Notowania

forex
11.12.2014 12:56

Decyzja SNB i przetarg ECB

Korekta siły dolara trwa w najlepsze. Wczoraj amerykańska waluta traciła wobec wszystkich walut z grona G10 i ta tendencja kontynuowana jest również i...

Podziel się
Dodaj komentarz

Korekta siły dolara trwa w najlepsze. Wczoraj amerykańska waluta traciła wobec wszystkich walut z grona G10 i ta tendencja kontynuowana jest również i dzisiaj. Kurs EURUSD wybił w końcu linię trendu spadkowego, której od października nie mógł sforsować aż dziesięć razy. W trakcie sesji azjatyckiej notowania wzrosły do 1.2495. Najsilniejszy ruch pojawił się jednak na parze NZDUSD. W nocy czasu polskiego kurs wzrósł o ok 200 pipsów, do 0.7870. Osłabienie ,,Nowozelandczyka" to pokłosie komunikatu po posiedzeniu Banku Rezerw Nowej Zelandii. Zgodnie z oczekiwaniami RBNZ nie zmienił poziomu stóp procentowych (główna nadal wynosi 3.5%), obniżył projekcję ścieżki dla inflacji oraz stóp procentowych (docelowy poziom dla stopy procentowej został obniżony z 4.8 do 4.5%), jak również odsunął w czasie o jeden kwartał (na II kw. 2015 r.) prawdopodobny moment kolejnej podwyżki stóp. Wydawałoby się więc, że rezultaty posiedzenia interpretować należy raczej jako gołębie, a co za tym idzie dolar nowozelandzki powinien tracić
na wartości. Skąd więc reakcja na NZD? Pretekstem do umocnienia ,,Nowozelandczyka" stały się słowa o tym, że w kolejnych miesiącach wymagane mogą być podwyżki stóp procentowych, które będą stopniowo wzrastać do neutralnego poziomu. O tym, że intencją władz monetarnych nie było zaostrzenie swojego stanowiska, świadczyć mogą słowa prezesa RBNZ Graeme Wheelera, który w trakcie konferencji prasowej stwierdził, że reakcja rynku jest dla niego niezrozumiała. Powtórzył również, że zdaniem władz monetarnych NZD jest przewartościowany, wykluczył jednak możliwość interwencji walutowych. Sądzimy, że wczorajsze posiedzenie nie powinno w dużej mierze zmienić perspektyw dla dolara nowozelandzkiego, a reakcja rynku była nieco przesadzona. Wraz ze spowalniającą inflacją w Nowej Zelandii i koniunkturą w Chinach, jak również spadkiem cen nabiałów, podwyżki stóp przez RBNZ stawać będą się coraz mniej prawdopodobne, dlatego też w dłuższym terminie NZD powinien znów tracić na wartości. W najbliższych dniach może jednak
pozostawać silny, zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnią niechęć do dolara amerykańskiego.
Dziś uwaga przenosi się na Europę. O 9:30 poznamy decyzję Narodowego Banku Szwajcarii ws. stóp procentowych, a o 11:15 wyniki aukcji TLTRO. Odnośnie posiedzenia SNB kluczowe pytanie brzmi: czy Bank Szwajcarii zdecyduje się obniżyć stopę depozytową poniżej zera. Taka decyzja miałaby oczywiście na celu osłabienie szwajcarskiego franka poprzez m. in. zniechęcenie inwestorów zagranicznych do lokowania kapitału w Szwajcarii. Wydaje się jednak, że na razie za wcześnie jest na taką decyzję i dziś stopy pozostaną bez zmian. W tej sytuacji uwagę należy zwrócić na komunikat po posiedzeniu. W nim bowiem mogą pojawić się zapowiedzi obniżek stóp w kolejnych miesiącach. Gdyby tak się stało frank powinien lekko tracić na wartości.
Wielkość popytu na długoterminowe, niskooprocentowane pożyczki z ECB powinna dziś natomiast mieć wpływ na notowania wspólnej waluty. Ostatni taki przetarg odbył się we wrześniu tego roku i wtedy to popyt na pożyczki rozczarował. Zgłoszono bowiem zapotrzebowanie prawie dwa razy niższe niż oczekiwano. Wtedy wspólna waluta lekko zyskała na wartości, jednak tylko po to by w kolejnych dniach znów się osłabiać. Podobnie może być i w tym przypadku - jeżeli popyt znów rozczaruje, euro może krótkoterminowo zyskać na wartości, jednak w nieco dłuższym terminie perspektywa rozpoczęcia luzowania ilościowego przez ECB powinna osłabiać wspólną walutę.
Dziś również warto zwrócić uwagę na decyzję ws. stóp banku centralnego Norwegii (10:00) oraz z USA - odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej i liczby wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (14:30).

Tagi: forex
Źródło:
mForex.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz