W nocy z wtorku na środę rosyjskie rakiety spadły na obwód kijowski. Celem ataku stał się centralny magazyn niemieckiego producenta smarów i olejów silnikowych, firmy Liqui Moly. Ogień całkowicie strawił budynek oraz zniszczył tony produktów. Przedsiębiorstwo z siedzibą w Ulm, które należy do grupy WÜRTH, wydało w tej sprawie oświadczenie na platformie Facebook. Firma podkreśliła w nim, że najważniejsze jest bezpieczeństwo pracowników i nikt nie odniósł obrażeń. Przedstawiciele spółki zaznaczyli również, że Rosja nie zdoła zniszczyć ich zespołu, reputacji ani wiary w Ukrainę. Z powodu utraty magazynu firma wstrzymała tymczasowo realizację zamówień, ponieważ musi wytyczyć nowe szlaki dostaw.
Atak na niemiecką firmę to część szerszej kampanii, która uderza w infrastrukturę handlową i logistyczną. Agencja informacyjna RBC-Ukraine przekazała, że w wyniku nocnych ostrzałów zginęło 17 osób, a 44 odniosły rany. Wcześniej rosyjskie pociski zniszczyły obiekty innych dużych przedsiębiorstw, w tym sieci marketów budowlanych Epicentr K, sklepu internetowego Rozetka oraz grupy spożywczej Fozzy Group. Działania te spotykają się z odpowiedzią strony ukraińskiej, która również bierze za cel infrastrukturę logistyczną w Rosji. Gubernator obwodu twerskiego Witali Koroljow poinformował na komunikatorze Telegram, że szczątki drona uszkodziły fasadę centrum logistycznego firmy Wildberries. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarża to przedsiębiorstwo, które często określa się mianem rosyjskiego Amazona, o magazynowanie części do dronów i wspieranie rosyjskiej armii.
WIDEOOd malucha do listy najbogatszych Polaków. Tak zbudowali znaną polską markę
Zagrożenie dla przemysłu zbrojeniowego
Niemcy i tamtejsze przedsiębiorstwa ponoszą straty nie tylko w wyniku bezpośrednich działań wojennych w Ukrainie. Tygodnik "Die Zeit" ujawnił, że rosyjskie służby specjalne przygotowywały zamach na Stefana Thumanna, który kieruje firmą Donaustahl. Przedsiębiorstwo to produkuje drony. Niemieckie organy bezpieczeństwa zapobiegły tragedii dzięki informacjom, które przekazał wywiad państwa sojuszniczego. Wiosną tego roku policja w Hiszpanii oraz w Nadrenii Północnej-Westfalii zatrzymała dwie osoby. Są to Ukrainiec Serhij N. oraz Rumunka Alla S. Śledczy ustalili, że od grudnia 2025 do marca 2026 r. osoby te śledziły menedżera w Bawarii, gdzie ten na co dzień mieszka. Sprawcy robili zdjęcia i nagrywali filmy, które dokumentowały jego dom oraz siedzibę firmy. Zbierali również informacje na jego temat w internecie.
Ochrona osobista dla szefa firmy zbrojeniowej
Prokurator generalny oskarżył osoby, które trafiły do aresztu, o działalność agenturalną na rzecz obcego wywiadu. Adwokaci, którzy reprezentują tę dwójkę, odmówili komentarza dla prasy. W związku z bardzo wysokim stopniem zagrożenia Stefan Thumann otrzymał ochronę osobistą. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt wydał polecenie, aby służby na bieżąco informowały go o postępach w śledztwie. Dziennikarze "Die Zeit" donoszą, że rosyjskie służby interesują się co najmniej jeszcze jednym niemieckim koncernem zbrojeniowym. Wskazuje to na szerszy problem bezpieczeństwa menedżerów z tej branży.
Sprawa zamachu, który planowano w Bawarii, może mieć związek z innym incydentem, do którego doszło kilka tygodni wcześniej. Na granicy serbsko-węgierskiej, w pobliżu miejscowości Subotica, służby zatrzymały dwóch mężczyzn. W skrytkach ich ciężarówki funkcjonariusze odnaleźli materiały wybuchowe. Analiza telefonów komórkowych, które należały do tych ludzi, wykazała ich kontakty z rosyjskimi służbami. Śledczy przypuszczają, że celem podróży tej ciężarówki była ta sama bawarska miejscowość, w której mieszka szef firmy Donaustahl. Niemieckie organy bezpieczeństwa nadały tej sprawie klauzulę najwyższej tajności.
Priorytet bezpieczeństwa dla rządu i firm
Wydarzenia z ostatnich miesięcy tworzą spójny obraz sytuacji. Z jednej strony rosyjskie wojsko niszczy infrastrukturę zachodnich firm, które funkcjonują na terytorium Ukrainy. Z drugiej strony rosyjskie służby wywiadowcze podejmują próby bezpośrednich ataków na osoby, które zarządzają kluczowymi zakładami zbrojeniowymi w państwach Unii Europejskiej. Działania te zmuszają rządy państw europejskich oraz zarządy prywatnych firm do rewizji dotychczasowych procedur bezpieczeństwa.
Ochrona infrastruktury logistycznej oraz bezpieczeństwo osobiste kadry kierowniczej stają się obecnie priorytetem dla przedsiębiorstw, które wspierają ukraiński wysiłek obronny.