nbp (strona 24 z 137)

Burza w NBP. "Paweł Mucha pokazał, że panuje tam jednowładztwo"
WIDEO

Burza w NBP. "Paweł Mucha pokazał, że panuje tam jednowładztwo"

Członek zarządu NBP Paweł Mucha w sporządzanym przez siebie obszernym oświadczeniu krytykuje działania prezesa Adama Glapińskiego. Zarzuty, będące odpowiedzią na wcześniejsze stanowisko banku centralnego, dotyczą m.in. kwestii jawności protokołów posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Co jest źródłem nowego konfliktu w banku centralnym? - Ja nie wiem, co tam się dzieje od wewnątrz, ale z z tej ujawnionej korespondencji wynika, że kompetencje członków RPP i zarządu NBP są mocno ograniczone. Panuje w tej instytucji jednowładztwo - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów. - Paweł Mucha, członek zarządu NBP, to pokazuje. A to ciało powinno być kolegialne. Różnice poglądów są w NBP potrzebne. Czy będzie Trybunał Stanu dla prezesa Adama Glapińskiego? Wątpię. Były już wobec niego poważniejsze zarzuty. To jest problem kadrowy. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to się mówi, że chodzi o pieniądze, ale Paweł Mucha nie sprawuje w NBP nadzoru nad żadnym departamentem, choć ma swoje ambicje. Czyli, co? Bierze pieniądze, choć nie wiadomo za co? Są głosy, że ma startować w wyścigu o urząd prezydenta, ale nie sądzę, by była to prawda. Być może jako były doradca będzie nadal wspierał pana prezydenta. Tego nie wiemy. To jest drugi, trzeci szereg jeśli chodzi o okolice prezydenta Andrzeja Dudy - ocenia ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Tusk dostał z NBP jasny sygnał. "Glapiński ma w rękawie kolejne asy"
WIDEO

Tusk dostał z NBP jasny sygnał. "Glapiński ma w rękawie kolejne asy"

RPP po listopadowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Stopa referencyjna pozostała na poziomie 5,75 proc. Decyzja ta nie jest całkowitym zaskoczeniem. Czy Adam Glapiński, szef NBP, pogroził palcem Donaldowi Tuskowi, który prawdopodobnie stanie na czele nowego rządu? - Pan Adam Glapiński ma manierę zaskakiwania rynków - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów. - I jak widać po jego poprzednich konferencjach prasowych, chce utrzymać dobry kurs. Ale bynajmniej nie chodzi o kurs złotego. Tylko o kurs dobrej zmiany, kurs polityczny. Wielokrotnie mówił, że po zmianie władzy, która "ma służyć Niemcom", czeka nas zwrot w polityce gospodarczej. Straszył m.in. wprowadzeniem euro. Może być tak, że prezes NBP i popierający go członkowie RPP będą teraz prowadzili bardziej niezależną politykę pieniężną, sprzyjającą obniżeniu inflacji. Mówił, że inflacja spada na łeb na szyję, ale nagle z pozycji "gołębiej" przeszedł w "jastrzębią". Wydaje się, że Adam Glapiński stara się dostosować do nowej sytuacji. Jeszcze nie wie, co się wydarzy, ale on lubi zaskoczyć. Chce, by jego show było kontynuowane. W pakiecie ma inne instrumenty, które może wykorzystać, np. sprzedaż papierów wartościowych, co zwiększy presję wśród inwestorów. To może stworzyć trudności z finansowaniem długu publicznego. Prezes NBP jest wierny swojemu obozowi politycznemu. Wiemy, że od lat jest związany z odchodzącą władzą – zaznacza Wojciechowski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski