Zgoda KO i PiS w Parlamencie Europejskim. Biurokracja ma zejść z drogi czołgom

Komisje transportu oraz bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego poparły projekt przepisów, które mają przyspieszyć przemieszczanie wojsk i sprzętu na terenie UE. Regulacje poparli również europosłowie Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Bundeswehr Ships Heavy Weaponry To Lithuania
GRAFENWOEHR, GERMANY - FEBRUARY 21:  A railway worker checks Marder light tanks of the Bundeswehr, the German armed forces, after they had been loaded onto a train for transport to Lithuania on February 21, 2017 in Grafenwoehr, Germany. The Bundeswehr is participating in the enhanced Forward Presence operation of NATO, in which multinational contingents are strengthening the defensive capabilities of the three Baltic states and Poland in light of Russia's recent interventions in Crimea and eastern Ukraine. Germany is leading the contingent in Lithuania and is sending 450 troops, as well as light and heavy tanks and other combat equipment.  (Photo by Sean Gallup/Getty Images)
Sean GallupTransport niemieckich czołgów na Litwę w 2017 r.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sean Gallup
Jacek Losik

Za przyjęciem stanowiska opowiedziało się 49 europosłów, przeciw było dziewięciu, a czterech wstrzymało się od głosu. Komisje zgodziły się też na rozpoczęcie negocjacji z państwami członkowskimi w ramach Rady UE nad ostatecznym kształtem regulacji. Rozmowy mogą ruszyć już w lipcu, jeśli zgodę wyrazi cały Parlament Europejski podczas głosowania na sesji plenarnej.

Europosłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba, zaangażowani w prace nad przepisami, przekonywali na konferencji prasowej w PE, że w dokumencie udało się zabezpieczyć polskie interesy.

- Nie było to łatwe, bo trzeba było czasami długich godzin rozmów, negocjacji, ale udało się. Co to oznacza dla nas, dla Polski? Otóż to oznacza, że w razie zagrożenia czołgi na granicach nie będą stały po 30 dni, jak teraz – i sprzęt, i wojsko – ale faktycznie będzie można przerzucać je bardzo szybko, do 48 godzin. Oczywiście za zgodą rządu, który wysyła, i za zgodą rządu, który będzie przyjmował. Po drugie uproszczenie wszystkich procedur, po trzecie cyfryzację. Po czwarte w końcu to ogromna inwestycja w infrastrukturę podwójnego zastosowania - powiedział Joński.

"Jest potrzeba terapii szokowej". Europa ma dużo do nadrobienia ws. obronności

Polityk dodał, że w przyszłym budżecie UE ma się znaleźć ok. 17,5 mld euro na budowę specjalnych korytarzy transportowych w Unii. Wskazał, że trzy z nich mają przebiegać przez Polskę i zostaną doinwestowane.

- Chodzi o remonty dróg, mostów, dróg dojazdowych do lotnisk, dróg dojazdowych do portów, tuneli. Wszystko po to, żeby w razie zagrożenia ciężki sprzęt mógł przejechać przez drogi, mosty, wiadukty, a oprócz tego w czasie pokoju, żeby z tego mogli korzystać cywile. To jest jeden z najważniejszych projektów dla bezpieczeństwa Europy - podkreślił Joński.

Priorytet dla wojska

Szczerba z kolei, odnosząc się do zapisów projektu, wskazał na uproszczenia proceduralne i powiązania z rozwiązaniami sojuszniczymi.

- Zapewniliśmy uproszczone procedury, skrócone terminy wydawania pozwoleń transportowych, przyspieszyliśmy cyfryzację, wzmocniliśmy interoperacyjność z NATO i bliskimi partnerami oraz poprawiliśmy odporność strategicznej infrastruktury podwójnego zastosowania - ocenił europoseł KO.

Zaznaczył też, że w sytuacji zagrożenia wojsko ma mieć priorytet w przemieszczaniu się, a kluczową kwestią pozostaje finansowanie inwestycji infrastrukturalnych.

- Musi mieć możliwość szybkiego, sprawnego, niezakłóconego przemieszczania się. No i kolejna najważniejsza sprawa, czyli finanse. Jesteśmy zdeterminowani, żeby nowa perspektywa finansowa była gigantycznym zastrzykiem środków w polską infrastrukturę strategiczną - powiedział.

Dworczyk mówi "ale"

Z kolei eurodeputowany Michał Dworczyk (PiS) w rozmowie z PAP podkreślił, że dokument przyjęto niemal jednogłośnie, ale zastrzegł, że ostateczna ocena projektu zależy od dalszych prac i poziomu finansowania.

- Mobilność wojskowa jest przykładem obszaru, w którym UE powinna aktywnie działać, m.in. poprzez ułatwianie transportu wojskowego i usprawnianie procedur związanych z przemieszczaniem sił zbrojnych między państwami członkowskimi. Jednak ostateczna ocena projektu będzie zależała od dalszych prac legislacyjnych oraz wysokości środków finansowych przeznaczonych na jego realizację - zaznaczył europoseł PiS.

Zapowiadane obecnie kilkanaście miliardów euro jest kwotą niewystarczającą wobec skali potrzeb związanych z modernizacją infrastruktury drogowej, mostów, portów i sieci kolejowej. Nawet pojedyncze projekty, takie jak przebudowa torów w Finlandii z rosyjskiego na europejski rozstaw, wymagają bardzo dużych nakładów finansowych - powiedział Dworczyk.

- Choć rozwiązania przyspieszające transport wojskowy są potrzebne zwłaszcza państwom wschodniej flanki NATO, to na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, by przesądzać o realnym znaczeniu finansowym programu - dodał.

Dworczyk wskazał, że jego poprawki koncentrowały się m.in. na elementach związanych z paliwami i energią oraz na wskazaniu znaczenia naszego regionu.

- W tym, tam gdzie to zasadne, połączeniu z infrastrukturą paliwową NATO, podkreśleniu znaczenia i strategicznej roli wschodniej flanki NATO i UE w mobilności wojskowej ogólnie oraz inwestycjach w tym zakresie, a także uznaniu fortyfikacji i przeszkód inżynieryjnych na granicach zewnętrznych UE za element mobilności wojskowej - powiedział Dworczyk.

Cyfryzacja i "pula solidarności"

Projekt zakłada utworzenie bezpiecznego cyfrowego systemu wymiany informacji, który ma usprawnić procedury związane z uzyskiwaniem zezwoleń na transport wojskowy, organizacją ruchu i formalnościami celnymi. Europosłowie chcą, aby system ruszył już w 2027 r., czyli trzy lata wcześniej niż proponowała Komisja Europejska, oraz aby był interoperacyjny z rozwiązaniami NATO.

W projekcie zapisano też skrócenie czasu wydawania zezwoleń na przemieszczanie wojsk: zezwolenia stałe i jednorazowe miałyby być wydawane odpowiednio w ciągu miesiąca i dwóch dni roboczych. Każde państwo członkowskie miałoby też wyznaczyć krajowego koordynatora ds. mobilności wojskowej.

Europosłowie poparli również przyspieszenie modernizacji infrastruktury podwójnego zastosowania, w tym dróg, mostów, tuneli, linii kolejowych, portów i lotnisk, tak aby mogła wytrzymać intensywny ruch wojskowy. W dokumencie wskazano potrzebę zapewnienia odpowiedniego finansowania ze środków unijnych i krajowych oraz przygotowania harmonogramu inwestycji.

W celu uzupełnienia braków w zdolnościach transportowych Komisja Europejska miałaby utworzyć specjalną "pulę solidarności", obejmującą wspólne zasoby transportowe i logistyczne państw członkowskich. Do dyspozycji mogłyby być m.in. pojazdy, personel, systemy informatyczne, jednostki medyczne, statki i pociągi. Europosłowie proponują, aby mechanizm był otwarty także dla państw NATO spoza UE oraz dla Ukrainy i Mołdawii.

Projekt przewiduje również czasowe wyłączenie transportów wojskowych spod części ograniczeń dotyczących przewozów drogowych, w tym niektórych norm czasu pracy kierowców, przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa.

Wybrane dla Ciebie