Jacek Sasin twarzą porażek PiS. "Bierze funkcję zderzaka na siebie"
Próbował wprowadzić podatek, który najprawdopodobniej nie wejdzie w życie, ale zdążył wystraszyć inwestorów. Wcześniej, bez skutku, chciał powiększyć Warszawę. Był również twarzą wyborów kopertowych, które, choć się nie odbyły, kosztowały miliony złotych. Miał także walczyć z nepotyzmem w spółkach. W PiS mówią o nim, że jest człowiekiem od zadań specjalnych, ale opozycja przekonuje, że "czego nie dotknie, to się pali".