WAŻNE
TERAZ

Dyrektor Pałacu w Wilanowie zdymisjonowany

Zawirowania z dostawami prezentów. Klienci skarżą się na takie praktyki

Klienci Allegro i InPostu skarżą się przed świętami na to, że dostawy trafiają do innych punktów. Okazuje się, że paczki dostarcza konkurencyjna firma. Wybrzmiewa też faworyzowanie automatów tej firmy, co umyka uwadze kupującym w pośpiechu klientom.

Problemy z dostawami paczek. Niektórzy zostają bez prezentówProblemy z dostawami paczek. Niektórzy zostają bez prezentów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Kseniia,MAXSHOT_PL
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Pan Marcin z Warszawy, zamówił miód do paczkomatu pod blokiem. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", przesyłka dotarła do innego punktu, oddalonego o kilka kilometrów. "Zawsze mam ustawiony paczkomat InPost przy domu. Teraz system przydzielił mi urządzenie Allegro znacznie dalej" - powiedział Wyborczej.biz klient.

Oburzeni klienci narzekają też, że Allegro ukrywa dostawy przez InPost, a domyślną opcją serwisu są dostawy typu Allegro Box i współpracujące z nią spółki (Orlen, Żabka, Poczta Polska). "Portal robi się tragiczny. Uszczęśliwianie konsumentów przez przymusową zmianę przyzwyczajeń to strzał w kolano" - pisze jeden z zamawiających paczki.

"Zawiodłem się na Allegro One. Tym razem moja przesyła dotarła do sortowni w Warszawie i od razu została zwrócona do nadawcy (Gdańsk). Jeśli się komuś nie chce, to niech zmieni zawód. Zostałem bez prezentu" - dodaje kolejny sfrustrowany klient.

Nie pamięta ile założył firm. Doszedł do 750 mln zł

"Zamówiłem do InPost, przesyłka przyszła na Orlen" - dodaje inny. Ale są i zwroty akcji w drugą stronę. "Moja paczka została przekierowana przez Orlen do innego, odległego paczkomatu (ten obok mnie jest przepełniony). Czy zostanie ostatecznie skierowana do paczkomatu który pierwotnie wybrałam?" - docieka internautka na forum Allegro.

Do sytuacji dochodzi w ostatni weekend przed świętami, gdy kurierzy i dostawcy pracują na najwyższych obrotach, by sprostać fali zamówień. Wskutek pomyłek dostawy są mylone, przesyłki opóźniane, a nawet trafiają do automatów nawet o kilka kilometrów dalej, co dla wielu jest znaczącą niedogodnością.

Na problem zwrócił również uwagę rzecznik InPostu, Wojciech Kądziołka. "To samo przytrafiło się mnie" - przyznał przedstawiciel InPost. Przypomnijmy, że InPost pozwał w tej sprawie Allegro. Spółka skierowała sprawę do sądu arbitrażowego, domagając się kary umownej w wysokości blisko 100 milionów złotych. Allegro zarzuca się "manipulowanie preferencjami klientów poprzez faworyzowanie własnych usług dostawy.

źródło: wyborcza.biz, spolecznosc.allegro.pl

Wybrane dla Ciebie