W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael oraz odwetem sił irańskich, wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) ostrzegła, że w regionie występuje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego – zarówno w przestrzeni powietrznej Iranu, jak i w krajach sąsiednich, gdzie znajdują się bazy USA. Agencja zaleciła przewoźnikom wstrzymanie lotów do i z Bliskiego Wschodu do 6 marca. Zasadom tym nie podlegają przewoźnicy spoza Unii Europejskiej.
Z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie od soboty odwołano 66 rejsów między Warszawą a krajami Zatoki Perskiej i Izraelem. Tylko we wtorek nie odbędzie się osiem lotów – poinformował PAP Piotr Rudzki z Lotniska Chopina. Utrudnienia dotyczą m.in. połączeń z Dubajem, Dohą i Tel Awiwem.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach
We wtorek wiceprezes Itaka Holdings Piotr Henicz poinformował Polską Agencję Prasową, że od wtorku 3 marca do 23 marca włącznie Itaka zawiesza loty do Omanu. - Samoloty wylatujące do Omanu zabiorą naszych klientów do Polski. To są samoloty, które lecą "na pusto", aby zabrać turystów powracających - wyjaśnił.
Rząd stanowczo odradza wyjazdy
Itaka została wspomniana w jednym z pytań od dziennikarzy podczas wtorkowej konferencji prasowej rzecznika rządu Adama Szłapki. Jedna z dziennikarek pytała o to, jak rząd ocenia działalność niektórych biur podróży, które mimo ataku USA i Izraela na Iran oraz irańskich akcji odwetowych w regionie, wciąż oferują wycieczki na Bliski Wschód. Podała przykład właśnie Itaki, od której jeszcze we wtorek rano można było kupić podróż do Omanu z wylotem w środę z Katowic albo w piątek z Wrocławia.
- Tutaj stanowisko się nie zmienia. Od dłuższego czasu jest bardzo silna rekomendacja MSZ, by unikać. Po pierwsze, żeby wyjechać, i ta informacja była podawana wcześniej, natomiast teraz kierunek bliskowschodni jest kierunkiem, którego należy unikać, bo nawet jeśli da się tam dojechać, to może być problem z powrotem. Jak widzimy, jest to trudna sprawa - odpowiedział Szłapka. - Apelujemy do wszystkich obywateli, żeby takich decyzji nie podejmowali - dodał.
Rainbow też odwołuje loty
We wtorek również biuro podróży Rainbow poinformowało, że najbliższe wyjazdy z Polski do Omanu, Jordanii i Dubaju zostały odwołane, a klienci otrzymali "stosowną informację o tym". Zwróciło jednak uwagę, że w krajach Bliskiego Wschodu – w Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich - z ramienia Rainbow przebywa wciąż kilkuset turystów. Przedstawiciele biura zapewnili, że wszystkie osoby przebywające za granicą pozostają pod opieką rezydentów i pilotów.
"Wszyscy są bezpieczni i zakwaterowani w hotelach, a ich ubezpieczenia - o ile planowy czas trwania ich wyjazdu dobiegł końca - również zostały odpowiednio wydłużone" - przekazało biuro.
"Pozostajemy w stałym kontakcie ze współpracującymi z nami przewoźnikami, lokalnymi partnerami i organami państwowymi odpowiadającymi za sprawy zagraniczne, celem zapewnienia naszym turystom bezpieczeństwa, spokoju w tym trudnym czasie i możliwie najlepszej opcji powrotu do kraju" - stwierdziło Rainbow. Dodało, że pracuje nad tym, aby powrót turystów z Omanu był możliwie jak najszybszy, a "klienci z Jordanii właśnie są w drodze do Polski".
źródło: PAP