Zgoda KO i PiS w Parlamencie Europejskim. Biurokracja ma zejść z drogi czołgom
Komisje transportu oraz bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego poparły projekt przepisów, które mają przyspieszyć przemieszczanie wojsk i sprzętu na terenie UE. Regulacje poparli również europosłowie Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.
Za przyjęciem stanowiska opowiedziało się 49 europosłów, przeciw było dziewięciu, a czterech wstrzymało się od głosu. Komisje zgodziły się też na rozpoczęcie negocjacji z państwami członkowskimi w ramach Rady UE nad ostatecznym kształtem regulacji. Rozmowy mogą ruszyć już w lipcu, jeśli zgodę wyrazi cały Parlament Europejski podczas głosowania na sesji plenarnej.
Europosłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba, zaangażowani w prace nad przepisami, przekonywali na konferencji prasowej w PE, że w dokumencie udało się zabezpieczyć polskie interesy.
- Nie było to łatwe, bo trzeba było czasami długich godzin rozmów, negocjacji, ale udało się. Co to oznacza dla nas, dla Polski? Otóż to oznacza, że w razie zagrożenia czołgi na granicach nie będą stały po 30 dni, jak teraz – i sprzęt, i wojsko – ale faktycznie będzie można przerzucać je bardzo szybko, do 48 godzin. Oczywiście za zgodą rządu, który wysyła, i za zgodą rządu, który będzie przyjmował. Po drugie uproszczenie wszystkich procedur, po trzecie cyfryzację. Po czwarte w końcu to ogromna inwestycja w infrastrukturę podwójnego zastosowania - powiedział Joński.
"Jest potrzeba terapii szokowej". Europa ma dużo do nadrobienia ws. obronności
Polityk dodał, że w przyszłym budżecie UE ma się znaleźć ok. 17,5 mld euro na budowę specjalnych korytarzy transportowych w Unii. Wskazał, że trzy z nich mają przebiegać przez Polskę i zostaną doinwestowane.
- Chodzi o remonty dróg, mostów, dróg dojazdowych do lotnisk, dróg dojazdowych do portów, tuneli. Wszystko po to, żeby w razie zagrożenia ciężki sprzęt mógł przejechać przez drogi, mosty, wiadukty, a oprócz tego w czasie pokoju, żeby z tego mogli korzystać cywile. To jest jeden z najważniejszych projektów dla bezpieczeństwa Europy - podkreślił Joński.
Priorytet dla wojska
Szczerba z kolei, odnosząc się do zapisów projektu, wskazał na uproszczenia proceduralne i powiązania z rozwiązaniami sojuszniczymi.
- Zapewniliśmy uproszczone procedury, skrócone terminy wydawania pozwoleń transportowych, przyspieszyliśmy cyfryzację, wzmocniliśmy interoperacyjność z NATO i bliskimi partnerami oraz poprawiliśmy odporność strategicznej infrastruktury podwójnego zastosowania - ocenił europoseł KO.
Zaznaczył też, że w sytuacji zagrożenia wojsko ma mieć priorytet w przemieszczaniu się, a kluczową kwestią pozostaje finansowanie inwestycji infrastrukturalnych.
- Musi mieć możliwość szybkiego, sprawnego, niezakłóconego przemieszczania się. No i kolejna najważniejsza sprawa, czyli finanse. Jesteśmy zdeterminowani, żeby nowa perspektywa finansowa była gigantycznym zastrzykiem środków w polską infrastrukturę strategiczną - powiedział.
Dworczyk mówi "ale"
Z kolei eurodeputowany Michał Dworczyk (PiS) w rozmowie z PAP podkreślił, że dokument przyjęto niemal jednogłośnie, ale zastrzegł, że ostateczna ocena projektu zależy od dalszych prac i poziomu finansowania.
- Mobilność wojskowa jest przykładem obszaru, w którym UE powinna aktywnie działać, m.in. poprzez ułatwianie transportu wojskowego i usprawnianie procedur związanych z przemieszczaniem sił zbrojnych między państwami członkowskimi. Jednak ostateczna ocena projektu będzie zależała od dalszych prac legislacyjnych oraz wysokości środków finansowych przeznaczonych na jego realizację - zaznaczył europoseł PiS.
Zapowiadane obecnie kilkanaście miliardów euro jest kwotą niewystarczającą wobec skali potrzeb związanych z modernizacją infrastruktury drogowej, mostów, portów i sieci kolejowej. Nawet pojedyncze projekty, takie jak przebudowa torów w Finlandii z rosyjskiego na europejski rozstaw, wymagają bardzo dużych nakładów finansowych - powiedział Dworczyk.
- Choć rozwiązania przyspieszające transport wojskowy są potrzebne zwłaszcza państwom wschodniej flanki NATO, to na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, by przesądzać o realnym znaczeniu finansowym programu - dodał.
Dworczyk wskazał, że jego poprawki koncentrowały się m.in. na elementach związanych z paliwami i energią oraz na wskazaniu znaczenia naszego regionu.
- W tym, tam gdzie to zasadne, połączeniu z infrastrukturą paliwową NATO, podkreśleniu znaczenia i strategicznej roli wschodniej flanki NATO i UE w mobilności wojskowej ogólnie oraz inwestycjach w tym zakresie, a także uznaniu fortyfikacji i przeszkód inżynieryjnych na granicach zewnętrznych UE za element mobilności wojskowej - powiedział Dworczyk.
Cyfryzacja i "pula solidarności"
Projekt zakłada utworzenie bezpiecznego cyfrowego systemu wymiany informacji, który ma usprawnić procedury związane z uzyskiwaniem zezwoleń na transport wojskowy, organizacją ruchu i formalnościami celnymi. Europosłowie chcą, aby system ruszył już w 2027 r., czyli trzy lata wcześniej niż proponowała Komisja Europejska, oraz aby był interoperacyjny z rozwiązaniami NATO.
W projekcie zapisano też skrócenie czasu wydawania zezwoleń na przemieszczanie wojsk: zezwolenia stałe i jednorazowe miałyby być wydawane odpowiednio w ciągu miesiąca i dwóch dni roboczych. Każde państwo członkowskie miałoby też wyznaczyć krajowego koordynatora ds. mobilności wojskowej.
Europosłowie poparli również przyspieszenie modernizacji infrastruktury podwójnego zastosowania, w tym dróg, mostów, tuneli, linii kolejowych, portów i lotnisk, tak aby mogła wytrzymać intensywny ruch wojskowy. W dokumencie wskazano potrzebę zapewnienia odpowiedniego finansowania ze środków unijnych i krajowych oraz przygotowania harmonogramu inwestycji.
W celu uzupełnienia braków w zdolnościach transportowych Komisja Europejska miałaby utworzyć specjalną "pulę solidarności", obejmującą wspólne zasoby transportowe i logistyczne państw członkowskich. Do dyspozycji mogłyby być m.in. pojazdy, personel, systemy informatyczne, jednostki medyczne, statki i pociągi. Europosłowie proponują, aby mechanizm był otwarty także dla państw NATO spoza UE oraz dla Ukrainy i Mołdawii.
Projekt przewiduje również czasowe wyłączenie transportów wojskowych spod części ograniczeń dotyczących przewozów drogowych, w tym niektórych norm czasu pracy kierowców, przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa.