Ropa reaguje na eskalację. Ceny znów o włos od psychologicznej granicy
Ceny ropy naftowej znów poszły mocno w górę. Na światowych giełdach baryłka WTI kosztuje ok. godz. 16 około 100,39 dol. za baryłkę, a Brent 98,86 dol. To spadek względem dziennych maksimów, ale więcej niż pod koniec ubiegłego tygodnia, gdy rynek z nadziejami czekał na rozmowy pokojowe w Pakistanie.
Rynki reagują na eskalację napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie. Rozmowy pokojowe między USA a Iranem nie przyniosły deeskalacji. Zamiast tego Stany Zjednoczone same zapowiedziały blokadę cieśniny Ormuz, która jest bardzo ważna dla globalnego handlu ropą.
Ceny ropy na światowych giełdach utrzymują się wysoko. Obecnie (ok. godz. 16) Brent kosztuje 98,86 dol. za baryłkę, a WTI 100,39 dol. za baryłkę. To poziomy, które nadal wskazują na bardzo napiętą sytuację na rynku surowca.
Dodajmy, że WTI to punkt odniesienia dla rynku amerykańskiego, a Brent jest globalnym benchmarkiem dla ropy z Morza Północnego.
Cena maksymalna paliw nie rozwiąże problemu? "To narzędzie nie działa"
W opublikowanych komentarzach analitycznych pojawiają się obawy o bezpieczeństwo dostaw i możliwe dalsze zakłócenia w szlakach transportu surowca, co jeszcze bardziej może wpłynąć na dostępność surowca i jego pochodnych, czyli głównie paliw.
Reakcja na eskalację
Amerykański przywódca za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił radykalne kroki wobec Teheranu po fiasku weekendowych. Donald Trump zapowiedział, że marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych rozpocznie proces blokowania jednostek próbujących wpłynąć lub wypłynąć z cieśniny Ormuz.
Prezydent USA oskarżył Iran o wymuszenia na skalę światową i ostrzegł, że każdy, kto zaatakuje amerykańskie okręty, spotka się z bezwzględną reakcją.
Trump ogłosił początkowo, że USA będą blokować "wszelkie statki próbujące wpłynąć do cieśniny Ormuz lub z niej wypłynąć". Dodał, że inne kraje wezmą udział w tej operacji, nie wskazał jednak, o jakie chodzi. Jednak w niedzielę późnym wieczorem polskiego czasu Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (Centcom) doprecyzowało, na czym polegać ma blokada.
Ma ograniczyć się wyłącznie do jednostek korzystających z irańskich portów. Statki zmierzające do portów sojuszników USA w Zatoce Perskiej będą mogły przepływać swobodnie.
Iran zareagował ostro na zapowiedzi USA dotyczące blokady cieśniny Ormuz. Nazwał działania Amerykanów "aktem piractwa" i zapowiedział własne kroki.
Źródło: PAP