Kurs dolara spada. Złoty łapie oddech z trzech powodów

Słabnący dolar daje oddech polskiej walucie. Jak wskazuje w swojej analizie Marek Rogalski, analityk DM BOŚ, inwestorzy rewidują oczekiwania wobec kolejnych kroków Rezerwy Federalnej. Przełożyło się to na spadek kursu USDPLN, podczas gdy EURPLN napotyka silny opór przy granicy 4,29.

POLAND - 2022/03/09: In this photo illustration, a reverse of the United States 1 dollar coin with Statue of Liberty and Polish 500 zloty banknote are seen displayed. (Photo Illustration by Karol Serewis/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Co z dolarem?
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images
Robert Kędzierski

Koniec ubiegłego tygodnia przyniósł wyraźną zmianę nastrojów na międzynarodowym rynku walutowym. Obserwowane odbicie głównej pary walutowej EURUSD zapoczątkowało proces cofania się amerykańskiego dolara, który traci na wartości wobec koszyka najważniejszych walut również na początku nowego tygodnia. Zjawisko to jest bezpośrednio powiązane ze zmianą nastawienia globalnych inwestorów do polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych.

Głównym czynnikiem osłabiającym pozycję amerykańskiej waluty jest odchodzenie rynków finansowych od oczekiwań dotyczących drugiej podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Jak wynika z analizy przygotowanej przez Marka Rogalskiego z DM BOŚ, obecnie model CME Fed Watch wskazuje na prawdopodobieństwo tylko jednego takiego ruchu w nadchodzących miesiącach. Co ciekawe, w rynkowych kalkulacjach wrzesień zaczął tracić na znaczeniu na rzecz października, co sugeruje, że uczestnicy rynku zaczynają bardziej pragmatycznie oceniać potencjalne działania Fed pod przewodnictwem Kevina Warsha.

Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"

Inwestorzy potrzebują teraz twardych dowodów na poparcie wcześniejszych, bardziej agresywnych zapowiedzi amerykańskich bankierów centralnych. Po stosunkowo jastrzębim przekazie, jaki napłynął z Rezerwy Federalnej ponad półtora tygodnia temu, rynek wkracza w fazę weryfikacji tych deklaracji poprzez bieżące odczyty makroekonomiczne. Ostatnie dane o inflacji PCE oraz PCE Core, które ujrzały światło dzienne w miniony czwartek, okazały się zgodne z wcześniejszymi szacunkami ekonomistów, co zdaniem eksperta DM BOŚ ostatecznie wyczerpało dotychczasowy impuls sprzyjający aprecjacji dolara.

Nadchodzące dni na rynkach obiecują dużą zmienność, choć kalendarz publikacji będzie nietypowy ze względu na obchody Dnia Niepodległości w Stanach Zjednoczonych, które w tym roku mają szczególny charakter z racji dwustupięćdziesiątej rocznicy powstania tego państwa. Z powodu piątkowego święta kluczowe dane Departamentu Pracy USA za czerwiec zostaną opublikowane już w czwartek. Z kolei w środę poznamy raporty ISM dla przemysłu oraz wskaźnik ADP, natomiast na wtorek zaplanowano publikację danych JOLTS oraz indeksu zaufania konsumentów Conference Board.

Złoty stabilizuje się w obliczu problemów euro i ropy

Sytuacja na parze EURUSD niezmiennie pozostaje kluczowym drogowskazem dla zachowania polskiego złotego. Krajowa waluta radzi sobie stabilnie, czemu sprzyja również wygasanie emocji związanych z czynnikami geopolitycznymi na świecie. Marek Rogalski zwraca uwagę, że uwaga inwestorów przestała koncentrować się na doniesieniach z Bliskiego Wschodu, gdyż ostatnie wydarzenia w tamtym regionie zaczęto traktować jako stały element trudnych negocjacji. Istnieje przy tym spore prawdopodobieństwo, że rozmowy te zostaną wydłużone o kolejne sześćdziesiąt dni pod koniec sierpnia.

Z punktu widzenia globalnego obrazu makroekonomicznego niezwykle istotne są aktualne notowania surowców energetycznych, które bezpośrednio wpływają na presję inflacyjną. Ceny ropy naftowej po ostatnich silnych spadkach nie wykazują na razie chęci do odrabiania strat, co stanowi jednoznacznie pozytywny sygnał dla rynków wschodzących, w tym dla Polski. Taki układ sił na rynku surowcowym ułatwia stabilizację notowań złotego i ogranicza presję na wzrost rentowności obligacji skarbowych.

Bariera dla kursu euro

Przekłada się to bezpośrednio na poziomy techniczne notowane na parach powiązanych ze złotym. Kurs EURPLN dotarł w ubiegłym tygodniu w okolice istotnego oporu usytuowanego na poziomie 4,29 i obecnie wykazuje spore trudności z trwałym sforsowaniem tej bariery. Notowania wspólnej waluty utrzymują się jednak wciąż powyżej granicy 4,28, co pokazuje, że złoty nie odzyskał jeszcze pełni inicjatywy w relacji do euro.

Zupełnie inaczej prezentuje się sytuacja w relacji złotego do dolara, gdzie osłabienie amerykańskiej waluty na świecie natychmiast znalazło odzwierciedlenie w krajowych notowaniach. Kurs USDPLN osunął się od ubiegłotygodniowego szczytu już o trzy grosze, docierając do poziomu 3,7550. Ruch ten odbywa się w ślad za powrotem pary EURUSD powyżej poziomu 1,14, co potwierdza bezpośrednią zależność kondycji złotego od globalnego sentymentu wobec dolara.

Co dalej z kursem walut?

– W tym tygodniu mamy szanse na dalsze cofnięcie się dolara, jeżeli spływające dane z USA nie zostaną uznane za wyraźnie jastrzębie – ocenia Marek Rogalski w swoim komentarzu rynkowym. Taki scenariusz byłby silnym impulsem wspierającym polską walutę w nadchodzących dniach, pozwalając na głębszą korektę ostatnich wzrostów kursów walut obcych.

Dla ostatecznego rozstrzygnięcia kluczowe znaczenie będzie miał również ogólny sentyment panujący na światowych parkietach giełdowych. Choć poniedziałkowy poranek przyniósł słabsze nastroje na giełdach w Azji, ewentualny powrót do wzrostów na Wall Street w dalszej części tygodnia stanowiłby kolejny istotny argument przemawiający za umocnieniem aktywów uznawanych za bardziej ryzykowne, do których zalicza się polski złoty.

Wybrane dla Ciebie