W środę około godziny 15.30 Brent zdrożała o 6 proc. i kosztowała 87 dolarów za baryłkę, a WTI zdrożała o 6,6 proc. i kosztowała 84,5 dolara za baryłkę.
Nagły wzrost cen nastąpił po tym, jak Donald Trump powiedział w telewizji Fox News, że USA dokonają surowego odwetu na nocny irański atak na amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie. - Skopiemy im tyłki. Uderzymy w nich z pełną siłą. Dostaną solidne baty - zagroził prezydent, cytowany przez stację.
WIDEONamierzyli najemników Grupy Wagnera po komórkach. "Zidentyfikowaliśmy kilkunastu"
Trump przekazał, że obejrzał nagranie z tych działań i potwierdził, że to amerykańskie siły przeprowadziły operację w obronie tego obszaru. Dodał, że wszystko odbywało się w czasie rzeczywistym — podawano współrzędne celów i zapewniano, by żaden z nadlatujących irańskich pocisków nie przedostał się przez obronę.
Iran chciał zaskoczyć Amerykanów
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) napisało w komunikacie, że we wtorek o godz. 17.45 czasu wschodnioamerykańskiego (23.45 w Polsce) siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wystrzeliły z Iranu wiele pocisków balistycznych, próbując przeprowadzić atak z zaskoczenia na siły USA stacjonujące na Bliskim Wschodzie. Wojsko przekazało, że wszystkie irańskie pociski zostały przechwycone.
Portal Axios, powołując się na źródło w amerykańskich władzach, podał, że Iran wystrzelił rakiety balistyczne w stronę amerykańskiej bazy w Jordanii.
To pierwszy irański atak rakietowy na amerykańską bazę od piątku, gdy Trump wstrzymał codzienne ataki na cele w Iranie. W poniedziałek Trump oświadczył, że jeśli rozmowy z Iranem nie przyniosą rezultatu, USA wrócą do silnych działań wojskowych. Trump podkreślił, że w piątek zdecydował się wstrzymać uderzenia na irańskie cele, ponieważ państwa pośredniczące w rozmowach poprosiły go o to, by dał negocjacjom kolejną szansę.
Źródło: Stooq.pl, PAP