WHO alarmuje, a NIK leci do Ugandy. Wirusolog: Ja bym nie pojechał
Mimo ostrzeżeń WHO, polskiego MSZ i doniesień o ogniskach eboli w regionie, Najwyższa Izba Kontroli wysłała swoich ekspertów do Ugandy. NIK przekonuje, że misja odbywa się poza obszarem zagrożenia, ale część ekspertów nie kryje wątpliwości - opisuje "Rzeczpospolita".