newsroom wp (strona 8 z 14)

Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"
202
3:01

Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"

Artyści nie występują, więc nie mają pieniędzy. - Bardzo dużo pracowaliśmy, więc mieliśmy jakieś oszczędności. Bardzo dużo zainwestowaliśmy w nagranie płyty, wierzymy, że wszystko wróci do normalności, będziemy mogli grać dużo. Może obecnie nie zarabiamy, ale to, co zrobiliśmy, to jest jakaś inwestycja na przyszłość. Mamy nadzieję, że ta płyta znowu da dużo radości, że będziemy mogli jeździć po Polsce i ją grać - powiedział w programie "Newsroom" muzyk i aktor Sławomir. Wtórowała mu życiowa i sceniczna partnerka - Kajra. - Nie próbujemy niczego udowadniać tą płytą. To płynie z naszego serducha. Tak słyszymy, mamy tak szerokie horyzonty. Staraliśmy się tam wrzucić wszystko co najlepsze, ta płyta daje nam dużo radości - podkreśliła. Pytani o zamieszanie wokół Funduszu Wsparcia Kultury, Sławomir odparł, że nie starali się o dofinansowanie. - Media niedokładnie wyjaśniły, na co idą te pieniądze i kto się o nie stara. To nie są pieniądze dla artystów, tylko na wypłaty dla pracowników, dla tych osób, które zostały przez rok bez pracy i możliwości zarobkowania. Jeśli komuś udało się takie pieniądze uzyskać, to przede wszystkim osoby, które odprowadziły duże podatki i miały takie przychody. Nie powinno być takiej nerwówki, są osoby, które potrzebują wsparcia. Ci ludzie, którzy na nas pracują. My jesteśmy na froncie, a na tyłach są osoby, których nie widać, a ciężko na to pracują - podkreślił Sławomir.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Reparacje od Niemiec. Mularczyk: raport wymaga korekt, ale to wiekopomne dzieło
126
3:43

Reparacje od Niemiec. Mularczyk: raport wymaga korekt, ale to wiekopomne dzieło

Reparacje od Niemiec za zniszczenia z II Wojny Światowej. We wrześniu była zapowiedź raportu, który miał określić wysokość odszkodowań. Co dalej? - Rozumiem dociekliwość, raport jest uzupełniany. Proszę uszanować to, że raport wymaga pewnych korekt. Zakładam, że jak go opublikujemy to będzie zarzut, że nie ma tam wszystkich rzeczy. Polska czekała niemal 80 lat na to, aż ktoś się tym zajmie. Ja się tym zająłem, została wykonana gigantyczna praca, raport jest finalizowany i będzie publikowany. Proszę mnie nie dociskać do muru - powiedział w programie "Newsroom" Arkadiusz Mularczyk z PiS, odpowiedzialny za stworzenie raportu ws. reparacji. - To nie jest raport polityczny. To raport, który zawiera szereg różnego rodzaju elementów. Chcę podkreślić, że środowisko polityczne, z którego się wywodzę, ma świadomość, że ten raport jest, ma świadomość co się w nim znajduje. Trwają jeszcze prace. Raport był przedmiotem szerszej analizy, to dzieło wiekopomne, wymaga jeszcze uzupełnień. Mam pewność, że jest jeszcze wiele rzeczy, które powinny być w tym raporcie ujęte, a nie mogą być ujęte z uwagi na trudność kalkulacji, jeśli chodzi choćby o straty moralne. Podjęliśmy pracę z grupą profesorów, jeden z rozdziałów jest jeszcze kończony - dodał polityk.
Sebastian Ogórek Sebastian Ogórek
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Liczba zgonów drastycznie rośnie. Prof. Simon: duża liczba jest nierejestrowana
93
3:03

Liczba zgonów drastycznie rośnie. Prof. Simon: duża liczba jest nierejestrowana

Dotąd na COVID-19 lub choroby współistniejące zmarło w Polsce nieco ponad 20 tys. osób. Oficjalne dane dot. liczby ofiar koronawirusa w Polsce są zaniżone? - Dane, które podawano, to byli pacjenci objawowi, czyli mniej więcej 1/5 wszystkich dziennych zakażeń, przy śmiertelności 500 czy 600 osób. Jednego dnia 500, po 10 dniach 5 tysięcy, a po miesiącu - 15 tysięcy. I jedno miasteczko w Polsce znikało z powierzchni ziemi, a do tego duża liczba zgonów, których nie rejestrujemy, ale wzrasta, bo zakłady pogrzebowe nas informują. To osoby, które z różnych powodów nie były w stanie dotrzeć do służby zdrowia - powiedział w programie "Newsroom" prof. Krzysztof Simon, kierownik wrocławskiej kliniki chorób zakaźnych. Pytany o porównanie z liczbą zgonów w Niemczech, gdzie przy ponad dwa razy większej liczbie ludności na koronawirusa zmarło 19 tys. osób, prof. Simon odparł, że wynika to z tego, iż Niemcy są dużo bardziej uporządkowani, przestrzegają restrykcji i dostosowali się do obostrzeń. - Jednak to restrykcje prowadzą do zahamowania zakażeń. W Polsce w maju, gdy zaczynała się walka wyborcza, nikt niczego nie przestrzegał. GIS nie wiadomo dlaczego poluzował restrykcje, takie idiotyczne, jak na weselach czy mszach. Były jakieś ruchy antycovidowe, ba, wypowiadali się jacyś niemądrzy, utytułowani pseudonaukowcy, którzy mówili, że to wszystko jest bzdura i spisek koncernów - wyjaśnił.
Sebastian Ogórek Sebastian Ogórek
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Policja będzie sprawdzać galerie? Ciarka: póki co stawiamy na edukację
32
3:33

Policja będzie sprawdzać galerie? Ciarka: póki co stawiamy na edukację

Rząd otwiera galerie handlowe, mają działać pod rygorem reżimu sanitarnego. Czy policja będzie kontrolowała zachowania klientów? - Od samego początku stanu epidemii w Polsce wspieramy inspekcję sanitarną. Oczywiście w sytuacjach, gdy trzeba kontrolować określone miejsca, gdzie są ograniczenia w zakresie przebywania osób, my to robimy - powiedział w programie "Newsroom" Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji. - To nie jest nasze główne zadanie, bo nikt nas nie zwolni ze ścigania przestępców, podejmowania interwencji. Jednak społeczeństwo tak z nami współpracuje, że tam, gdzie przepisy sanitarne są nieprzestrzegane, ludzie potrafią zadzwonić i nas poinformować. Gdy podobna sytuacja będzie miała miejsce w galeriach, my też przyjedziemy i będziemy reagować na każde zgłoszenie. Cały czas też edukujemy, ministerstwo zdrowia też codziennie przekazuje informacje. Tak naprawdę nie wiemy, jak te przepisy będą wyglądały. Na razie nie planujemy jakichś nadzwyczajnych działań, ale nie możemy też ich wykluczyć. Na dzisiaj skupiamy się na tym, aby ludzie skupiali się nad zdrowym rozsądkiem i edukujemy - podkreślił. Pytany o kolacje wigilijne i to, czy policja będzie kontrolowała Polaków, odparł, że funkcjonariusze sami z siebie chodzić po domach nie będą, ale jeśli otrzymają zgłoszenie, to będą musieli zainterweniować.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Stoki i wyciągi otwarte. Niedzielski: boję się prób oszukiwania
59
3:44

Stoki i wyciągi otwarte. Niedzielski: boję się prób oszukiwania

Baza noclegowa i restauracje zamknięte, rząd zaleca, by ferie spędzić w domu. Jaki jest więc sens otwierania stoków i wyciągów narciarskich? - Po pierwsze, my ich nie otwieramy, ale nie zamykamy. To może mała różnica, ale ma ogromne znaczenie. Pamiętam jak wszyscy podnieśli krzyk, gdy zamknęliśmy parki, bo ryzyko zakażenia jest tam bardzo niewielkie. Na tej samej zasadzie nie zamykamy możliwości lokalnego wypoczynku, tak, żeby nie popełnić tego błędu, jakim były zamknięte parki. Ale podkreślam, lokalnego wypoczynku - powiedział w programie "Newsroom" Adam Niedzielski, minister zdrowia. Dopytywany, czy nie ma obaw, że zostawiając otwarte stoki będzie to furtka dla osób, które będą kombinowały i nie będzie to tylko lokalny wypoczynek, minister zdrowia potwierdził, że ma takie obawy. - Boję się tego, przyznaję. Bo rzeczywiście inwencja w przypadkach prób oszukania państwa jest duża. Mam nadzieję, że cały czas konsekwentnie prowadzona komunikacja dotycząca potencjalnych konsekwencji zda egzamin. Chciałbym, by te ferie były ostatnim aktem społecznej odpowiedzialności przed tym, jak szczepionka będzie już dostępna. Ferie niech będą kończącym akcentem tej odpowiedzialności, byśmy nie zafundowali sobie trzeciej fali pandemii - podkreślił w rozmowie z WP Adam Niedzielski.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Szczepionka na covid za darmo? Minister zdrowia: prezydent Duda się zaszczepi
424
5:49

Szczepionka na covid za darmo? Minister zdrowia: prezydent Duda się zaszczepi

Do kogo trafi pierwsza partia szczepionek przeciwko COVID-19 i ile będzie trzeba za nią zapłacić? - Plan na szczepienia jest taki, że teraz koncentrujemy się na finalizowaniu umów i dogadaniu się z producentami. Umowy podpisujemy za pośrednictwem Komisji Europejskiej, mamy podpisane umowy z trzema dostawcami. Pierwsze dostawy będą możliwe na koniec grudnia, więc optymistycznie to w styczniu i lutym będzie rozwijała się akcja szczepień - powiedział w programie "Newsroom" Adam Niedzielski, minister zdrowia. - Rządowy zespół ds. szczepień już intensywnie pracuje. Chcemy przyjąć taki model, że każdy dostanie zaproszenie do szczepienia, ale czy z niego skorzysta to już każdego indywidualna sprawa. My namawiamy wszystkich, by się szczepili. Dyskusja, co to kosztu szczepienia, jeszcze trwa. Zapadnie w kierownictwie rządu i będzie to decyzja premiera Morawieckiego. Ale robimy wszystko, by była to albo bezpłatna szczepionka, albo jakieś symboliczne kwoty. Przede wszystkim chcemy zadbać o dostępność, zobaczymy jaką decyzję podejmie premier. Mamy zabezpieczone szczepionki dla 34 mln osób, to liczba, która odzwierciedla liczbę dorosłych Polaków - dodał. Pytany o podejście prezydenta Andrzeja Dudy do szczepień, odparł, że rozmawiał o tym z prezydentem. - Pan prezydent zadeklarował, że przeciwko coivdowi się zaszczepi, właśnie dlatego, że jest to bardziej poważna przypadłość niż grypa - podkreślił Niedzielski.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski