Porsche przechodzi przebudowę po tym, jak z roli jednego z motorów zysków stało się firmą w kryzysie - pisze Reuters. Agencja wskazuje na spadek sprzedaży w Chinach, problemy związane z cłami oraz kosztowne błędy przy projektach samochodów elektrycznych.
Rzecznik Porsche poinformował w środę, że rada nadzorcza spółki zatwierdziła kolejną rundę działań restrukturyzacyjnych. Media w Niemczech opisują plany firmy, które mogą oznaczać podwojenie liczby cięć etatów u producenta.
"Manager Magazin" podał wcześniej w środę, powołując się na anonimowe źródła, że zarząd Porsche planuje kolejne 5 tys. redukcji miejsc pracy. Z kolei dziennik "Bild" informował, że prezes Michael Leiters miał zabiegać o zmniejszenie zatrudnienia o 5-6 tys. do 2035 r.
WIDEO“Ministerstwo nie dowozi”. Tak rząd poległ w sprawie Pyszne.pl [OPINIA]
Reuters przypomina, że jeszcze za poprzednika Leitersa, Olivera Blumego, uzgodniono 3,9 tys. redukcji etatów. Dawałoby to w sumie (w raz z nowymi planami) nawet 10 tys. osób do zwolnienia.
Rzecznik Porsche odmówił komentowania szczegółów najnowszego pakietu restrukturyzacyjnego wynegocjowanego z przedstawicielami pracowników. Potwierdził jedynie, że rada nadzorcza poparła inicjatywę.
Strategia Leitersa i spadające marże Porsche
Działania porządkujące strukturę Porsche już trwają. Zamknięto trzy spółki zależne, aby skoncentrować się na podstawowej działalności firmy. W ramach tego ruchu zlikwidowano 500 miejsc pracy, niezależnie od wcześniej zapowiedzianych 3,9 tys. cięć.
Reuters podaje, że marże Porsche w ostatnich latach wyraźnie spadły: z komfortowych, dwucyfrowych poziomów do 1,1 proc. w ubiegłym roku. A przez długi czas producent należał do najbardziej rentownych biznesów Grupy Volkswagen.
W strategii prezesa Porsche kluczowe ma być mocne cięcie kosztów i ograniczenie gamy modelowej. Reuters wskazuje, że firma ma mocniej koncentrować się na droższych, bardziej rentownych modelach, takich jak sportowe 911 oraz luksusowe SUV-y.