ZUS wyklucza Związkową Alternatywę z negocjacji płacowych

Zakład Ubezpieczeń Społecznych usunął jedną z organizacji pracowniczych z rozmów o podwyżkach. Decyzja wywołała ostre spory o legalność działania związku. W tle konfliktu znajdują się żądania wyższych pensji i sztywne ramy budżetowe państwowej instytucji.

zus, zaklad, ubezpieczen, spolecznych, poland, polish, social, insurance, institution, pension, retire, retirement, logo, office, building, branch, company, sign, signage, signboard, administration, agency, benefits, department, employee, finances, financial, fund, government, green, guaranteed, health, income, inspectorate, insured, labour, law, ministry, money, name, national, organization, payment, policy, public, service, state, tax, unitZUS
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że Związkowa Alternatywa utraciła prawo do udziału w negocjacjach z pracodawcą. Instytucja opiera swoje stanowisko na wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Sąd ten oddalił apelację byłej pracownicy Zakładu, która pełniła funkcję przewodniczącej tego związku. ZUS uważa, że organizacja ta nie powstała w sposób zgodny z prawem. W konsekwencji władze Zakładu zredukowały liczbę związków zawodowych, z którymi prowadzą rozmowy, z dwunastu do jedenastu.

Według Zakładu uchybienia przy rejestracji Związkowej Alternatywy mają charakter nieusuwalny. Magdalena Dulińska, dyrektor Departamentu Legislacyjno-Prawnego w ZUS, przekazała Polskiej Agencji Prasowej, że przedstawiciele tej grupy uczestniczyli w dotychczasowych rozmowach jedynie warunkowo.

– Po wyroku sądu drugiej instancji mamy przesłanki, by sądzić, że tego związku po prostu nie ma – powiedziała Magdalena Dulińska.

Kierowcy kontra agresja na drogach. "5 milionów ludzi już sobie pomaga"

Ostra reakcja związkowców

Z decyzją pracodawcy kategorycznie nie zgadza się Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy. Lider organizacji podkreśla, że wrocławska sprawa sądowa dotyczyła wyłącznie indywidualnego sporu pracowniczego o przywrócenie do pracy, a nie legalności samej struktury. Związkowcy zapowiadają, że nadal chcą uczestniczyć w rozmowach o stawkach wynagrodzeń.

– ZUS publicznie kłamie i wyciąga z tej sprawy, która nie dotyczy istnienia związku, konsekwencje, bym powiedział, PRL-owskie. To byłby jakiś ewenement, że polskie państwo chce delegalizować niezależny związek zawodowy – stwierdził Piotr Szumlewicz.

Szumlewicz dodał również, że organizacja poprosiła o opinię prawną zewnętrzną kancelarię. Prawnicy ocenili postępowanie Zakładu jako utrudnianie działalności związkowej. Przewodniczący przypomniał także, że w poprzednim roku inny sąd potwierdził prawidłowość danych o liczbie członków tej organizacji.

Pieniądze w tle sporu

Konflikt prawny nakłada się na trudne negocjacje finansowe. Strona społeczna domaga się wzrostu pensji średnio o 1200 złotych brutto na osobę. Pracodawca odrzuca takie żądania i proponuje niższe kwoty. ZUS zaoferował podwyżkę w wysokości 200 złotych do podstawy etatu oraz jednorazową nagrodę w kwocie 3400 złotych brutto. Władze instytucji tłumaczą, że wyższe wypłaty blokuje ustawa budżetowa.

Dyrektor Dulińska wyjaśniła, że budżet Zakładu zależy bezpośrednio od decyzji rządu i parlamentu. Parlament zaplanował i uchwalił już środki na ten rok, co uniemożliwia pozyskanie dodatkowych pieniędzy. Pracodawca zadeklarował jednocześnie, że po podpisaniu porozumienia pracownicy otrzymają wyrównanie od stycznia. Zakład Ubezpieczeń Społecznych oficjalnie zapewnia, że spór z organizacjami pracowniczymi nie wpływa na bieżącą obsługę obywateli.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie