Od kilku dni z obozu rządzącego płyną sygnały, że ws. Zondacrypto mogą wkrótce wypłynąć nagrania.
- Mogę być dzisiaj pewny, że za chwilę oprócz zdjęć i tych informacji pojawią się również nagrania z politykami prawicy. Dlatego że każda zorganizowana grupa przestępcza nie tylko ma dowody w postaci zdjęć, ale również nagrań. I te nagrania w moim przekonaniu za chwilę się pojawią - powiedział w ubiegły czwartek poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński na antenie TVN24.
- Nagrywał ich wszystkich Kral. Myślę, że Kral jest sprytniejszy niż wielu polityków PiS myślało. On się zabezpieczył. To jest coś, co utopi PiS i Konfederację - ocenił dzień wcześniej wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
WIDEOAfera Zondacrypto. W PiS mówią: prezes miał rację
To, że istnieją nagrania, sugerował również poseł KO i adwokat Roman Giertych, który we wtorek potwierdził, że od maja jest obrońcą Przemysława Krala, a także wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
"Postawię wam pisowcy takie ogólne pytanie: lubicie nagrania?" - napisał na platformie X Giertych.
Błaszczak o ewentualnych taśmach Krala
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak został zapytany w poniedziałek w Polsat News, czy politycy PiS "boją się, że wyjdą taśmy", które "pogrążą" ich partię w sprawie Zondacrypto. Przekonywał, że "nie mają takich obaw".
Jeżeli ktokolwiek sprzeniewierzył się zasadom, to wyciągniemy konsekwencje wobec kogoś takiego
Pytany o spotkanie posła PiS Michała Moskala z Przemysławem Kralem, Błaszczak powiedział, że poseł PiS nie podjął współpracy z prezesem Zondacrypto.
Morawiecki: zachowałem się, jak trzeba
O istnienie nagrań z jego udziałem pytany był też w poniedziałek w RMF FM były premier Mateusz Morawiecki. Stwierdził, że "nie ma sobie absolutnie nic do zarzucenia w tej kwestii". - Nie mam żadnych wątpliwości, że zachowałem się tutaj tak, jak trzeba - powiedział b. premier.
- Mając wiedzę, jaką mam, bo nie mam dostępu do materiałów tajnych, przestrzegałem Polaków jeszcze wtedy, gdy nie było to popularne - oświadczył.
PiS próbuje przekierować uwagę na Tuska
Przemysław Kral utrzymywał kontakty z politykami i szefami mediów kojarzonych z PiS-em. Spotkał się nawet na Ibizie z jednym z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, Michałem Moskalem, co ujawniła Wirtualna Polska.
- Ja nie miałem zielonego pojęcia, że mój młody kolega i przez wiele lat mój współpracownik wybrał się na Ibizę i spotkał się z panem Kralem. Natomiast wiem, że po powrocie zajął się tą sprawą i wprowadzał poprawki, które były dla Krala bardzo niedobre. Bo dawały podstawę do tworzenia dla niego konkurencji - stwierdził w TV Republika Jarosław Kaczyński, komentując spotkanie Moskala z szefem Zondy.
Mariusz Błaszczak, pytany w poniedziałek o kryptoaferę, ocenił, że w sprawie Zondy "mamy do czynienia z próbą podzielenia się odpowiedzialnością, albo zrzucenia odpowiedzialności za państwo, które nie zareagowało, za instytucje państwowe, które nie zareagowały, na opozycję".
Według niego sprawa Zondacrypto to "afera Amber Gold 2.0". - Tak jak w przypadku pierwszych rządów Donalda Tuska Polacy zostali oszukani, tak i teraz instytucje podległe Donaldowi Tuskowi nie zadziałały, nie przestrzegły Polaków przed tą firmą - powiedział Błaszczak.