"Bardzo silna rekomendacja". Rząd apeluje do wszystkich obywateli ws. Bliskiego Wschodu
- Kierunek bliskowschodni jest teraz kierunkiem, którego należy unikać, bo nawet jeśli da się tam dojechać, to może być problem z powrotem - mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka.
Podczas konferencji Szłapka został zapytany m.in. o to, jak rząd ocenia działalność niektórych biur podróży, które mimo ataku USA i Izraela na Iran oraz irańskich akcji odwetowych w regionie, wciąż oferują wycieczki na Bliski Wschód.
Padł przykład jednego z najpopularniejszych biur podróży w Polsce, w którym jeszcze we wtorek można było kupić podróż do Omanu z wylotem w środę z Katowic albo w piątek z Wrocławia (mniej więcej w czasie trwania konferencji biuro to poinformowało, że zawiesza loty do Omanu do 23 marca). Rzecznik został też zapytany, czy rząd w sprawie tego typu ofert podjąć jakieś kroki.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach
- Tutaj stanowisko się nie zmienia. Od dłuższego czasu jest bardzo silna rekomendacja MSZ, by unikać. Po pierwsze, żeby wyjechać, i ta informacja była podawana wcześniej, natomiast teraz kierunek bliskowschodni jest kierunkiem, którego należy unikać, bo nawet jeśli da się tam dojechać, to może być problem z powrotem. Jak widzimy, jest to trudna sprawa - odpowiedział Szłapka.
- Apelujemy do wszystkich obywateli, żeby takich decyzji nie podejmowali - dodał.
Dziesiątki tysięcy turystów utknęły
W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael, oraz odwetem sił irańskich, wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała, że w regionie występuje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego – zarówno w przestrzeni powietrznej Iranu, jak i w krajach sąsiednich, gdzie znajdują się bazy USA. W związku z tym agencja zaleciła przewoźnikom wstrzymanie lotów do i z Bliskiego Wschodu do 6 marca. Zasadom tym nie podlegają przewoźnicy spoza UE.
Od weekendu w regionie utknęły dziesiątki tysięcy turystów. Organizacja ich powrotów jest znacznie utrudniona. Polskie Linie Lotnicze LOT odwołały rejsy do Dubaju do 6 marca, a do Rijadu do 8 marca. Połączenia do Tel Awiwu pozostają zawieszone do 18 marca włącznie.
Loty w regionie odwołały m.in.: brytyjska linia lotnicza Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle (z i do Dubaju), Air France (do i z Tel Awiwu i Bejrutu), holenderska KLM (na linii Amsterdam - Tel Awiw), Wizz Air (połączenia z Izraelem, Dubajem, Abu Zabi i Ammanem; do 7 marca), Lufthansa (połączenia z Tel Awiwem, Bejrutem, Omanem; do 7 marca), Qatar Airways, Turkish Airlines (połączenia z Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem, ZEA, Omanem), Bulgaria Air (połączenia z Tel Awiwem do 2 marca) i Air India do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu.
We wtorek podczas konferencji prasowej przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk zapewnił, odnosząc się do sytuacji Polaków na Bliskim Wschodzie, że rząd jest przygotowany do akcji ewakuacyjnej, jeśli chodzi o kwestie logistyczne, przede wszystkim są przygotowane samoloty. Poinformował, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest 14 tys. polskich obywateli.
Pierwsi turyści wracają
W Porcie Lotniczym Poznań-Ławica wylądował we wtorek samolot lecący z Dubaju. Maszyną podróżowali polscy turyści wracający z Wietnamu. Ich samolot w sobotę miał międzylądowanie w Dubaju, skąd przez zamknięcie przestrzeni powietrznej, nie mógł planowo wystartować. Turyści, na zlecenie biura podróży Rainbow, lecieli samolotem hiszpańskiej linii czarterowej World2Fly. Według danych podawanych przez serwis flightradar24.com, we wtorek, po starcie z Dubaju samolot Airbus A330-343 ominął kraje Zatoki Perskiej takie jak Kuwejt czy Irak, lecąc nad zachodnią częścią Arabii Saudyjskiej, a następnie wleciał w przestrzeń powietrzną Egiptu, omijając Izrael.
Biuro podróży TUI rozpocznie we wtorek sprowadzanie do kraju niemieckich klientów, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie z powodu wojny w regionie - poinformował prezes firmy Sebastian Ebel w rozmowie z telewizją NTV.
Natomiast we wtorek po południu pierwszy samolot linii Emirates z Dubaju wylądował już we Frankfurcie nad Menem - poinformowała agencja dpa. Wieczorem w Monachium spodziewany jest kolejny rejs przewoźnika z Dubaju.
źródło: konferencja prasowa rzecznika rządu, PAP