WAŻNE
TERAZ

Kuria sprzedała osiedle za 421 mln zł. Razem z mieszkańcami

Witczak: Sytuacja niejasna czy klarowna?

Najnowsza świeca dzienna, rodząca się raptem od paru godzin, jest biała i dość wysoka, co na tym wykresie siłą rzeczy oznacza premiowanie euro kosztem dolara.

Obraz

Wczesnym rankiem eurodolar rezyduje w okolicach poziomu 1,10. Najnowsza świeca dzienna, rodząca się raptem od paru godzin, jest biała i dość wysoka, co na tym wykresie siłą rzeczy oznacza premiowanie euro kosztem dolara.

A zatem wygląda na to, że pomimo ruchu, jaki mogliśmy widzieć wczoraj po 14:30, gdy z USA napłynęły dobre dane o zamówieniach, gracze jednak nie garną się do powrotu poniżej 1,10. Pierwsze zdarzenia po wspomnianej publikacji makro sugerowały taki właśnie scenariusz i graniczna linia została nawet naruszona, tym niemniej okazało się to zwodnicze. Teraz znacznie wyraźniej widać, że układ świec z 23 - 26 lutego (24 lutego widzimy doji z długim knotem dolnym) skłania przynajmniej do wizji poważniejszej korekty.

I właśnie - ta korekta już jest. Teraz kwestia graniczna to przejście przez rejon 1,1060-70, będący oporem. Jeśli się to uda, to kolejny ruch może sięgać nawet 1,1130-40, szczególnie że przebito już swego rodzaju linię spadkową, łączącą szczyty z 11 i 22 lutego. Taki scenariusz nie oznaczałby, że dolar nie ma szans na wzmocnienie w kolejnych tygodniach, bo generalnie wciąż ma (w związku z oczekiwaniami co do polityki EBC, która powinna zostać poluzowana w marcu) - niemniej na pewno oznaczałby spore zaburzenie w obniżkach eurodolara.

Jest jeszcze cień szansy, że 1,1060-70 wytrzyma i że ewentualny test przyniesie kolejny powrót na południe, do 1,10. Czy jednak taki ruch mógłby pójść dalej? W najbliższych dniach - niekoniecznie. Cóż, z kręgów Fed napływają dość rozmaite sygnały, zarówno jastrzębie, jak i gołębie. Rozmaicie prezentują się amerykańskie dane makro - PMI dla usług był arcy-mizerny, ale zamówienia bardzo przyzwoite. Ropa (spójrzmy np. na wykres crude) od 11 lutego biegnie w mini-trendzie wzrostowym, ale są kłopoty z przebiciem oporu wyznaczonego kilka dni temu, który zresztą z grubsza odpowiada szczytom z końcówki stycznia. Giełda szanghajska wczoraj poszła finalnie ostro w dół (z 2922 pkt do 2741 pkt), nawet jeśli dziś jest na delikatnym plusie (co i tak nie zmienia faktu, że rodząca się świeca jest póki co czarna). Szef PBOC Zhou Xiaochuan zapewnia, że polityka monetarna jego instytucji jest akomodacyjna i roztropna, a Chiny wciąż mają pieniądze na wspieranie wzrostu - ale i tak widzimy, że o problemach Chin można już mówić,
że są niekończące się.

Dziś w kalendarium mamy m.in. rewizję PKB Francji (o 8:45), wskaźniki koniunktury gospodarczej z Eurolandu (o 11:00, raczej nie wpływają na waluty) czy inflację CPI z Niemiec (o 14:00). Ważne będą oczywiście dane o dochodach i wydatkach Amerykanów (o 14:30) oraz dynamika tamtejszego PKB (w tym samym momencie, będzie to rewizja wyniku). O 16:00 poznamy indeks Uniwersytetu Michigan.

Co na złotym?

Na EUR/PLN dalej mamy całkiem niezły obraz. Po pierwsze, przebito lokalne wsparcie na 4,3565-70 i testowano już de facto 4,35. Jeśli ta linia pęknie, to spokojnie będziemy mogli pójść do 4,33 - ale ten scenariusz jest obarczony zasygnalizowaną wyżej niepewnością co do kierunku rozwoju sytuacji na głównej parze. Wzrost eurodolara sam w sobie może być kłopotliwy dla EUR/PLN (mocniejsze euro), a poza tym oznacza on raczej osłabienie nastrojów, co nigdy nam nie służy.

Odwrót, jaki po wczorajszym pozornym wzmocnieniu dolara obserwowaliśmy na głównej parze, pozwolił na USD/PLN przebić krótkoterminowy trend zwyżkowy, biegnący od 11 lutego. Mamy 3,9355 i wsparcie przy 3,9230 (dołek z 19 lutego, natomiast 20 lutego minimum wypadło na 3,9275). Sytuacja może być chwilowo niezła, ale tak naprawdę napięcie jest spore. Kluczowe będzie to, czy rejon 1,1060-70 na EUR/USD zostanie dziś przebity, co powinno się wyklarować np. po danych amerykańskich z godziny 14:30.

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Pierwszy od początku wojny ładunek LNG ma opuścić Ormuz. Kieruje się do Chin
Pierwszy od początku wojny ładunek LNG ma opuścić Ormuz. Kieruje się do Chin
Gdzie Polacy spędzą majówkę? Na czele dwa kierunki
Gdzie Polacy spędzą majówkę? Na czele dwa kierunki
Kolejny pożar rafinerii w Tuapse. Ukraina uderza w ważny czarnomorski port Rosji
Kolejny pożar rafinerii w Tuapse. Ukraina uderza w ważny czarnomorski port Rosji
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 28.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 28.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 28.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 28.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 28.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 28.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 28.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 28.04.2026
Import helu z tego kraju drastycznie spadł. Japonię ratują USA
Import helu z tego kraju drastycznie spadł. Japonię ratują USA
Rosja po cichu sprzedaje ukradzione zboże. Ukraina ostrzega Izrael
Rosja po cichu sprzedaje ukradzione zboże. Ukraina ostrzega Izrael
Fico szuka drogi do Moskwy. Dla Polski problem przestał istnieć
Fico szuka drogi do Moskwy. Dla Polski problem przestał istnieć
Turcja wprowadza nowy zakaz podczas lotów. Oto szczegóły
Turcja wprowadza nowy zakaz podczas lotów. Oto szczegóły
Zatrważające dane o pacjentach. Polska traci 20 mld zł rocznie
Zatrważające dane o pacjentach. Polska traci 20 mld zł rocznie