Wsparcie z Chin coraz droższe. Rosja ma problem. Szuka alternatyw

Stawki najmu kontenerów w Chinach mocno rosną, a na kierunku Szanghaj-Moskwa wracają do poziomów z rekordów 2025 r. Na początku czerwca wynosiły 1,8-2,1 tys. dolarów za kontener 40-stopowy, a koszt przewozu kolejowego na tej trasie przekroczył 8 tys. dolarów.

RIZHAO, CHINA - MAY 22, 2026 - The remote-controlled gantry crane is used at the fully automated container terminal of Rizhao Port to load and unload containers for cargo ships in Rizhao City, Shandong Province, China on May 22, 2026. (Photo credit should read CFOTO/Future Publishing via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | CFOTO
Przemysław Ciszak

Wzrost cen napędza deficyt wolnych kontenerów w głównych portach Chin oraz wydłużony obrót sprzętu, m.in. w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie - donosi rosyjski portal ekonomiczny "Kommiersant".

To uderza w gospodarkę Rosji, która w znacznym stopniu polega na handlu z Chinami. Dodatkowo na kierunkach rosyjskich pogłębia się dysproporcja między importem a eksportem. Rośnie wolumen importu kontenerowego z Chin przy spadku wywozu.

Centrum Cenowych Indeksów wyliczyło, że stawka najmu na relacji Szanghaj-Moskwa podniosła się z 1,4-1,6 tys. dolarów w maju do 1,8-2,1 tys. dolarów na początku czerwca, czyli o 28-31 proc. - pisze "Kommiersant".

Tak inwestują młodzi. "Wierzą, że z małego portfela nagle może być dużo pieniędzy"

Jednocześnie koszt przewozu 40-stopowego kontenera (FEU) bezpośrednim połączeniem kolejowym niemal się podwoił i sięgnął 8 tys. dolarów, a część firm wskazuje na poziomy nawet ok. 9 tys. dolarów.

Przedstawiciele branży logistycznej sygnalizują także regularne podwyżki stawek dla przyspieszonych pociągów kontenerowych rzędu 200-300 dolarów co tydzień-półtora.

W tle pozostaje drożejące "morskie ramię" transportu oraz ograniczona dostępność miejsc na statkach, co skłania część rynku do rozważania alternatywnych tras i budowania buforów w budżetach oraz harmonogramach dostaw.

Źródło: Kommiersant

Wybrane dla Ciebie