocenił, że turystyka w Niemczech "jest w kryzysie" m.in. z powodu braku inwestycji w infrastrukturę w ostatnich latach. Niemieckich gości przyciągają do Polski także niższe koszty noclegów i innych usług.
Piwowarczyk zwrócił jednak uwagę, że powstawanie kolejnych ogromnych hoteli i apartamentowców niesie też zagrożenia związane z ochroną środowiska. - Mamy nowoczesne obiekty, ale mamy też coraz więcej betonozy - przyznał prezes ŚOT. - Po niemieckiej stronie, mam wrażenie, jednak bardziej chroni się przyrodę, naturalne walory terenów nadmorskich - ocenił.
Wyjaśnił, że przygraniczne miejscowości, nadbałtyckie kurorty, np. Ahlbeck, przyciągają turystów poszukujących "obiektów prestiżowych", mniejszych. - To, że "Gołębiewski" powstał na naszym wybrzeżu to dobrze. Choć może nie powinien to być obiekt tej skali, nie w tym miejscu i nie o tej architekturze - podsumował.
źródło: PAP