Iran rozważał odwet na Ukrainie. Atak jako "symboliczny gest"

Ukraina zaatakowała w piątek irański statek handlowy na Morzu Kaspijskim, w wyniku czego zginął jeden cywil. Iran ostrzegł, że atak nie może pozostać bez odpowiedzi. Jak donosi dziennik "New York Times", Teheran rozważał wystrzelenie na terytorium Ukrainy rakiety balistycznej z niewielkim ładunkiem. Dzięki dyplomatycznym zabiegom udało się jednak załagodzić sytuację.

Irańskie pociski na wystawie w muzeum w TeheranieIrańskie pociski na wystawie w muzeum w Teheranie
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | Morteza Nikoubazl
Tomasz Sąsiada

"New York Times" rozmawiał o sprawie zarówno z irańskimi, jak i zachodnimi urzędnikami - pod warunkiem zachowania anonimowości. Część rozmówców spodziewała się, że w ramach odwetu Iran wystrzeli na Ukrainę rakietę balistyczną z niewielką głowicą, która nie spowodowałaby dużych zniszczeń, ale stanowiłaby znaczący "symboliczny gest". Inni dodali, że celem byłby prawdopodobnie jeden z ukraińskich portów nad Morzem Czarnym.

"Jakakolwiek rakieta wystrzelona z Iranu w kierunku Ukrainy stanowiłyby dramatyczną eskalację konfliktu i groziłyby wywołaniem wojny na szerszą skalę, biorąc pod uwagę napięcia między tymi dwoma krajami związane z sojuszem Iranu z Rosją. Irańscy urzędnicy wyrazili nadzieję, że konflikt zakończy się wraz z ich atakiem odwetowym, jednak zachodni urzędnicy ostrzegli, że trudno przewidzieć, jak zareaguje Ukraina" - zwraca uwagę "New York Times".


WIDEO
Namierzyli najemników Grupy Wagnera po komórkach. "Zidentyfikowaliśmy kilkunastu"


W niedzielę minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi ostrzegł, że Teheran nie pozostawi ukraińskiego ataku bez odpowiedzi. Aragczi oskarżył Kijów o chęć rozszerzenia wojny, a prezydenta Wołodymyra Zełenskiego - o działanie na rozkaz Izraela.

Sprawę udało się załagodzić

We wtorek szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha rozmawiał z Aragczim. W rozmowie podkreślił, że celem Ukrainy jest uniknięcie niepotrzebnej eskalacji. Ukraiński minister określił atak na statek towarowy jako niezamierzony - przekazał w mediach społecznościowych Aragczi. "Iran również nie dąży do eskalacji, ale jasno dał do zrozumienia, że jakikolwiek atak na naszych obywateli lub interesy jest niedopuszczalny. Straty muszą zostać zrekompensowane" - dodał minister.

Aragczi przekazał również, że rozmawiał z szefową dyplomacji Unii Europejskiej Kają Kallas na temat "sposobów, które mogą pomóc w zmniejszeniu napięć w regionie".

Po ataku MSZ Iranu wezwało w sobotę charge d'affaires Ukrainy w Teheranie. Uderzenie na irański statek handlowy irańskie MSZ określiło mianem "wrogiego i przestępczego ataku". Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał w sobotę, że siły ukraińskie uderzyły w cele na Morzu Kaspijskim, w tym "jednostki transportujące sprzęt wojskowy z Iranu i okręt wojenny".

Źródło: "New York Times", PAP

Wybrane dla Ciebie