Opłaty za parking przy szpitalach. Jeden rachunek wyniósł 1350 zł

Coraz więcej pacjentów i ich bliskich przy wyjeździe ze szpitala spotyka się z rachunkiem za postój, liczonym godzinowo lub dobowo, z dodatkowymi karami za przekroczenie czasu - pisze serwis forsal.pl. Jeden z pacjentów musiał zapłacić prawie połowę pensji za przyszpitalny parking.

DAREK11
szlaban, wjazd, parking, strzeżony, przystanek, znak, napis, droga, zakaz, zjazd, osiedle, edukacja, bezpieczny, blok, garaż, symbol, tekst, twórczy, ulica, projekt, miasto, miejski, asfalt, biznes, transport, praca, informacja, logo, kolorowy, ruch, drogowy, prywatne, bramka, przejazd, blokada, architektura, znaki, informacje, korekSzlabany na płatnym parkingu, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | DAREK11
Jacek Losik

Do szpitala zwykle jedzie się w sytuacji stresowej: na SOR, badania, rehabilitację, zabieg albo do chorego bliskiego. W takich okolicznościach wiele osób skupia się na tym, by jak najszybciej dostać się do placówki, a nie na pilnowaniu parkomatu czy limitu bezpłatnych minut - pisze serwis forsal.pl.

Tymczasem, jak zauważa autor, przy wielu szpitalach obowiązują opłaty godzinowe i bilety dobowe, a koszty mogą wzrosnąć po przekroczeniu czasu albo w razie zgubienia biletu.

Bohaterem tekstu jest mężczyzna, który trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Spędził w placówce niemal trzy doby.


WIDEO
Spór z miastem o podwórkowy basen. Mieszkańcy: nie zlikwidujemy


"Ostatecznie zostałem zmuszony do zapłaty 1350 zł natychmiast po tym, jak na konto wpłynęło moje miesięczne wynagrodzenie. Oddałem niemal połowę pensji za to, że walczyłem o życie w szpitalu" - relacjonował.

Przedstawiciele placówki odnieśli się do sposobu naliczenia opłaty i możliwości jej zmniejszenia.

"Jeżeli chodzi o sam proces naliczenia opłaty, to w opisanym przypadku pacjent powinien się zwrócić z indywidualnym wnioskiem o obniżenie opłaty do Szpitala i tego typu wniosek po indywidualnym rozpatrzeniu - w przypadku pacjentów przyjętych w trybie ostrym - będzie rozpatrzony pozytywnie"- informowała Ewa Żurowska, kierownik Biura Dyrekcji.

Po co płatny parking przy szpitalu?

W kolejnych dniach po nagłośnieniu sprawy dyrekcja szpitala opublikowała też komunikat, w którym przypomniała, że miejsca parkingowe na terenie szpitala mają służyć głównie krótkim postojom.

"Nawiązując do informacji medialnych, chcielibyśmy przypomnieć, że miejsca parkingowe na terenie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu są przeznaczone przede wszystkim do krótkotrwałego postoju" - napisano w cytowanej odpowiedzi.

Dalej szpital argumentuje, że rozwiązanie to zostało wprowadzone, aby przy ograniczonej liczbie miejsc parkingowych zapewnić pacjentom i ich opiekunom możliwość sprawnego wjazdu na teren szpitala.

"Zdajemy sobie sprawę ze związanych z tym komplikacji, jakkolwiek przy ograniczonej liczbie miejsc jedynym sposobem zapewnienia ich dostępności dla możliwie największej liczby osób jest utrzymanie sprawnej rotacji pojazdów" - przekonują władze szpitala.

"Przypominamy, że całodzienny postój jednego pojazdu może ograniczyć możliwość skorzystania z parkingu przez wielu innych pacjentów i ich bliskich, utrudniając sprawny transport. Jednocześnie informujemy, że od 16 lipca czas bezpłatnego wjazdu na teren Szpitala został wydłużony i wynosi 20 minut" - dodano.

Dwie minuty spóźnienia i 120 zł

Jak podawały z kolei lokalne media w Pszczynie, problemem nie są wyłącznie stawki za postój, ale też opłaty dodatkowe. Opisywana w relacjach czytelniczka przyjechała do Szpitala Powiatowego z pracownikiem po wypadku i spędziła w placówce osiem godzin. W tym czasie kilka razy opłacała parking w parkomacie, ale przy jednej z opłat miała spóźnić się o dwie minuty. W efekcie otrzymała wezwanie do zapłaty 120 zł.

Z odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia przytaczanej przez serwis forsal.pl wynika, że resort nie widzi obecnie możliwości systemowego uregulowania zasad korzystania z parkingów przy publicznych szpitalach. Podsekretarz stanu Tomasz Maciejewski wyjaśnił, że infrastruktura parkingowa nie jest świadczeniem opieki zdrowotnej w rozumieniu ustawy i nie jest finansowana ze środków publicznych.

Resort zwrócił uwagę, że za zarządzanie szpitalami odpowiadają dyrektorzy, którzy decydują, czy parking prowadzi sam szpital, czy zewnętrzny operator. Ministerstwo podkreśliło też, że szpital może w umowie z przedsiębiorcą zastrzec preferencyjne stawki albo zwolnienie z opłat dla wybranych grup, np. osób z niepełnosprawnościami.

Wybrane dla Ciebie