Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MWL
|

Minister finansów: musimy się liczyć z lockdownem

79
Podziel się:

Minister finansów Tadeusz Kościński przyznaje, że musimy się liczyć z lockdownem. W wywiadzie dla dziennika "Fakt" mówi też, dlaczego rząd nie zaczekał z wprowadzeniem reformy podatkowej Polskiego Ładu do przyszłego roku, aby dobrze przygotować przepisy i uniknąć obecnego bałaganu i zamieszania z wypłacaniem niższych wynagrodzeń.

Minister finansów: musimy się liczyć z lockdownem
Minister finansów przyznaje, że trzeba być gotowym na każdą ewentualność, również lockdownu. (East News, Mateusz Marek)

- Z punktu widzenia finansów musimy się z tym liczyć, choć nie chcielibyśmy tego robić, bo to negatywnie wpływa na społeczeństwo i na gospodarkę. Musimy być jednak gotowi na każdą ewentualność - mówi Tadeusz Kościński, minister finansów, zapytany o to, czy rząd rozważa możliwość wprowadzenia lockdownu.

Tydzień temu również minister zdrowia Adam Niedzielski zapytany, czy wyklucza wobec tego możliwość wprowadzenia twardego lockdownu, podkreślił, że "nie można niczego wykluczyć, ponieważ w tej chwili za mało wiemy na temat omikrona oraz jego charakterystyki, jeśli chodzi o zakaźność i zjadliwość".

Polski Ład. Kościński: emeryci potrzebowali dodatkowych pieniędzy teraz

Szef resortu finansów tłumaczy się też z zamieszania, które towarzyszy wejściu w życie przepisów reformy podatkowej, wprowadzonej w ramach Polskiego Ładu. Zapytano go, czy nie lepiej było poczekać jeszcze rok z wdrożeniem i porządnie przygotować przepisy.

- Dobrze, w takim razie niech pani zapyta emeryta, czy chciałby większą emeryturę już w tym roku, czy może poczekać jeszcze kolejny rok? Na Polskim Ładzie skorzysta 90 proc. emerytów, oni potrzebują tych pieniędzy jak najszybciej. Czy 18 mln Polaków chce mieć więcej pieniędzy w portfelach teraz, czy za rok? - odpowiedział Kościński.

Zobacz także: Inflacja zostanie na lata? Minister finansów: Potrzebujemy spokoju

Obniżka VAT na paliwa. "Chcemy to zrobić, nie czekając na zgodę KE"

W piątek premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że obniżka podatku VAT na paliwo z 23 do 8 proc. ma wejść w życie prawdopodobnie od lutego. Minister finansów zwraca uwagę, że taka zmiana wymaga m.in. przeprogramowania kas fiskalnych na stacjach paliw. Koszt obniżki VAT ma wynieść około 3 mld zł przez pół roku.

- Chcemy to zrobić, nie czekając na zgodę Komisji Europejskiej. Dyrektywa, która umożliwia obniżkę VAT, wejdzie w życie dopiero latem. Mamy nadzieję, że KE będzie przychylnym okiem patrzeć na to, co robimy - zwłaszcza że to obniżka na określony czas, a nie na stałe. Dziś praktycznie wszystko, co drożeje, wcześniej lub później jest oparte na cenie paliwa. Więc jeśli obniżymy ją, będzie to miało wpływ na całą inflację - przekonuje minister finansów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(79)
Proste
4 miesiące temu
Będziesz Pan miał lockdown Panie zdrajco. ZK Garbalin już na na Pana czeka. I GIT kumple też się nie mogą doczekać.
Smmmm
4 miesiące temu
Zatrudnijcie ma tym stanowisku kogoś z polski kogoś kto mówi po polsku
Lesiost
4 miesiące temu
Do dymisji i to natychmiast
kur... to nie...
4 miesiące temu
dajmy tym co na nas glosujà,resztę upodlić
Lutek
4 miesiące temu
Niechcemy zadnych lockdownow tutaj , potem bedziecie nam podnosic ceny z powodu inflacji ktora sami powodujecie .
...
Następna strona