Prezes TUI zdecydował. Pierwsze samoloty wylatują z Monachium
Biuro podróży TUI rozpocznie we wtorek sprowadzanie do kraju niemieckich klientów, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie z powodu wojny w regionie - poinformował prezes firmy Sebastian Ebel w rozmowie z telewizją NTV. Pierwsze samoloty wylądują w Monachium.
Według Ebla spośród około 30 tys. niemieckich turystów, którzy utknęli w regionie, blisko 10 tys. to klienci TUI.
Przy organizacji powrotów firma współpracuje z liniami Etihad Airways, Emirates oraz Qatar Airways - przekazał prezes TUI.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
Obecnie zakładamy, że pierwsze loty tymi liniami i naszymi gośćmi będziemy mogli zrealizować już we wtorek - powiedział Ebel, cytowany przez agencję dpa.
Jak dodał, pierwsze samoloty mają lądować w Monachium.
Ponadto w gotowości pozostają także maszyny TUI Fly, które - jak zapewnił szef biura podróży - będą mogły wystartować natychmiast po uzyskaniu zgody na lot, by jak najszybciej zabrać klientów.
Ebel podkreślił, że tempo całej operacji zależy jednak od bezpieczeństwa w regionie.
- Nie da się tego dziś poważnie przewidzieć - zaznaczył Ebel, dodając, że akcja potrwa najpewniej kilka dni.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Zaatakowana została m.in. siedziba najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia w Teheranie, który zginął, oraz irańskie cele wojskowe, w tym obiekty nuklearne. Iran w odpowiedzi uderzył w Izrael i m.in. amerykańskie bazy w kilku krajach regionu.
Z powodu działań wojennych w regionie ruch lotniczy nad kilkoma krajami został zawieszony, co utrudnia organizację powrotów.