Wynagrodzenie w budżetówce. Rząd zaciąga hamulec

W projekcie budżetu na 2027 r. rząd zaplanował 96,4 mld zł na wynagrodzenia w państwowych jednostkach budżetowych, co oznacza wzrost o 5,1 proc. rok do roku. Jednak tempo tego wzrostu hamuje. W ciągu dekady rachunek za wynagrodzenia niemal się potroił. Teraz przyszedł czas oszczędności i mniejsze podwyżki - informuje "Rzeczpospolita".

Donald Tusk, Andrzej Domański
Warszawa, 13.03.2026. Premier Donald Tusk (P) oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański (L) na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu w siedzibie KPRM w Warszawie, 13 bm. Posiedzenie zapowiedział w czwartek szef polskiego rządu po tym, jak prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program SAFE. (amb) PAP/Paweł Supernak
Paweł Supernak
kancelaria, kancelaria prezesa rady mnistrów, KPRM, obrady, ograniczenia, polityk, polityk polityka, polityka, polityka zagraniczna, posiedzenie, program SAFE, rada ministrów, rady ministrów, rząd, rząd Tuska, rządu, prezydenckie wetoOd lewej: minister finansów Andrzej Domański i premier Donald Tusk
Źródło zdjęć: © pap | Paweł Supernak
Jacek Losik

Spada tempo wzrostu wydatków płacowych w budżecie państwa. Jak wskazuje "Rzeczpospolita", plan na 2026 r. zakłada wzrost o 6 proc., a na 2027 r. już tylko 4,8 proc. To najniższa dynamika od 2018 r., kiedy wyniosła 3 proc.

Gazeta łączy to spowolnienie z kondycją finansów publicznych. Według niej może być to sygnał, że okres szybkiego nadrabiania wzrostu wynagrodzeń w budżetówce dobiega końca, czemu sprzyja mniejsza inflacja i presja płacowa.

"Dla rządu ograniczenie tempa wzrostu funduszu płac jest jednocześnie jednym ze sposobów hamowania wydatków wobec trudnej kondycji finansów publicznych. Według projektu budżetu w 2027 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma wynieść aż 7,1 proc. PKB, czyli tyle, ile w 2026 r., choć Polska powinna już redukować dziurę w publicznej kasie" - wskazuje "Rz".

Najniższa dynamika od 2018 r.

Na wynagrodzenia w państwowych jednostkach budżetowych w 2027 r. ma trafić łącznie 96,4 mld zł. Rok wcześniej planowano 91,76 mld zł, co daje wzrost o 4,7 mld zł, czyli 5,1 proc. - przypomina "Rzeczpospolita".

Największa część zaplanowanej kwoty ma dotyczyć pracowników objętych ustawą o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Chodzi o administrację publiczną, ale także np. służby mundurowe. W tym segmencie rok do roku mowa o ok. 4,8-procentowym wzroście.

Wyższa dynamika ma dotyczyć płac w tzw. organach naczelnych państwa, określanych budżetowymi "świętymi krowami" (instytucje, które same, a nie rząd, przygotowują swoje plany finansowe). W ich przypadku zaplanowano o 7 proc. więcej niż rok wcześniej.

Źródła: PAP, "Rzeczpospolita"

Wybrane dla Ciebie