Przeciętne wynagrodzenie w Polsce. GUS podał dane za wrzesień 2019

Średnia płaca według najnowszych danych GUS to prawie 5100 zł brutto. W porównaniu z wrześniem ubiegłego roku oznacza to podwyżki na poziomie około 6,6 proc.

Bożena Borys-Szopa jest w rządzie odpowiedzialna za kwestie związane z rynkiem pracy.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Piotr Nowak
Damian Słomski

Główny Urząd Statystyczny opublikował w czwartek najnowsze wyliczenia dotyczące zarobków w firmach zatrudniających więcej niż 9 pracowników. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło we wrześniu dokładnie 5084,56 zł brutto.

Oczywiście na konto statystycznego Kowalskiego wpływa znacznie mniej pieniędzy. Na rękę pracownika zatrudnionego na umowę o pracę wychodzi przy takiej stawce około 3610 zł.

Co z resztą pieniędzy? Około 697 zł zjadają składki na ZUS (emerytalna, rentowa, chorobowa). Kolejne 395 zł idzie z kwoty brutto na NFZ i 383 zł na zaliczkę z tytułu podatku dochodowego. Szczegółowe wyliczenia można zrobić samemu, korzystając z kalkulatora płac money.pl.

Zarobki w Lidlu wyższe niż w szkole. Wiceminister edukacji: to wina związkowców

W porównaniu z wrześniem 2018 roku zarobki w średnich i dużych firmach są zdecydowanie wyższe. Przeciętna podwyżka wyniosła w tym czasie blisko 313 zł brutto. Rok temu średnie wynagrodzenie było na poziomie 4772 zł brutto. Wynik jest lepszy o 6,6 proc., co jest wynikiem gorszym od prognoz ekonomistów. Szacowali wzrost płac na poziomie 7,1 proc.

Płace od dawna systematycznie rosną. Statystyki przeciętnego wynagrodzenia stabilizują się powyżej okrągłych 5000 zł brutto. Granicę 4000 zł brutto udało się na trwałe sforsować dopiero w 2015 roku, a od 2008 roku normą jest ponad 3000 zł brutto.

Blisko 5000 zł to dla wielu kwota, która nie oddaje rzeczywistego średniego poziomu płac. Jest w tym sporo racji. Trzeba pamiętać, że dane GUS, oprócz tego, że są podawane brutto (a kwota netto pensji jest dużo niższa), uwzględniają jedynie duże i średnie firmy (niecałe 6 mln pracowników).

Odrzuca się w nich natomiast te, mające mniej niż dziesięciu pracowników. Na dodatek GUS nie liczy zatrudnionych na umowy zlecenie czy o dzieło, którzy są często gorzej wynagradzani.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Broń za złoto i uran. Iran szuka sojuszników w Afryce
Broń za złoto i uran. Iran szuka sojuszników w Afryce
Możliwe zmiany w opłacie miejscowej i uzdrowiskowej. Resort odsłonił karty
Możliwe zmiany w opłacie miejscowej i uzdrowiskowej. Resort odsłonił karty
Budżet 2025. Ministerstwo podało, ile wyniósł deficyt
Budżet 2025. Ministerstwo podało, ile wyniósł deficyt
Wojna ma swoją cenę. Rosja sięga głębiej po rezerwy złota
Wojna ma swoją cenę. Rosja sięga głębiej po rezerwy złota
Coraz więcej Polaków opuszcza Szwecję. Ma problem z wysokim bezrobociem
Coraz więcej Polaków opuszcza Szwecję. Ma problem z wysokim bezrobociem
Zaostrzają zasady wjazdu do Wielkiej Brytanii. Także dla Polaków
Zaostrzają zasady wjazdu do Wielkiej Brytanii. Także dla Polaków
KGHM ma nowego prezesa. Jest decyzja
KGHM ma nowego prezesa. Jest decyzja
Rząd ma nowe plany wobec opłaty paliwowej. Szykuje zmianę
Rząd ma nowe plany wobec opłaty paliwowej. Szykuje zmianę
Unimot chce zainwestować w rafinerię w Schwedt. Niemcy mówią o "pozytywnej wiadomości"
Unimot chce zainwestować w rafinerię w Schwedt. Niemcy mówią o "pozytywnej wiadomości"
Prawie całe Niemcy staną na dwa dni. Strajk w transporcie publicznym
Prawie całe Niemcy staną na dwa dni. Strajk w transporcie publicznym
Brak celu i elastyczność, do tego wysokie koszty. Oto główne grzechy polskiego rynku mocy
Brak celu i elastyczność, do tego wysokie koszty. Oto główne grzechy polskiego rynku mocy
Zełenski prosi o pomoc w odbudowie zniszczonej energetyki. Kijów potrzebuje Europy
Zełenski prosi o pomoc w odbudowie zniszczonej energetyki. Kijów potrzebuje Europy