wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Koniec z nękaniem zadłużonych. Temida przesądzi o przedawnieniu długu

Koniec z nękaniem zadłużonych. Temida przesądzi o przedawnieniu długu

Fot. East News/Jan GRACZYNSKI

Od kiedy i do kiedy wierzyciel może żądać zaspokojenia roszczenia - to dziś niemały problem. Resort sprawiedliwości znalazł rozwiązanie - informuje "Puls Biznesu".

Dłużników i wierzycieli czeka reforma przedawnienia roszczeń. Resort sprawiedliwości uznał, że najważniejsza pora ukrócić praktyki zastraszania i nękania osób, których zadłużenie rośnie mimo utraty jego ważności, z czego zobowiązany nie zdaje sobie sprawy. Planowane zmiany będą istotne dla obu stron, w tym dla przedsiębiorców oczekujących na odzyskanie wierzytelności.

Jak podaje gazeta, przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt nowelizacji Kodeksu cywilnego zakłada, że sąd będzie z urzędu ustalał, czy zadłużenie jest przedawnione. Jeśli stwierdzi, że to nastąpiło, oddali powództwo o zaległość. Dłużnik nie będzie musiał niczego robić w tej sprawie. Ponadto przewidziano skrócenie terminów przedawnienia roszczeń majątkowych do sześciu lat - z obecnych 10.

Dla zobowiązań związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz dotyczących świadczeń okresowych (na przykład czynszu najmu i dzierżawy) pozostałby dotychczasowy okres trzech lat.

kredyty, przedsiębiorczość, sądownictwo
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Eres
2017-03-10 07:49
Miałem kiedyś dobrą pracę , zarobki ok, kupilem coś na raty .Spłacalem je regularnie parę lat,lecz stało się to ze firma splajtowala i utraciłem pracę. Nie mogłem znaleźć nowej , popadlem w depresję i stracilem zdrowie i ogólnie sie pogubilem w tym wszystkim.Moja płynność finansowa sięgnęła dna.Spłacę zaległości gdy mnie będzie na to stać, póki co nie mam środków na oddanie długów i nic z tym nie zrobię.
jan
2017-03-05 05:37
zdaje sie ze krok w strone normalnosic, chociaz bardziej to malenki kroczek jesli juz... ale w strone ok.
mario
2017-03-05 00:26
Jak czytam teksty o tym, że to dobrze, to mi się robi niedobrze. Ktoś pisze o e-sadach, inny, że jak wpadniesz w kłopoty finansowe i ktoś cię do tego męczy o oddanie długu, to nigdy z niego nie wyjdziesz. A ja się pytam, czy ten, który został oszukany, nie oddano mu pieniedzy, lub nie zapłacono z wykonaną pracę czy usługę, czy jego się ktoś pyta, czy ma za co założyć sprawę, czy ma za co wyżywić dzieci itd. Wszyscy się martwią o tych, co musza oddać i jacy to są nieszczęśliwi. Jak pożyczałeś, to byłeś niepoczytalny, czy może pod wpływem narkotyków. Kazdy jest mądralą, ale brać odpowiedzialność za swoje czyny, to już nie, tylko potem do państwa, które ma ratować nie poszkodowanych tylko jeszcze tych co oszukali. Wszystkie baranki piszące tu o tym, że to dobry pomysł, zrozumcie, że jeśli ktoś został oszukany przez e-sąd, to należy naprawić ten własnie system, żeby pomagał, a nie krzywdził uczciwych ludzi. Kategorycznie nie zgadzam się na popieranie złodziei i oszustów, a ten pomysł ku temu niestety zmierza. Tylko pożyczać ile się da i nie oddawawć, wyjechac na 6 lat, na wakacje, po czym wrócić i zaczynać od nowa.W tm czasie jedank jeden oszukany się powiesił, drugi zwariował, a trzeciemu zabrali wszystko, bo nie miał z czego opłcić rachunków. Jak wejdzie ustawa, też zacznę pożyczać na potęgę, a wszystko wcześniej przpiszę na żone (mam rozdzielnośc) Tylko musże jeszcze ustawić moje dzieci, bo za kilkanaście lat wszyscy będą pożyczać, tylko nie będxie od kogo.
Pokaż wszystkie komentarze (78)