Zwrot w Ormuzie. Iran potwierdza: chcemy opłat

Iran potwierdził w poniedziałek, że chce wprowadzić nowy system opłat dla statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Teheran przekonuje jednak, że nie chodzi o klasyczne opłaty tranzytowe, ale o rozliczanie "świadczonych usług". Pomysł od początku budzi jednak sprzeciw USA.

Zwrot w Ormuzie. Iran potwierdza. Będą opłatyIrańczycy chcą zarabiać na ruchu w cieśninie Ormuz
Źródło zdjęć: © GETTY | Majid Saeedi
Magda Żugier

"Chociaż Teheran nie będzie pobierał żadnego myta, to naturalne jest, że świadczone usługi będą miały swoją cenę" - oświadczył w poniedziałek rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baqaei. Podkreślił, że zarządzanie tym szlakiem wodnym należy do państw nadbrzeżnych.

"Utrzymujemy kontakty z krajami położonymi nad cieśniną Ormuz, aby zapewnić bezpieczeństwo i chronić ich interesy" - dodał Baqaei, cytowany przez Al Jazeerę.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się świeże doniesienia, że Iran prowadzi z Omanem rozmowy o systemie pobierania opłat od statków przepływających przez Ormuz. Już wtedy wiadomo było, że plan przewiduje wprowadzenie opłat za usługi, a nie klasycznych opłat tranzytowych. Jakie konkretnie usługi - tego Iran nie sprecyzował.

Poznali się w liceum. Dziś mają firmę wartą 11 mld dol.

Amerykanie od razu ostro zaprotestowali. Do sprawy odniósł się m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio. W ostatni piątek ocenił, że żaden kraj nie powinien popierać systemu opłat na międzynarodowych drogach wodnych. - Nie ma na świecie kraju, który powinien opowiadać się za systemem opłat na międzynarodowych drogach wodnych - stwierdził.

Potwierdził, że według informacji posiadanych przez USA, Iran próbuje przekonać m.in. Oman do udziału w nowym systemie pobierania opłat.

Prezydent Donald Trump wcześniej stwierdził, że cieśnina Ormuz powinna pozostać darmowym międzynarodowym szlakiem wodnym. - Chcemy, żeby było za darmo. Nie chcemy opłat. To jest międzynarodowe. To jest międzynarodowy szlak wodny - mówił.

Kluczowy punkt światowego handlu energią

Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. To jedyna morska droga eksportu ropy dla Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.

Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 r. przez cieśninę przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie. Około 3/4 surowca trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej.

Szlak ten jest szczególnie istotny dla Chin. Druga co do wielkości gospodarka świata sprowadza przez cieśninę Ormuz około połowy importowanej ropy. Dlatego każda próba zmiany zasad funkcjonowania tego korytarza energetycznego wywołuje duże napięcia na światowych rynkach.

Źródło: Al Jazeera

Wybrane dla Ciebie