PiS może się przeliczyć. Podwyżka akcyzy nie przyniesie dużo wyższych wpływów

Warszawa, 29.08.2023. Premier Mateusz Morawiecki (P), minister zdrowia Katarzyna Sójka (2P) podczas uroczystości podpisania przez prezydenta RP ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, 29 bm. w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. (amb) PAP/Radek PietruszkaRząd w ustawie budżetowej zapisał wzrost akcyzy. Ale może się rozczarować wysokością wpływów z tego tytułu, bo Polacy kupują mniej alkoholu
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Radek Pietruszka

Rząd właśnie ogłosił podwyżkę akcyzy na alkohol i liczy na kolejne miliardy w budżecie. Może się jednak rozczarować, bo sprzedaż wódki i piwa spada na łeb na szyję - pisze "Gazeta Wyborcza".

W przyszłorocznym budżecie rząd mocno liczy na dochody z akcyzy. "W podatku akcyzowym na dochody w 2024 r. będzie miało wpływ podwyższenie stawek akcyzy na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane z wyłączeniem cydru i perry oraz wyroby pośrednie o 5 proc." - zapisano w uzasadnieniu do ustawy budżetowej.

Z kolei na papierosy i tytoń akcyza ma być wyższa o 10 proc. Dziennik przypomina, że wzrost akcyzy to standard. Podwyżka w tym roku wyniosła analogicznie 5 proc. na alkohol i 10 proc. na papierosy. Podobnie ma być co roku aż do 2027 r.

Rząd szacuje, że nowa stawka akcyzy podniesie cenę półlitrowej butelki wódki o około 90 gr, butelki wina wytrawnego o 9 gr, półlitrowej puszki piwa o 4 gr, a paczki papierosów prawie o złotówkę. Ma to przynieść 88,8 mld zł wpływów do budżetu w przyszłym roku wobec 84,5 mld zł w tegorocznym planie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Rząd może się przeliczyć. Na podwyżce akcyzy nie zarobi aż tyle

"Branża alkoholowa zwraca jednak uwagę, że rząd może się przeliczyć. Dlaczego? Bo w odpowiedzi na podwyżki Polacy rzadziej sięgają po alkohol" - czytamy.

- Obecne stawki akcyzy są o mniej więcej 20 proc. wyższe niż w 2019 r., ale wpływy do budżetu z tytułu akcyzy wzrosły w tym okresie tylko o mniej więcej 10 proc. Dlatego na kolejnych podwyżkach rząd nie zarobi tyle, ile zakłada, gdyż wyższe ceny piwa przekładają się na mniejszy popyt ze strony producentów - mówi Bartłomiej Mokrzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.

W pierwszym półroczu sprzedaż wódki wyniosła 122,3 mln litrów, czyli o 7,6 proc. mniej w porównaniu z ubiegłym rokiem. Podobnie jest z piwem. Sprzedaż spadła o ponad 8 proc., czyli 900 tys. hl tego trunku. To wnioski z danych Nielsen IQ.

- Alkohol nie jest produktem pierwszej potrzeby, dlatego w dobie coraz mniej zasobnego portfela polskich konsumentów część z nich rezygnuje z zakupów. Kolejna podwyżka akcyzy od 2024 r. z pewnością utrwali ten trend - mówi Witold Włodarczyk, szef Związku Pracodawców "Polski Przemysł Spirytusowy" w rozmowie z "GW".

W grudniu 2022 r. "małpki" podrożały aż o 50 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

Wraz z kroczącą akcyzą będą rosły ceny i może się okazać, że niebawem butelka wódki 0,5 l będzie kosztowała 50 zł - ostrzega jeden z producentów.
Wybrane dla Ciebie