Jak komentował przed ogłoszeniem decyzji Reuters, spodziewane było, że Rezerwa Federalna najprawdopodobniej utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Nie było to jednak w stu procentach pewne ze względu na politykę braku zapowiadania przyszłych kroków, którą przyjął Kevin Warsh.
Decyzja o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie została podjęta przez Federalny Komitet do spraw Operacji Otwartego Rynku (który jest częścią Fed) stosunkiem głosów 9 do 3. Beth M. Hammack, Neel Kashkari i Lorie K. Logan głosowali za podwyżką stóp proc. o 0,25 punktu procentowego.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
"Komitet postanowił utrzymać docelowy przedział stopy funduszy federalnych na poziomie od 3,5 proc. do 3,75 proc. proc., co ma wspierać podwójny mandat Rezerwy Federalnej. Komitet potwierdził swoją politykę utrzymywania wysokich rezerw w systemie bankowym" - czytamy w komunikacie po posiedzeniu.
"Aktywność gospodarcza rozwija się w solidnym tempie, pomimo podwyższonej niepewności, która wynika po części z konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wzrost wydajności i inwestycji kapitałowych jest silny. Wzrost zatrudnienia dotrzymuje kroku wzrostowi siły roboczej, a stopa bezrobocia zmieniła się nieznacznie" - ocenił Fed.
"Inflacja pozostaje wysoka w stosunku do celu Komitetu na poziomie 2 proc., co po części odzwierciedla szoki podażowe, które napędzały wzrost cen w niektórych sektorach, w tym w sektorze energetycznym. Komitet zapewni stabilność cen" - dodała Rezerwa Federalna.
Szef Fed zabiera głos
- Prosiłem na tym posiedzeniu o dobrą, rodzinną walkę i taką dostałem. Taki jest cel. (…) Zdecydowana większość poparła decyzję, którą podjęliśmy. (…) W tej dyskusji nie ma nic inercyjnego. To była aktywna, ożywiona dyskusja na temat tego, co w pełnym zakresie możemy i chcielibyśmy zrobić w nadchodzącym okresie - powiedział Kevin Warsh na konferencji po posiedzeniu Fed.
- Szersza dyskusja, która toczyła się w ciągu ostatnich dni, moim zdaniem, wskazywała na dużą zgodność w trudnych kwestiach. Pytania, które poruszyłem na początku, dotyczyły tego, co tak naprawdę dzieje się w gospodarce w obliczu wstrząsów i bez nich. Jakie mamy narzędzia i możliwości? Jaki jest wpływ cen na produkcję? Usłyszałem wiele wspólnych poglądów w tych kwestiach. Czy były różne podejścia do odpowiedzi? Z pewnością tak. Czy zatem ludzie mogli dojść do różnych wniosków? Zdecydowanie tak, ale moim zdaniem jest to okres uważnego myślenia, a nie uważnego czekania - dodał.
- Jeśli inflacja utrzyma się na wysokim poziomie w prognozowanym okresie, stopy procentowe mogą być częścią tego rozwiązania, ale nie powiedziałbym, że dzieje się to w oderwaniu od reszty czynników - stwierdził.
Bez rewolucyjnych decyzji po zmianie szefa Fed
Warsh został szefem Fed w maju, zastępując Jerome'a Powella, którego kadencja dobiegła końca. Powell był wielokrotnie krytykowany przez prezydenta Donalda Trumpa za to, że nie obniża stóp procentowych. Namaszczony przez Trumpa Warsh zapewnił, że nie będzie marionetką prezydenta.
- Chcę, żeby Kevin był całkowicie niezależny - mówił Donald Trump podczas ceremonii zaprzysiężenia nowego szefa Fed. - Chcę, żeby był niezależny i po prostu wykonał świetną robotę. Nie patrz na mnie, nie patrz na nikogo, po prostu rób swoje i zrób świetną robotę - stwierdził.
W czerwcu, podczas pierwszego posiedzenia Fed za kadencji Warsha, również zdecydowano o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie.
Trump: powinniśmy mieć najniższe stopy procentowe na świecie
- Mamy inne kraje, nie chcę tak naprawdę wymieniać nazw, ale mógłbym podać ich wiele, które wyciągają pieniądze ze Stanów Zjednoczonych i przez to uzyskują niższe oprocentowanie niż my. A nie powinno tak być. Powinniśmy mieć najniższe stopy procentowe na świecie - stwierdził w poniedziałek Trump w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie Air Force One. Prezydent powiedział, że Kevin Warsh "jest fantastyczny, ale ma Radę (Gubernatorów), a członkowie Rady są bardzo polityczni".
- On chce postępować właściwie. Wiem, co chce zrobić, ale potrzebna jest zgoda niektórych ludzi, którzy być może mają złe intencje - podkreślił Trump w drodze do Michigan. Po raz kolejny opowiedział się za obniżeniem stóp procentowych. Wcześniej wielokrotnie krytykował poprzedniego szefa Fedu Jerome'a Powella za zbyt powolne cięcie stóp procentowych.
Źródło: PAP, money.pl