Wsparcie z Chin coraz droższe. Rosja ma problem. Szuka alternatyw
Stawki najmu kontenerów w Chinach mocno rosną, a na kierunku Szanghaj-Moskwa wracają do poziomów z rekordów 2025 r. Na początku czerwca wynosiły 1,8-2,1 tys. dolarów za kontener 40-stopowy, a koszt przewozu kolejowego na tej trasie przekroczył 8 tys. dolarów.
Wzrost cen napędza deficyt wolnych kontenerów w głównych portach Chin oraz wydłużony obrót sprzętu, m.in. w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie - donosi rosyjski portal ekonomiczny "Kommiersant".
To uderza w gospodarkę Rosji, która w znacznym stopniu polega na handlu z Chinami. Dodatkowo na kierunkach rosyjskich pogłębia się dysproporcja między importem a eksportem. Rośnie wolumen importu kontenerowego z Chin przy spadku wywozu.
Centrum Cenowych Indeksów wyliczyło, że stawka najmu na relacji Szanghaj-Moskwa podniosła się z 1,4-1,6 tys. dolarów w maju do 1,8-2,1 tys. dolarów na początku czerwca, czyli o 28-31 proc. - pisze "Kommiersant".
Tak inwestują młodzi. "Wierzą, że z małego portfela nagle może być dużo pieniędzy"
Jednocześnie koszt przewozu 40-stopowego kontenera (FEU) bezpośrednim połączeniem kolejowym niemal się podwoił i sięgnął 8 tys. dolarów, a część firm wskazuje na poziomy nawet ok. 9 tys. dolarów.
Przedstawiciele branży logistycznej sygnalizują także regularne podwyżki stawek dla przyspieszonych pociągów kontenerowych rzędu 200-300 dolarów co tydzień-półtora.
W tle pozostaje drożejące "morskie ramię" transportu oraz ograniczona dostępność miejsc na statkach, co skłania część rynku do rozważania alternatywnych tras i budowania buforów w budżetach oraz harmonogramach dostaw.
Źródło: Kommiersant