W lutowych wyborach rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD) obiecywała obniżkę podatku do zera. Zmiana na 1 proc. wynika jednak głównie z problemów technicznych, ponieważ dostosowanie kas sprzedawców wymagałoby zbyt dużo czasu.
Żywność niemal bez podatku. Japonia szykuje wielką obniżkę
Obecny plan zakłada, że obok historycznej obniżki stawki państwo wypłaci rocznie 600 mld jenów (ok. 3,66 mld dol.) w formie świadczeń pieniężnych dla osób o niższych dochodach, dzięki czemu – jak przekonuje rząd – obciążenie podatkowe przy zakupie żywności w efekcie spadnie do zera.
WIDEONiepokojąca prognoza. Tak zestarzeje się Polska
Szefowa rządu poleciła kierownictwu swojej partii przyspieszenie przygotowań, aby na początku sierpnia projekt został zatwierdzony przez gabinet. Jesienią odpowiednie ustawy trafią pod obrady parlamentu.
Choć Takaichi zadeklarowała, że program pochłaniający 10 bln jenów (61 mld dol.) w dwa lata zostanie sfinansowany bez emisji obligacji na pokrycie deficytu, rząd nie wskazał dotąd konkretnych źródeł dochodu.
Eksperci cytowani przez agencję Kyodo zwracają uwagę, że takie rozwiązanie może się przyczynić bardziej do zwiększenia inflacji niż wsparcia konsumentów.
Podatek konsumpcyjny w Japonii wprowadzono w 1989 r. Początkowo wynosił 3 proc., a do 2019 roku wzrósł do 10 proc., aby pokryć rosnące koszty ubezpieczeń społecznych starzejącego się społeczeństwa. Zmniejszona stawka 8 proc. obowiązuje obecnie na żywność i napoje.
Obecnie inflacja w Japonii, zgodnie z danymi za maj, wynosi 1,5 proc. w ujęciu rocznym.