Rodziny Porsche i Piëch naciskają na szybszą restrukturyzację VW. 100 tys. miejsc pracy zagrożonych

Najwięksi udziałowcy Volkswagena kontrolowani przez rodziny Porsche i Piëch wezwali zarząd do szybszych decyzji o przebudowie koncernu. Jak podaje CNBC, niemiecki gigant potwierdził, że rozważa cięcia sięgające nawet 100 tys. etatów, by zatrzymać spadek zysków i bronić się przed konkurencją z Chin.

Marcel Paschertz
Autobauer, Autohersteller, Autoindustrie, Automobilhersteller, Automobilwerk, Autostadt, Bürogebäude, Fahrzeughersteller, Fahrzeugproduzent, Hauptsitz, Konzern, Konzernzentrale, Unternehmenszentrale, VW, Volkswagen, Werk, Wolfsburg, Zentrale, volkswagen, vw, autobauer, autohersteller, autoindustrie, automobilhersteller, automobilwerk, autostadt, bürogebäude, fahrzeughersteller, fahrzeugproduzent, hauptsitz, konzern, konzernzentrale, unternehmenszentrale, werk, wolfsburg, zentraleSłynna fabryka Volkswagena w Wolfsburgu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Marcel Paschertz
Jacek Losik

Największy inwestor Volkswagena oraz rodziny kontrolujące pakiet akcji koncernu wystosowali w piątek najmocniejszy dotąd sygnał do kierownictwa firmy. VW, największy producent aut w Europie, analizuje scenariusze, które mogą oznaczać najbardziej radykalną restrukturyzację w 89-letniej historii spółki — relacjonuje CNBC.

Koncern potwierdził, że rozważa redukcję nawet do 100 tys. miejsc pracy. To dwukrotnie więcej, niż wskazywano wcześniej. Volkswagen szuka sposobów na ograniczenie spadku zysków w warunkach wielomiliardowych kosztów ceł oraz rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów samochodów.


WIDEO
Trzęsienie ziemi w CPK. Horała: mógłbym złożyć papiery


"Historyczny punkt zwrotny" dla Volkswagena

"Grupa Volkswagen stoi na historycznym rozdrożu" - stwierdził w oświadczeniu Hans Dieter Pötsch, przewodniczący zarządu Porsche SE.

"Decyzje, które Volkswagen podejmie teraz, zadecydują o jego przyszłości. W interesie firmy i jej trwałej konkurencyjności wszyscy muszą teraz się zmobilizować i wziąć odpowiedzialność" - dodał.

Pötsch ostrzegł też, że im dłużej firma będzie odkładać decyzje, tym większe staną się jej problemy.

"Trzeba się skoncentrować wyłącznie na tym, co jest konieczne z perspektywy biznesowej i ekonomicznej. Wszystkie inne względy muszą zejść na dalszy plan" - podkreślił.

Porsche SE: trzeba ciąć nadmiar mocy i koszty

Johannes Lattwein, członek zarządu Porsche SE odpowiedzialny za finanse i IT, stwierdził w oświadczeniu, że dla Volkswagena "konieczne" jest ograniczenie nadmiarowych mocy produkcyjnych, wyraźne obniżenie kosztów oraz wzmocnienie zdolności grupy do podejmowania decyzji i skutecznej realizacji planów.

"Jako większościowy posiadacz akcji zwykłych Volkswagen AG, Porsche SE wspiera więc zarząd grupy i jego propozycje. Celem jest konkurencyjność" - przekazał Lattwein.

W kolejnym fragmencie zaznaczył, że Volkswagen powinien rozważyć wszystkie możliwości. "Konkurencyjność jest celem. Przy jego realizacji trzeba brać pod uwagę każdą opcję. W przeciwnym razie Volkswagen ryzykuje trwałą utratę pozycji względem międzynarodowych konkurentów" - dodał.

W tekście CNBC podkreślono, że rzecznik Volkswagena nie był od razu dostępny, gdy stacja poprosiła o komentarz.

Kto kontroluje Volkswagena i jak wygląda sytuacja giełdowa

Rodziny Porsche i Piëch sprawują kontrolę nad Volkswagenem przez spółkę holdingową Porsche SE. To największy pojedynczy akcjonariusz koncernu: posiada 31,9 proc. kapitału Volkswagena oraz 53,3 proc. praw głosu.

CNBC zwraca uwagę, że wezwanie do szybszych działań pojawia się w momencie, gdy Porsche SE poinformowało o skorygowanym zysku netto za pierwsze półrocze na poziomie 949 mln euro (ok. 1,1 mld dolarów). Wynik oznacza spadek o 14,5 proc. wobec analogicznego okresu rok wcześniej.

W piątek rano akcje Volkswagena były notowane ok. 1 proc. niżej. Od początku roku kurs spółki spadł o blisko 28 proc.

CFO Volkswagena o cłach i wykorzystaniu fabryk

Pod koniec ubiegłego miesiąca dyrektor finansowy Volkswagena Arno Antlitz, w rozmowie z Annette Weisbach na antenie CNBC, mówił o problemach, z jakimi branża zmagała się przez ostatnie 12 miesięcy. Wskazał m.in. duże obciążenie kosztami ceł oraz rosnącą liczbę eksportowanych samochodów z Pekinu do Europy.

Antlitz odniósł się także do pytania, czy firma może rozważać udostępnianie mocy zakładów przemysłowi obronnemu, by ograniczyć ryzyko zamykania fabryk.

- Istnieją różne opcje. Nie dążę do cięć etatów samych w sobie i nie dążę do zamykania zakładów samych w sobie - powiedział Antlitz 24 lipca. - Chcemy obniżyć naszą strukturę kosztów, chcemy zwiększyć produktywność i zwiększyć wykorzystanie mocy produkcyjnych w naszych fabrykach. A jeśli istnieją lepsze opcje, to oczywiście będziemy je analizować - dodał.

Wybrane dla Ciebie