Są wrogiem publicznym, działają w podziemiu i zarabiają krocie. A państwo traci miliony
Choć świetle ustawy hazardowej regularnie łamią prawo, to uważają, że daleko im do przestępców. Mimo to, funkcjonowanie "pokerowego podziemia" może zadziwiać. Gracze skrzykują się na tajnym forum, spotykają się na partyjkę w ustalonych miejscach a każdy obcy, z którym rozmawiają, jest weryfikowany za pomocą szyfrowanej skrzynki mailowej.