Notowania

Rogalski: Mix danych z USA

Po publikacji ADP dolar zaczął odrabiać straty obserwowane przed południem. To ponownie zmieniło się po publikacji nieco słabszego odczytu dotyczącego aktywności sektora przetwórczego z Chicago.

Podziel się
Dodaj komentarz

Do szacunków ADP dotyczących nowych etatów w sektorze prywatnym trudno było się dzisiaj przyczepić - odczyt wyniósł 177 tys. wobec szacowanych 175 tys., ale już poprzednie dane zostały zrewidowane do góry (lipiec do 194 tys. z 179 tys.). Jutro mamy szacunki Challengera dotyczące przyszłych zwolnień, ale widać już teraz, że kluczową oceną będą piątkowe wyliczenia Departamentu Pracy.

W efekcie po publikacji ADP dolar zaczął odrabiać straty obserwowane przed południem. To ponownie zmieniło się po publikacji nieco słabszego odczytu dotyczącego aktywności sektora przetwórczego z Chicago o godz. 15:45 - indeks Chicago PMI spadł w sierpniu do 51,5 pkt., podczas kiedy spodziewano się nieznacznej zniżki do 54,0 pkt. z 55,8 pkt.

To może wzbudzić obawy przed publikowanymi jutro po południu danymi ISM dla przemysłu - mediana zakłada jego nieznaczne pogorszenie do 52,0 pkt. z 52,6 pkt. Z kolei o godz. 16:00 poznaliśmy nieco lepsze dane nt. dynamiki podpisanych umów na sprzedaż domów w lipcu, co zdaje się pokazywać coraz lepszą sytuację tego sektora.

Spoglądając na powyższy diagram widać, że dolar nadal utrzymuje silną pozycję wobec jena, ale i też do kanadyjskiego dolara. Zwyżka USD/CAD to efekt rozczarowania danymi nt. dynamiki PKB w II kwartale, które okazały się gorsze od prognoz (-1,6 proc. w ujęciu zanualizowanym). Pozycji CAD szkodzi też taniejąca ropa. Efekt? Wzrosty USD/CAD nabierają tempa, a kolejne opory są łamane dość łatwo. To może sugerować test okolic 1,3187, które są oparte o szczyt z maja b.r. Wsparcie to teraz okolice 1,3050.

Liderem drugiego obozu nie jest już GBP/USD, a NZD/USD. Siła ,,kiwi" to wynik powracającego zainteresowania tzw. walutami oferującymi wysokie oprocentowanie (NZD jest tu liderem w grupie G-10). Może być to zwiastun osłabienia się dolara w przypadku, kiedy jutrzejsze i piątkowe dane makro z USA nie sprostają oczekiwaniom rynków. Wtedy liderem wzrostów może być wspomniany już GBP/USD, jak i właśnie NZD/USD. Niemniej układ techniczny bardziej sprzyja GBP/USD. Na NZD/USD uwagę zwraca negatywne ułożenie dziennych wskaźników, co może sugerować trudność w wyraźnym powrocie ponad opór przy 0,73.

Tagi: komentarz walutowy, komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz