Unię dogonimy dopiero za kilkadziesiąt lat. Od zarobków Niemców dzieli nas przepaść

Z wyliczeń firmy Sedlak wynika, że dogonimy Niemców pod względem wysokości przeciętnego wynagrodzenia nie wcześniej niż za 41 lat, czyli dopiero w 2062 roku. Z kolei do unijnej średniej brakuje nam co najmniej 32 lat. Niższe pensje od nas pobierają tylko Bułgarzy i Rumuni. Mimo zapowiedzi polityków, że nasze pensje będą rosły, sytuacja od lat nie ulega znaczącej poprawie.

Polacy w dalszym ciągu zarabiają dużo mniej, niż wynosi średnia europejskaPolacy w dalszym ciągu zarabiają dużo mniej, niż wynosi średnia europejska.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Wiceminister Jacek Sasin obiecał niedawno, że Polska dogoni Niemcy pod względem wysokości wynagrodzeń. "Nie zarabiamy jeszcze tyle co Niemcy. Proszę jednak dać nam trochę czasu, a i do tego doprowadzimy" – zapowiedział.

Niestety, z wyliczeń firmy Sedlak & Sedlak wynika, że nadrobienie dystansu, który dzieli nasze płace od poziomu wynagrodzeń w Niemczech, zajmie nam kilkadziesiąt lat.

Ile wynosi przeciętne wynagrodzenie w Polsce?

Z danych firmy Sedlak & Sedlak wynika, że w ubiegłym roku średnia pensja w Polsce wynosiła 1 170 euro. To średnio ponad 2,5-krotnie mniej niż w całej UE. W ubiegłym roku zajęliśmy trzecie miejsce od końca, pod względem przeciętnych zarobków. Niższe wynagrodzenia od nas mają tylko Rumuni i Bułgarzy. Niewiele wyższe pensje pobierają Słowacy i Chorwaci.

W jakich europejskich krajach zarabia się z kolei najwięcej? Listę otwiera Luksemburg, gdzie średnia pensja wynosiła w ubiegłym roku 5 605 euro. Z kolei Niemcy znajdują się na czwartym miejscu, z przeciętnym wynagrodzeniem na poziomie 4 380 euro.

Dla porównania obecnie przeciętne wynagrodzenie w Polsce stanowi tylko 27 proc. średniej pensji w Niemczech. W praktyce Polacy zarabiają więc średnio o 3 210 euro mniej niż Niemcy.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenia brutto w poszczególnych krajach Unii Europejskiej w 2021 roku.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenia brutto w poszczególnych krajach UE. © Licencjodawca

Jak wygląda zamożność Polaków na tle innych krajów?

Średnia wysokość wynagrodzeń niewiele mówi jednak o zamożności społeczeństwa. Można to oszacować, biorąc pod uwagę kwotę, która pozostaje po odliczeniu od dochodu wszystkich obciążeń podatkowych. To tzw. dochód rozporządzalny.

Eurostat podaje go w przeliczeniu na jedną osobę w gospodarstwie domowym, jako tzw. standard siły nabywczej (PPS). Ten ujednolicony wskaźnik uwzględnia w praktyce nie tylko kursy wymiany walut, ale także różnice w poziomach cen między krajami.

Dalszy ciąg pod materiałem wideo

Ostro o pensjach w budżetówce. "Za takie pieniądze nikt tam pracować nie będzie"

Jak wyglądają nasze pensje w tym kontekście? Z danych firmy Sedlak wynika, że w latach 2016-2020 zwiększyły się one z 14 802 do 17 430 wskaźnika PPS rocznie na osobę. W Niemczech nastąpił z kolei wzrost tego wskaźnika z 26 813 do 29 539 PPS. Tym samym dystans, który dzieli nas do Niemców powiększył się z 12 tys. do 12,1 tys. PPS rocznie na osobę. Największy wzrost dochodu rozporządzalnego, nastąpił z kolei w Czechach (z 16 744 do 19 847 PPS).

Dochód rozporządzalny na mieszkańca w wybranych krajach UE w latach 2016-2020 (w PPS).
Dochód rozporządzalny na mieszkańca w wybranych krajach UE w latach 2016-2020 (w PPS). © Sedlak

Kiedy będziemy zarabiać tyle co Niemcy?

Z danych Sedlak & Sedlak wynika, że jeśli weźmiemy pod uwagę średni wzrost wynagrodzeń z ostatnich pięciu lat w Polsce, Niemczech i Unii Europejskiej (odpowiednio 5,2 proc, 1,8 proc. i 2 proc.), to Polska dogoni Niemcy pod względem wysokości przeciętnego wynagrodzenia nie wcześniej niż za 41 lat, a więc dopiero w 2062 roku. Z kolei do średniej unijnej brakuje nam co najmniej 32 lat.

- Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej, jeśli uwzględnimy średnią realną dynamikę wynagrodzeń, dla Polski, Niemiec i UE wynosi to odpowiednio 2,4 proc., 0,1 proc. i 0,9 proc. Wtedy Polska dogoni Niemcy dopiero w 2080 roku, a więc za 59 lat. Dojście do poziomu średnich zarobków w UE zajmie nam z kolei 49 lat. – informuje Maria Hajec, ekspertka Sedlak & Sedlak.

Dystans, który dzieli Polskę od innych krajów w UE jest wciąż ogromny.
Dystans, który dzieli Polskę od innych krajów w UE jest wciąż ogromny. © Sedlak
- Niestety, jeśli obecne trendy utrzymają się, nie mamy szans, aby dogonić poziom niemieckich wynagrodzeń, w najbliższych kilkudziesięciu latach. Warto mieć także na uwadze rekordowy wysoki poziom inflacji, który może mieć wpływ na obniżenie realnej dynamiki wzrostu wynagrodzeń – podsumowuje Maria Hajec.
Wybrane dla Ciebie