Co zrobi TK? Branża paliwowa apeluje ws. podatku od nadzwyczajnych zysków

Prezydent odesłał do TK ustawę, która miała opodatkować nadzwyczajne zyski firm paliwowych, w tym Orlenu. "Można odnieść wrażenie, że stanowi to wyłącznie realizację celów fiskalnych" – przekonuje Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, zrzeszająca największe sieci stacji paliw. Pod apelem nie podpisał się jednak Orlen.

Donald Tusk i Karol Nawrocki w sporze o tzw. windfall taxDonald Tusk i Karol Nawrocki w sporze o tzw. windfall tax
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Agencja Wyborcza.pl | Dawid Żuchowicz, Kuba Atys, ZipZapic.com
Marcin Walków

"Jeżeli ustawa z 19 czerwca 2026 r. o podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych zostanie uznana przez Trybunał Konstytucyjny za zgodną z Konstytucją, branża mogłaby zostać obciążona jednocześnie podwyższonym CIT oraz 60-procentową daniną od nadzwyczajnych zysków osiągniętych od marca do grudnia 2026 r." – ostrzega Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego w przesłanym money.pl stanowisku.

Członkami POPiHN są największe rafinerie oraz największe sieci stacji paliw, w tym Orlen, BP, Aramco Fuels Poland, MOL, Circle K i Shell.

W lipcu prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przewidziana w ustawie nowa danina, tzw. windfall tax, miała obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. W ocenie prezydenta przepisy ustawy łamią zasadę, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.


WIDEO
Ile powinno kosztować paliwo? Polacy zabrali głos


Zysk Orlenu wyższy o 10 mld zł. "Pamiętajcie przy tankowaniu"

Zysk netto Grupy Orlen w pierwszym półroczu tego roku wyniósł ponad 15,8 mld zł i był wyższy o blisko 10,2 mld zł w porównaniu z ubiegłym rokiem. W samym drugim kwartale zysk wyniósł 7,7 mld zł przy przychodach rzędu 76,5 mld zł. Wojna na Bliskim Wschodzie i związany z nią kryzys paliwowy wybuchły 28 lutego.

"Zysk Orlenu w pierwszym półroczu był wyższy od zeszłorocznego o 10 miliardów! Opodatkowanie takich nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, nie tylko Orlenu, miało służyć obniżeniu cen na stacjach. To właśnie zablokował Karol Nawrocki. Pamiętajcie przy tankowaniu" - napisał na platformie X premier Donald Tusk.

Tzw. windfall tax miał dotknąć przede wszystkim Orlen i posłużyć sfinansowaniu kosztów programu CPN dla budżetu. Obowiązujący od końca marca do końca czerwca i przywrócony na dwa ostatnie tygodnie sierpnia program pozwalał obniżać ceny paliw na stacjach. Kosztował budżet państwa łącznie ponad 5 mld zł.

Branża paliwowa ocenia, że zaproponowane w zakwestionowanej przez Nawrockiego ustawie mogą nierównomiernie obciążyć przedsiębiorców, szczególnie małe i średnie firmy. Jej zdaniem "budzą także poważne wątpliwości konstytucyjne".

Podwyższona stawka CIT miałaby objąć przedsiębiorstwa z wybranych sektorów gospodarki niezależnie od tego, czy faktycznie osiągają nadzwyczajne zyski. Może to naruszać konstytucyjne zasady równości i sprawiedliwości podatkowej. Jednocześnie brak jest przekonującego uzasadnienia dla wysokości i czasowego charakteru dodatkowego obciążenia, co rodzi wątpliwości w świetle zasady proporcjonalności. Zastrzeżenia dotyczą również podwyższenia opłat koncesyjnych. Nie wykazano bowiem, że tak duży wzrost obciążeń jest konieczny do realizacji celów regulacji, a tym samym proporcjonalny

– czytamy w stanowisku POPiHN. 

Chodzi tylko o wpływy do budżetu?

Dlatego branża paliwowa nie ma wątpliwości: jedynym celem tej ustawy jest dosypanie pieniędzy do budżetu państwa.

"Można odnieść wrażenie, że stanowi to wyłącznie realizację celów fiskalnych, z pominięciem zróżnicowanej sytuacji, w jakiej pozostają przedsiębiorcy należący do koncesjonowanych branż. Według POPiHN takie rozwiązania mogą nierównomiernie obciążyć przedsiębiorców, szczególnie małe i średnie firmy oraz przedsiębiorstwa zintegrowane pionowo, ponoszące opłaty na kilku etapach łańcucha wartości" – czytamy w stanowisku POPiHN.

Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że ustawa ta jest zgodna z konstytucją, w branżę jednocześnie uderzy podwyższony CIT oraz 60-proc. danina od nadzwyczajnych zysków w okresie od marca do grudnia 2026 r.

"Oba rozwiązania uzasadniane są wzrostem cen ropy i rzekomym osiąganiem przez sektor niestandardowo wysokich zysków. Skala planowanych obciążeń powinna zostać zestawiona z obecnym wkładem fiskalnym branży oraz potrzebami inwestycyjnymi kraju. Sektor paliwowy ponosi około 90 mld zł kosztów podatkowych rocznie. Jednocześnie Polska importuje ponad 30 proc. paliw płynnych zużywanych w kraju" – przekonuje POPiHN.

Branża się broni: potrzeba pieniędzy na transformację

Zwraca uwagę, że w latach 2015-2024 popyt na paliwa zwiększył się o 70 proc., zaś pojemności magazynowe wzrosły tylko o 10-15 proc. To oznacza konieczność dalszych inwestycji w infrastrukturę, ale również w transformację energetyczną. Zgodnie z Krajowym Planem na rzecz Energii i Klimatu sektor paliw płynnych będzie musiał przeznaczyć w latach 2026-2030 około 60 mld zł na dekarbonizację. "POPiHN wskazuje, że wyższy CIT i podwyższone opłaty koncesyjne mogą ograniczyć zdolność przedsiębiorstw do finansowania tych inwestycji" – czytamy.

"POPiHN ostrzega ponadto, że nieplanowany wzrost obciążeń może wywołać presję kosztową w całym łańcuchu dostaw. W zależności od sytuacji rynkowej jej skutki mogą być odczuwalne bezpośrednio w cenach paliw oraz pośrednio w cenach produktów i usług zależnych od transportu" – napisano.

Apel branży paliwowej, ale bez Orlenu

"Zdaniem POPiHN planowane rozwiązania powinny zostać ponownie ocenione pod kątem proporcjonalności, wpływu na konkurencję, bezpieczeństwa paliwowego, możliwości inwestycyjnych przedsiębiorstw oraz cen ponoszonych przez konsumentów" – przekonuje organizacja.

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego zaznacza, że stanowisko zostało wydane w imieniu poniższych firm członkowskich: Amic Polska, Anwim, Aramco Fuels Poland, BP Europa SE, CircleK Polska, Fuchs Oil Corporation (PL), MOL Polska, Shell Polska, Sunoco Polska, TotalEnergies Marketing Polska, Unimot, Eurowag. Warto zwrócić uwagę, że na tej liście nie ma Orlenu, który też jest członkiem POPiHN.

Pod koniec czerwca Business Insider Polska napisał, że Orlen zawiesił swoje członkostwo w tej organizacji na znak sprzeciwu giganta paliwowego wobec "sposobu udziału organizacji w pracach nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków". Już wtedy POPiHN pisał, że "jednoznacznie negatywnie ocenia propozycję rządu mającą wyłącznie charakter fiskalny i zdecydowanie sprzeciwia się łataniu dziury budżetowej kosztem przedsiębiorców".

Ani Orlen, ani POPiHN nie potwierdziły oficjalnie tych doniesień, jednak kolejny raz pod stanowiskiem organizacji w tej sprawie Orlen nie jest wymieniany. Orlen S.A. cały czas widnieje jednak na liście członków Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Wybrane dla Ciebie