Amerykanin nie zostawił suchej nitki na Okęciu. Lotnisko odpowiada

Lotnisko Chopina zostało ostro skrytykowane przez amerykańskiego prof. Andrew A. Michtę, który opisał swoje przykre doświadczenia po lądowaniu na Okęciu w "duszącym upale". Polskie Porty Lotnicze tłumaczą, że lotnisko działa ponad granicą przepustowości, a za transport pasażerów autobusami odpowiadają agenci obsługi naziemnej i linie lotnicze.

 Gorąco wokół Okęcia. PPL odpowiada po krytyce pasażera (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Malwina Gadawa

Michta, amerykański politolog polskiego pochodzenia, opisał na X swoje doświadczenia po lądowaniu w Warszawie na Okęciu. Relacjonował, że pasażerowie siedzieli w upale bez klimatyzacji, w autobusie z otwartymi drzwiami, a kierowca czekał na opróżnienie samolotu, choć drugi autobus miał stać obok pusty. W jego ocenie organizacja obsługi naziemnej na polskim lotnisku była wyjątkowo słaba. Sytuację określił jako "hańbiącą".

"To już oficjalne: lotnisko Chopina trafia na pierwsze miejsce w rankingu najgorszej obsługi naziemnej spośród wszystkich lotnisk, z których startowałem lub na których lądowałem, zarówno w Europie, jak i w Azji" - napisał Amerykanin na X.

Dalej relacjonował, że "samolot zaparkował na odludziu", gdzie miały czekać dwa autobusy. "Wsiedliśmy do pierwszego i siedzieliśmy tam w upale, podczas gdy kierowca czekał, aż samolot całkowicie się opróżni, zanim ruszył. Mimo że drugi autobus - tuż za nami - stał pusty. Siedzieliśmy tam w duszącym upale, z szeroko otwartymi drzwiami, bez klimatyzacji. Obserwowałem starszą kobietę, która wyglądała, jakby miała zaraz zemdleć z gorąca. Próbowałem zwrócić na to uwagę kierowcy autobusu, ale ten machnął ręką, dając mi do zrozumienia, żebym się nie wtrącał" - opisał Michta.

Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"

Pasażer skrytykował Okęcie. Lotnisko odpiera zarzuty

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Polskie Porty Lotnicze, zarządcę Lotniska Chopina.

Piotr Rudzki, rzecznik prasowy PPL, podkreśla w odpowiedzi na pytania money.pl, że komfort podróżnych jest dla lotniska "niezwykle ważny". Zaznacza jednak, że wbrew powszechnej opinii, zarządzający portem nie odpowiada za każdy etap obsługi pasażera.

- Miejsca postojowe przy pomostach pasażerskich przydzielane są w miarę ich operacyjnej dostępności oraz zgodnie z obowiązującymi procedurami, opartymi o jasne kryteria efektywności i potrzeby przewoźników. Rękawy są przydzielane priorytetowo rejsom z dużym odsetkiem pasażerów transferowych (przesiadkowych). Robimy to celowo i systemowo. Pasażer, który ma zaledwie kilkadziesiąt minut na przesiadkę na kolejny samolot, musi opuścić pokład jak najszybciej, aby zdążyć na rejs w inny zakątek świata. Rozwiązaniem tego problemu jest zaplanowana i realizowana już modernizacja portu, która docelowo zwiększy liczbę dostępnych rękawów i stanowisk postojowych - wyjaśnia rzecznik PPL.

PPL zwraca też uwagę na szerszy kontekst. Według spółki Lotnisko Chopina znajduje się obecnie nie tylko na granicy swojej przepustowości, ale wręcz ją przekracza.

90 tys. pasażerów dziennie. Okęcie tłumaczy kolejki

- Wczoraj po raz kolejny odprawiliśmy ponad 90 tys. pasażerów - jest to pułap, którego nie byliśmy w stanie przebić w ubiegłym roku. Obsługa tak ogromnego ruchu w Warszawie jest możliwa wyłącznie dzięki potężnemu wysiłkowi naszych służb operacyjnych oraz ich ścisłej współpracy z partnerami: Polską Agencją Żeglugi Powietrznej (PAŻP), Agentami Obsługi Naziemnej (AON) oraz samymi przewoźnikami - komentuje Piotr Rudzki.

- W sytuacjach, gdy wspomniana procedura wymusza obsługę rejsu na stanowisku oddalonym, transport podróżnych autobusem do terminalu leży już w wyłącznej gestii Agenta Obsługi Naziemnej (handlingu), działającego na bezpośrednie zlecenie konkretnej linii lotniczej. To dwustronna umowa komercyjna między przewoźnikiem a agentem, która reguluje, ile pojazdów zostanie podstawionych pod dany samolot - wyjaśnia rzecznik.

PPL zapewnia, że jako zarządca lotniska nie patrzy na takie sytuacje obojętnie. Rudzki informuje, że w związku z wysokimi temperaturami już w ubiegłym tygodniu do wszystkich agentów handlingowych i linii lotniczych skierowano rekomendacje dotyczące obsługi pasażerów w czasie ekstremalnych upałów. Zalecenia obejmowały także przygotowanie odpowiednich zapasów wody.

Wybrane dla Ciebie