Największy inwestor Volkswagena oraz rodziny kontrolujące pakiet akcji koncernu wystosowali w piątek najmocniejszy dotąd sygnał do kierownictwa firmy. VW, największy producent aut w Europie, analizuje scenariusze, które mogą oznaczać najbardziej radykalną restrukturyzację w 89-letniej historii spółki — relacjonuje CNBC.
Koncern potwierdził, że rozważa redukcję nawet do 100 tys. miejsc pracy. To dwukrotnie więcej, niż wskazywano wcześniej. Volkswagen szuka sposobów na ograniczenie spadku zysków w warunkach wielomiliardowych kosztów ceł oraz rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów samochodów.
WIDEOTrzęsienie ziemi w CPK. Horała: mógłbym złożyć papiery
"Historyczny punkt zwrotny" dla Volkswagena
"Grupa Volkswagen stoi na historycznym rozdrożu" - stwierdził w oświadczeniu Hans Dieter Pötsch, przewodniczący zarządu Porsche SE.
"Decyzje, które Volkswagen podejmie teraz, zadecydują o jego przyszłości. W interesie firmy i jej trwałej konkurencyjności wszyscy muszą teraz się zmobilizować i wziąć odpowiedzialność" - dodał.
Pötsch ostrzegł też, że im dłużej firma będzie odkładać decyzje, tym większe staną się jej problemy.
"Trzeba się skoncentrować wyłącznie na tym, co jest konieczne z perspektywy biznesowej i ekonomicznej. Wszystkie inne względy muszą zejść na dalszy plan" - podkreślił.
Porsche SE: trzeba ciąć nadmiar mocy i koszty
Johannes Lattwein, członek zarządu Porsche SE odpowiedzialny za finanse i IT, stwierdził w oświadczeniu, że dla Volkswagena "konieczne" jest ograniczenie nadmiarowych mocy produkcyjnych, wyraźne obniżenie kosztów oraz wzmocnienie zdolności grupy do podejmowania decyzji i skutecznej realizacji planów.
"Jako większościowy posiadacz akcji zwykłych Volkswagen AG, Porsche SE wspiera więc zarząd grupy i jego propozycje. Celem jest konkurencyjność" - przekazał Lattwein.
W kolejnym fragmencie zaznaczył, że Volkswagen powinien rozważyć wszystkie możliwości. "Konkurencyjność jest celem. Przy jego realizacji trzeba brać pod uwagę każdą opcję. W przeciwnym razie Volkswagen ryzykuje trwałą utratę pozycji względem międzynarodowych konkurentów" - dodał.
W tekście CNBC podkreślono, że rzecznik Volkswagena nie był od razu dostępny, gdy stacja poprosiła o komentarz.
Kto kontroluje Volkswagena i jak wygląda sytuacja giełdowa
Rodziny Porsche i Piëch sprawują kontrolę nad Volkswagenem przez spółkę holdingową Porsche SE. To największy pojedynczy akcjonariusz koncernu: posiada 31,9 proc. kapitału Volkswagena oraz 53,3 proc. praw głosu.
CNBC zwraca uwagę, że wezwanie do szybszych działań pojawia się w momencie, gdy Porsche SE poinformowało o skorygowanym zysku netto za pierwsze półrocze na poziomie 949 mln euro (ok. 1,1 mld dolarów). Wynik oznacza spadek o 14,5 proc. wobec analogicznego okresu rok wcześniej.
W piątek rano akcje Volkswagena były notowane ok. 1 proc. niżej. Od początku roku kurs spółki spadł o blisko 28 proc.
CFO Volkswagena o cłach i wykorzystaniu fabryk
Pod koniec ubiegłego miesiąca dyrektor finansowy Volkswagena Arno Antlitz, w rozmowie z Annette Weisbach na antenie CNBC, mówił o problemach, z jakimi branża zmagała się przez ostatnie 12 miesięcy. Wskazał m.in. duże obciążenie kosztami ceł oraz rosnącą liczbę eksportowanych samochodów z Pekinu do Europy.
Antlitz odniósł się także do pytania, czy firma może rozważać udostępnianie mocy zakładów przemysłowi obronnemu, by ograniczyć ryzyko zamykania fabryk.
- Istnieją różne opcje. Nie dążę do cięć etatów samych w sobie i nie dążę do zamykania zakładów samych w sobie - powiedział Antlitz 24 lipca. - Chcemy obniżyć naszą strukturę kosztów, chcemy zwiększyć produktywność i zwiększyć wykorzystanie mocy produkcyjnych w naszych fabrykach. A jeśli istnieją lepsze opcje, to oczywiście będziemy je analizować - dodał.