W Niemczech wydarzyło się coś, co uderzy w Polskę. Tąpnięcie ważnego wskaźnika

Produkcja przemysłowa Niemiec spadła w lipcu o 0,8 proc. w porównaniu z czerwcem. Znacznie mocniej niż spodziewali się tego analitycy. Polska gospodarka może to odczuć. Szczególnie kiedy przyjrzymy się danym. Widać w nich prawdziwe tąpnięcie dotyczące kluczowej branży.

BERLIN, GERMANY - SEPTEMBER 06: German Chancellor Olaf Scholz gives a speech during a meeting about budget negotiations at the German Federal Parliament (Bundestag) in Berlin, Germany on September 06, 2023. Scholz fell while jogging on Saturday, and sustained bruises to his face. (Photo by Cuneyt Karadag/Anadolu Agency via Getty Images)Niemcy znów mają problem. Ważny wskaźnik znów poleciał na łeb, na szyję
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu Agency
Robert Kędzierski

Produkcja przemysłowa w Niemczech w lipcu była o 0,8 proc. niższa niż w czerwcu. To wynik znacznie gorszy od przewidywań analityków, którzy prognozowali -0,5 proc. W ujęciu rocznym współczynnik obniżył się o 2,1 proc. W czerwcu spadek produkcji w ujęciu miesięcznym wyniósł z kolei 1,4 proc. (po korekcie), a w porównaniu z rokiem poprzednim -1,5 proc.

Federalny Urząd Statystyczny podał też dane dotyczące produkcji przetwórczej (z wyłączeniem energii i budownictwa) - tu spadek w porównaniu z czerwcem wyniósł 1,8 proc. (po odsezonowaniu). Prawdziwe tąpnięcie widoczne jest natomiast w sektorze motoryzacyjnym. Produkcja w lipcu obniżyła się dla kluczowej dla gospodarki branży o 9,4 proc. Spadła też produkcja dóbr konsumpcyjnych - o 1 proc., czy dóbr kapitałowych - o 2,9 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Starają się o rządowy kredyt na mieszkanie. Mogą stracić tysiące złotych

Niemieckie ministerstwo komentuje: Ożywienie? Nie do przewidzenia

Statystycy publikują też charakteryzujące się mniejszą zmiennością porównanie trzymiesięcznego okresu. Produkcja przemysłowa za maj, czerwiec i lipiec była o 1,9 proc. niższa niż w trzech poprzednich miesiącach. Nie można więc mówić, że problemy niemieckiej gospodarki są chwilowe. Wręcz przeciwnie - pogłębiają się.

Niemieckie Ministerstwo Gospodarki komentuje te dane dość lakonicznie. Zauważa, że produkcja przemysłowa jeszcze nie wróciła do normy. Resort przyznaje też, że "zauważalne ożywienie produkcji przemysłowej nie jest jeszcze do przewidzenia".

Niemcy ponownie "chorym człowiekiem Europy"?

Czwartkowe dane to kolejny zły sygnał, który napływa z Niemiec. Kilka dni temu poznaliśmy bowiem wartość PMI, parametru obrazującego koniunkturę. Ta spada w całej strefie euro, jednak to w Niemczech współczynnik pogarsza się - jak pisaliśmy - w sposób najwyraźniejszy. Wskaźnik dla usług osiągnął w lipcu poziom 47,3 pkt. Miesiąc wcześniej wynosił 52,3 pkt. A skoro spadł tak głęboko poniżej poziomu 50 pkt., oznacza to nic innego niż dekoniunkturę.

Ta jest również silna w przemyśle. Ostatni odczyt dla Niemiec wskazuje co prawda na lekkie odbicie, ale i tu współczynnik jest znacząco niższy od wyznaczającej czerwoną linię wartości 50 - wynosi bowiem 39,1 pkt. Miesiąc wcześniej był niższy, na poziomie 38,8 pkt, trudno jednak, by tak mizerne odbicie brać za dobrą monetę.

Kolejne złe dane napływające z niemieckiej gospodarki sprawiają, że coraz częściej padają pytania o to, czy jest ona w stanie powrócić na pierwotne tory. Prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego cytowane przez "The Economist" są ponure. W latach 2019-2028 wzrost niemieckiej gospodarki ma wynieść 8 proc. Prognozowane zwiększenie się francuskiego PKB wynieść ma z kolei 10 proc., holenderskiego 15, a amerykańskiego 17. Polskie PKB ma w tym czasie urosnąć o 30 proc.

Czy Niemcy znów zatem staną się "chorym człowiekiem Europy", jak określano kraj w latach 90., gdy opanował go kryzys? Kolejny sygnał, który da podstawy do takiej tezy, nadejdzie wkrótce - chodzi o przewidywany spadek PKB. Złych sygnałów, które są złą wiadomością dla polskiej gospodarki, w dużym stopniu powiązanej z niemiecką, najpewniej znów więc przybędzie.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl 

Wybrane dla Ciebie
Kolejny kraj chce ograniczyć dostęp do mediów społecznościowych
Kolejny kraj chce ograniczyć dostęp do mediów społecznościowych
Blackout w Buenos Aires. Milion mieszkańców stolicy bez prądu
Blackout w Buenos Aires. Milion mieszkańców stolicy bez prądu
Azoty Puławy chcą produkować komponenty do amunicji. Związkowcy piszą do Tuska
Azoty Puławy chcą produkować komponenty do amunicji. Związkowcy piszą do Tuska
Sekretny plan Europejczyków. Cios paraliżujący. Ma zepsuć machinę wojenną Putina
Sekretny plan Europejczyków. Cios paraliżujący. Ma zepsuć machinę wojenną Putina
Drony uderzyły w ważną bazę paliw w Rosji. "Z chirurgiczną precyzją"
Drony uderzyły w ważną bazę paliw w Rosji. "Z chirurgiczną precyzją"
Nagły zwrot ws. nowych uprawnień inspekcji pracy. Rząd przystopował projekt
Nagły zwrot ws. nowych uprawnień inspekcji pracy. Rząd przystopował projekt
Dom Development zawiadamia prokuraturę. "Zaawansowany cyberatak na serwery"
Dom Development zawiadamia prokuraturę. "Zaawansowany cyberatak na serwery"
Rosja zbliża się do "ponurego punktu". Putin ma tego świadomość
Rosja zbliża się do "ponurego punktu". Putin ma tego świadomość
Były minister rolnictwa z aktem oskarżenia
Były minister rolnictwa z aktem oskarżenia
Uszkodzenia kabla między Finlandią a Estonią. Zatrzymano podejrzany statek
Uszkodzenia kabla między Finlandią a Estonią. Zatrzymano podejrzany statek
Oto giełdowa czołówka miliarderów. Twórca Dino wciąż numerem jeden
Oto giełdowa czołówka miliarderów. Twórca Dino wciąż numerem jeden
Chcą ponad 200 mln zł odszkodowania od państwa. Wskazują, kto zyskał ich kosztem
Chcą ponad 200 mln zł odszkodowania od państwa. Wskazują, kto zyskał ich kosztem