Pojechali do Putina. Niemcy mówią o Nord Stream
Markus Frohnmaier, rzecznik AfD ds. polityki zagranicznej spotkał się w Petersburgu na "rosyjskim Davos" z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Przedstawiciel niemieckiej skrajnej prawicy mówił o dostępie do rosyjskich surowców, co ma być kluczowe dla rozwoju Niemiec - pisze "Berliner Zeitung".
Politycy z Niemiec po raz pierwszy od 2022 r. pojawili się na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu (SPIEF). Do Rosji udał się przedstawiciel Alternatywy dla Niemiec Markus Frohnmaier, który rozmawiał z szefem Gazpromu oraz mówił o uruchomieniu gazociągu Nord Stream.
Serwis energetyka24 przypomina, że "AfD to obecnie znacząca siła polityczna w Bundestagu. W wyborach z lutego 2025 r. partia uzyskała 20,8 proc. głosów i ugrupowanie to stało się drugą siłą polityczną w niemieckim parlamencie – tuż za chadecją (CDU/CSU). Frakcja liczy 151 posłów, a w Bundestagu jest łącznie 630 miejsc".
Cieśnina Ormuz będzie otwarta? Nawet jeśli, to na efekty poczekamy
AfD i współpraca z Moskwą
Dlatego wizyta Frohnmaiera jest znamienna. - Dostęp do rosyjskich surowców był fundamentem naszego boomu gospodarczego i rozwoju Niemiec - powiedział Miller na marginesie konferencji SPIEF. Jego słowa cytuje korespondent "Berliner Zeitung", który również udał się do Petersburga. Dziennikarz relacjonuje, że AfD liczy w przyszłości na Gazprom.
Na to zwróciła uwagę w serwisie X Patrycja Anna Teper. Analityczka Instytutu Zachodniego podkreśliła, że "Rosja od lat inwestuje w Markusa Frohnmaiera. Udało się - jest wiceszefem frakcji AfD w Bundestagu i jak widać na załączonym obrazku, bryluje na 'rosyjskim Davos'" - czytamy. O "budowaniu wielkiej przyszłości z AfD" pisał Kiriłł Dmitrijew, współpracownik Władimira Putina oraz rosyjski negocjator ws. zakończenia wojny w Ukrainie.
Energetyka24 dodaje, że Frohnmaier rozmawiał z Millerem o możliwościach ponownego uruchomienia rurociągów Nord Stream i wznowienia dostaw rosyjskiego gazu.
Politycy AfD mają być "otwarci" na wznowienie kontaktów z Rosją. O "otwartości" względem putinowskiego reżimu pisze też "Berliner Zeitung". Niemiecka gazeta podkreśla, że "po stronie rosyjskiej powszechne jest poczucie rozczarowania Zachodem – obietnicami, oczekiwaniami lub, w zależności od interpretacji, skodyfikowanymi porozumieniami, takimi jak rozszerzenie NATO na wschód, które Rosja wielokrotnie krytykowała. Jednocześnie wydaje się, że rośnie świadomość, że Europa, opierając się na własnych doświadczeniach, nie może po prostu zaufać Rosji".
"Berliner Zeitung" ocenia, że w Petersburgu doszło do "zmiany tonu" i próby odbudowania zdolności dialogu.