Nagła decyzja Orlenu. W tle nowy podatek. Rząd liczy na 4 mld zł
Orlen miał zawiesić członkostwo w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. Jak podał Business Insider Polska, jest protest giganta paliwowego wobec "sposobu udziału organizacji w pracach nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków".
Według Business Insider Polska bezpośrednim tłem decyzji była ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, którą Sejm przyjął w ubiegłym tygodniu. - Orlen zdecydował się zawiesić swoje członkostwo w POPiHN. Stało się to na znak protestu wobec tego, w jaki sposób organizacja uczestniczyła w procesie legislacyjnym - twierdzi informator serwisu, znający kulisy sprawy.
Orlen kontra POPiHN. Spór o podatek
To samo źródło wskazuje, że napięcie między spółką a organizacją narastało od miesięcy. - Napięcia narastały od dłuższego czasu, co najmniej od listopada ubiegłego roku, ale stanowisko POPiHN do podatku od nadzwyczajnych zysków przelało czarę goryczy - dodał rozmówca Business Insider Polska. Jak wyjaśnił, na stole są teraz wszystkie opcje, łącznie z opuszczeniem organizacji przez Orlen.
Wnioski z wojny z Iranem. Prezes producenta satelitów zabiera głos
Sama organizacja nie potwierdziła wprost zawieszenia członkostwa. "Orlen S.A. jest firmą członkowską Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. POPiHN nie komentuje działalności poszczególnych członków" - poinformowała organizacja.
POPiHN krytykował rządowy projekt podatku
Orlen nie odniósł się bezpośrednio do informacji o zawieszeniu obecności w POPiHN, ale przekazał stanowisko dotyczące trybu prac nad ustawą. "Orlen uczestniczył w konsultacjach publicznych projektu ustawy i w tym, przewidzianym ustawowo, trybie przedstawił swoje uwagi do proponowanych rozwiązań. To właśnie taki model dialogu - oparty na formalnych, transparentnych procedurach i merytorycznej wymianie argumentów - uznajemy za właściwy i wyczerpujący w sprawach o tak istotnym znaczeniu dla rynku" - odpisało biuro prasowe spółki.
Stanowisko POPiHN pojawiło się dzień po przyjęciu projektu przez rząd Donalda Tuska. Na stronie organizacja napisała, że "jednoznacznie negatywnie ocenia propozycję rządu mającą wyłącznie charakter fiskalny i zdecydowanie sprzeciwia się łataniu dziury budżetowej kosztem przedsiębiorców".
Jednocześnie branża wskazuje, że zaproponowany podatek od nadzwyczajnych zysków może doprowadzić do zagrożenia dla sytuacji finansowej niektórych przedsiębiorstw, a także pogorszenia bezpieczeństwa paliwowego państwa, ograniczenia zdolności inwestycyjnych przedsiębiorstw oraz podważenia realizacji zobowiązań transformacji energetycznej. Proponowana danina opiera się o założenie, że w branży paliwowej wystąpiły nadmiarowe zyski, tymczasem zupełnie pominięto fakt, że od końca lutego 2026 r. branża działa w trybie kryzysowym - brzmi oświadczenie POPiHN ws. ustawy o podatku od zysków nadzwyczajnych spółek paliwowych.
POPiHN podkreślił, że pod stanowiskiem podpisały się Amic, Anwim, Aramco Fuels Poland, BP Europa, Circle K Polska, MOL Polska, Shell Polska i Unimot. Orlenu wśród sygnatariuszy nie było. W piśmie znalazła się też krytyka pakietu CPN oraz zarzut, że nowa danina może być niezgodna z konstytucją. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego to jedna z głównych organizacji sektora paliwowego w Polsce.
Nowy podatek ma jeszcze trafić do Senatu, a później na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. W trakcie prac rząd obniżył stawkę z 75 proc. do 60 proc., ale branża nadal ocenia rozwiązanie jako dotkliwe. Ministerstwo Finansów szacuje wpływy do budżetu na ok. 4 mld zł, z czego zdecydowaną większość miałby zapłacić Orlen.
źródło: 'BI", POPiHN