"Zdewastowana". Jest raport ws. najsłynniejszej polskiej stadniny

Hodowla Koni w Janowie Podlaskim przez ostatnie 7 lat została zdewastowana i utraciła reputacje na światowym rynku. Stadniną kierowali niekompetentni ludzie, często z nominacji partyjnej - mówił na wtorkowym briefingu wiceszef KOWR Lucjan Zwolak przytaczając wnioski z raportu ws. hodowli koni arabskich.

 Aukcja koni "Pride of Poland" Aukcja koni "Pride of Poland"
Źródło zdjęć: © PAP | Wojtek Jargiłło

Na zlecenie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) raport z analizy stanu hodowli koni czystej krwi arabskich w stadninach w Janowie Podlaskim i Michałowie przygotowali dwaj byli prezesi tych stadnin Marek Trela i Jerzy Białobok oraz specjalistka ds. hodowli koni w byłej Agencji Nieruchomości Rolnej, Anna Stojanowska.

Raport ws. najsłynniejszej polskiej stadniny

- Przez 7 lat trwała "karuzela zmian" na stanowiskach prezesów w obu stadninach doprowadzając do skomplikowanej sytuacji kadrowej i hodowlanej. W tym czasie stadnina w Janowie Podlaskim miała 8 prezesów, a w Michałowie było ich - 6 - poinformował Zwolak przedstawiając wnioski z raportu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Immunitet pomoże Obajtkowi? Dosadny komentarz Siemoniaka

- W latach 2016-2013 o losie stadnin koni arabskich decydowali ludzie kompletnie nieprzygotowani do pełnienia powierzonych im funkcji oraz politycznie promowani nominacji - stwierdził wicedyrektor KOWR. Dodał, że miało to przełożenie na wyniki aukcji np. w 2017 r. na Aukcji Pride of Poland sprzedano jedynie 5 koni, a rok później - tylko 3.

Zwolak zauważył, ze obecnie na arenie międzynarodowej nie ma koni "pod polską banderą". W latach 2016-2023 "nie istnieliśmy" podczas najważniejszych pokazów na świecie - w Paryżu, w USA, Achen czy w Dubaju.

Podkreślił, że w ostatnich latach polskie konie sprzedawane były za ceny nieadekwatne do ich wartości, w tym sprzedawano okazy, które nigdy nie powinny opuścić Polski ze względu na to, że nie pozostawiły potomstwa lub były zbyt cenne z punktu widzenia utrzymania hodowli na światowym poziomie. Miały miejsce przypadki "bezrefleksyjnego sprzedawania ostatnich reprezentantów linii i rodzin. Wystarczyło, że jakiś koń zdobył czołowe miejsce na pokazie i spodobał się potencjalnemu klientowi, a lądował na liście sprzedaży" - zaznaczył Zwolak.

Wyrzucenie długoletnich prezesów światowej klasy hodowców (Jerzy Białobok otrzymał 4 razy tytuł hodowcy roku w Paryżu, a Marek Trela - dwa), spowodowało, że część załogi stadnin odeszła, część została wyrzucona. Jak mówił, pracownicy przestali tworzyć zespół, widoczna jest apatia i zniechęcenie.

To wszystko doprowadziło do "zrujnowania" relacji międzynarodowych skutkującej utratą zaufania i brakiem zainteresowanie kupnem polskich koni. Odbudowa marki koni arabskich ma być prowadzona poprzez ustabilizowanie sytuacji kadrowej na poziomie hodowców, mastalerzy, koniuszych.

"Trzeba skończyć z wyprzedażą dobrych koni"

Dyrektor Generalny KOWR Henryk Smolarz stwierdził, że odbudowa hodowli koni w stadninach w Janowie i Michałowie jest konieczna, ale ten proces prawdopodobnie potrwa lata. Trzeba skończyć z wyprzedażą dobrych koni hodowlanych, natomiast sprzedać te konie, które z punktu widzenia hodowli są zbędne. Poprawi to kondycję finansową spółki. Poinformował, że został zlecony audyt hodowlany.

Smolarz potwierdził, że doradcami stadnin będą byli prezesi: Trela i Białobok oraz specjalista ds. koni Stojanowska. Dodał, że obecny główny hodowca koni w Janowie zostanie zatrudniony na cały etat.

Szef KOWR zapowiedział, że w tym roku, tak jak w poprzednich, odbędzie się w Janowie Podlaskim aukcja koni "Pride of Poland" oraz czempionaty. Do przygotowania koni do sprzedaży zostały powołane specjalne zespoły. Aukcja odbędzie się w połowie sierpnia. Będą mogły w niej uczestniczyć także konie z prywatnych hodowli. Poinformował, że Polski Klub Wyścigów Konnych nie będzie w tym roku organizatorem, ale zadeklarował wsparcie poprzez przekazanie wypracowanych dokumentów i doświadczeń.

Smolarz zapytany o to czy będzie zmiana na stanowisku prezesa stadniny w Janowie powiedział - "jednym z wniosków z audytu było to, że zmiany kadrowe były zbyt częste chcemy by była stabilność funkcjonowania stadnin", ale dodał, że decyzję o rezygnacji może podjąć sam zainteresowany.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat