Zwrot w Ormuzie. Iran potwierdza. Będą opłaty

Iran prowadzi rozmowy z Omanem o nowym systemie opłat dla statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Teheran przekonuje, że nie chodzi o klasyczne opłaty tranzytowe, ale o rozliczanie "świadczonych usług". Pomysł budzi jednak sprzeciw USA.

Zwrot w Ormuzie. Iran potwierdza. Będą opłatyZwrot w Ormuzie. Iran potwierdza. Będą opłaty
Źródło zdjęć: © GETTY | Majid Saeedi
Magda Żugier

ran i Oman rozmawiają o stworzeniu mechanizmu pobierania opłat od statków korzystających z cieśniny Ormu - podał Al Jazeera.

W cieśninie Ormuz, rzecznik irańskiego MSZ stwierdza, że chociaż Teheran nie będzie pobierał żadnych opłat, to "normalne jest, że świadczone usługi będą wymagały ceny". Wyjaśnił, że zarządzanie szlakiem wodnym należy do państw nadbrzeżnych - czytamy.

Pomysł taki padł już wcześniej w maju. Wówczas - jak mogliśmy przeczytać - spotkał się z krytyką administracji USA. Prezydent Donald Trump stwierdził, że cieśnina Ormuz powinna pozostać darmowym międzynarodowym szlakiem wodnym. - Chcemy, żeby było za darmo. Nie chcemy opłat. To jest międzynarodowe. To jest międzynarodowy szlak wodny — powiedział Trump.

Poznali się w liceum. Dziś mają firmę wartą 11 mld dol.

Do sprawy odniósł się także sekretarz stanu USA Marco Rubio. W piątek ocenił, że żaden kraj nie powinien popierać systemu opłat na międzynarodowych drogach wodnych. - Nie ma na świecie kraju, który powinien opowiadać się za systemem opłat na międzynarodowych drogach wodnych — powiedział Rubio.

Jak dodał, według informacji posiadanych przez USA Iran próbuje przekonać m.in. Oman do udziału w nowym systemie pobierania opłat.

Kluczowy punkt światowego handlu energią

Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. To jedyna morska droga eksportu ropy dla Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.

Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 r. przez cieśninę przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie. Około trzy czwarte surowca trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej.

Szczególnie istotny jest ten szlak dla Chin. Druga co do wielkości gospodarka świata sprowadza przez cieśninę Ormuz około połowy importowanej ropy. Dlatego każda próba zmiany zasad funkcjonowania tego korytarza energetycznego wywołuje duże napięcia na światowych rynkach.

Źródło: Al Jazeera

Wybrane dla Ciebie