Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
AZI
|
aktualizacja

Unię dogonimy dopiero za kilkadziesiąt lat. Od zarobków Niemców dzieli nas przepaść

214
Podziel się:

Z wyliczeń firmy Sedlak wynika, że dogonimy Niemców pod względem wysokości przeciętnego wynagrodzenia nie wcześniej niż za 41 lat, czyli dopiero w 2062 roku. Z kolei do unijnej średniej brakuje nam co najmniej 32 lat. Niższe pensje od nas pobierają tylko Bułgarzy i Rumuni. Mimo zapowiedzi polityków, że nasze pensje będą rosły, sytuacja od lat nie ulega znaczącej poprawie.

Unię dogonimy dopiero za kilkadziesiąt lat. Od zarobków Niemców dzieli nas przepaść
Polacy w dalszym ciągu zarabiają dużo mniej, niż wynosi średnia europejska. (Adobe Stock)

Wiceminister Jacek Sasin obiecał niedawno, że Polska dogoni Niemcy pod względem wysokości wynagrodzeń. "Nie zarabiamy jeszcze tyle co Niemcy. Proszę jednak dać nam trochę czasu, a i do tego doprowadzimy" – zapowiedział.

Niestety, z wyliczeń firmy Sedlak & Sedlak wynika, że nadrobienie dystansu, który dzieli nasze płace od poziomu wynagrodzeń w Niemczech, zajmie nam kilkadziesiąt lat.

Ile wynosi przeciętne wynagrodzenie w Polsce?

Z danych firmy Sedlak & Sedlak wynika, że w ubiegłym roku średnia pensja w Polsce wynosiła 1 170 euro. To średnio ponad 2,5-krotnie mniej niż w całej UE. W ubiegłym roku zajęliśmy trzecie miejsce od końca, pod względem przeciętnych zarobków. Niższe wynagrodzenia od nas mają tylko Rumuni i Bułgarzy. Niewiele wyższe pensje pobierają Słowacy i Chorwaci.

W jakich europejskich krajach zarabia się z kolei najwięcej? Listę otwiera Luksemburg, gdzie średnia pensja wynosiła w ubiegłym roku 5 605 euro. Z kolei Niemcy znajdują się na czwartym miejscu, z przeciętnym wynagrodzeniem na poziomie 4 380 euro.

Dla porównania obecnie przeciętne wynagrodzenie w Polsce stanowi tylko 27 proc. średniej pensji w Niemczech. W praktyce Polacy zarabiają więc średnio o 3 210 euro mniej niż Niemcy.

Jak wygląda zamożność Polaków na tle innych krajów?

Średnia wysokość wynagrodzeń niewiele mówi jednak o zamożności społeczeństwa. Można to oszacować, biorąc pod uwagę kwotę, która pozostaje po odliczeniu od dochodu wszystkich obciążeń podatkowych. To tzw. dochód rozporządzalny.

Eurostat podaje go w przeliczeniu na jedną osobę w gospodarstwie domowym, jako tzw. standard siły nabywczej (PPS). Ten ujednolicony wskaźnik uwzględnia w praktyce nie tylko kursy wymiany walut, ale także różnice w poziomach cen między krajami.

Dalszy ciąg pod materiałem wideo

Zobacz także: Ostro o pensjach w budżetówce. "Za takie pieniądze nikt tam pracować nie będzie"

Jak wyglądają nasze pensje w tym kontekście? Z danych firmy Sedlak wynika, że w latach 2016-2020 zwiększyły się one z 14 802 do 17 430 wskaźnika PPS rocznie na osobę. W Niemczech nastąpił z kolei wzrost tego wskaźnika z 26 813 do 29 539 PPS. Tym samym dystans, który dzieli nas do Niemców powiększył się z 12 tys. do 12,1 tys. PPS rocznie na osobę. Największy wzrost dochodu rozporządzalnego, nastąpił z kolei w Czechach (z 16 744 do 19 847 PPS).

Kiedy będziemy zarabiać tyle co Niemcy?

Z danych Sedlak & Sedlak wynika, że jeśli weźmiemy pod uwagę średni wzrost wynagrodzeń z ostatnich pięciu lat w Polsce, Niemczech i Unii Europejskiej (odpowiednio 5,2 proc, 1,8 proc. i 2 proc.), to Polska dogoni Niemcy pod względem wysokości przeciętnego wynagrodzenia nie wcześniej niż za 41 lat, a więc dopiero w 2062 roku. Z kolei do średniej unijnej brakuje nam co najmniej 32 lat.

- Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej, jeśli uwzględnimy średnią realną dynamikę wynagrodzeń, dla Polski, Niemiec i UE wynosi to odpowiednio 2,4 proc., 0,1 proc. i 0,9 proc. Wtedy Polska dogoni Niemcy dopiero w 2080 roku, a więc za 59 lat. Dojście do poziomu średnich zarobków w UE zajmie nam z kolei 49 lat. – informuje Maria Hajec, ekspertka Sedlak & Sedlak.

- Niestety, jeśli obecne trendy utrzymają się, nie mamy szans, aby dogonić poziom niemieckich wynagrodzeń, w najbliższych kilkudziesięciu latach. Warto mieć także na uwadze rekordowy wysoki poziom inflacji, który może mieć wpływ na obniżenie realnej dynamiki wzrostu wynagrodzeń – podsumowuje Maria Hajec.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
Sedlak&Sedlak
KOMENTARZE
(214)
hbjkl
2 tyg. temu
dogonimy ale wątpie że przed 2050 rokiem.
DD Repo
2 miesiące temu
Nie dogonimy ich nigdy. 15 lat temu słyszałem, że do tego aby dogonić pensje zachodnie potrzebujemy około 30 lat. Minęło 15 lat i teraz ten czas się wydłużył :( Unia służy głównie bogatszym krajom które mają tam najwięcej do powiedzenia. Nasza gospodarka natomiast będzie drenowana ze specjalistów i okładana przeróżnymi regulacjami żeby pozostała strefą niskich płac i taniej siły roboczej dla zagranicznych koncernów. Takie Chiny Europy.
Rządzący Malf...
2 miesiące temu
rządzę sobie, rzepkę skrobię, swój ogonek chwalę.
Elele
2 miesiące temu
Przecież Polska miodem i olejkiem ponoć płynąca 😅
olga
2 miesiące temu
te głupie gadki ,że dogonimy Europę za 20 czy 30 lat są ciągle powtarzane aż do upojenia a znając nasz dziadowski sposób rządzenia to nie dogonimy nigdy ,chyba ,że wyjedziemy na zachód .Cały czas trwa akcja otumaniania i ogłupiania Kowalskiego przez niedouczonych ''ekspertów ''rządowych .Natomiast ''rządzący'' mogą to finansowo dogonić !!!!!!!!!!!!!!!!!! Niestety tak wygląda ''pomroczność jasna '' w wykonaniu ''wybitnych geniuszy '' kolejnych ekip będących i pod tym względem jesteśmy genetycznie upośledzeni ,tak że nie wierzę w te wypociny ,które się nam na siłę wciska .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
...
Następna strona