Wybory parlamentarne. Oto konstytucyjne kroki niezbędne do powołania nowego rządu

W polskiej konstytucji znalazły się trzy możliwe kroki wyłonienia rządu po wyborach parlamentarnych. Pierwszy należy do prezydenta. Jeżeli wybrańcowi głowy państwa nie uda się sformułować rządu, to inicjatywę przejmują posłowie. W przypadku, gdy nie uda im się porozumieć, to piłeczka wraca do prezydenta.

Donald Tusk, Mateusz Morawiecki i Jarosław KaczyńskiWyniki wyborów. Oto konstytucyjne kroki do powołania nowego rządu. Na zdjęciu od lewej: Donald Tusk, Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak, Radek Pietruszka

Pierwsze posiedzenia Sejmu i Senatu zwołuje prezydent. Termin posiedzenia musi przypaść nie później niż w ciągu 30 dni od dnia wyborów.

Na pierwszym posiedzeniu izby niższej nowej kadencji dotychczasowy premier musi złożyć dymisję, a prezydent musi ją przyjąć. Rząd w stanie dymisji sprawuje swoje obowiązki do czasu powołania nowego.

Trzy konstytucyjne kroki do powołania rządu

Konstytucja RP przewiduje trzy kroki do powołania rządu. Oto one:

  1. Prezydent desygnuje premiera i powołuje rząd.
  2. Premiera i rząd wybiera Sejm.
  3. Prezydent powołuje premiera i rząd; do wotum zaufania potrzebna zwykła większość.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znamienne słowa Hołowni o końcu rozdawnictwa. "To zapowiedź racjonalizacji wydatków"

Zajmijmy się najpierw pierwszym krokiem. Zgodnie z nim prezydent wskazuje osobę, która ma zostać premierem. Wskazany natomiast proponuje skład przyszłego gabinetu.

Co istotne, ustawa zasadnicza nie nakłada na głowę państwa żadnych wymogów dotyczących wyboru szefa rządu. Może nim zostać kandydat partii zwycięskiej, koalicji partii, ale także nawet osoba spoza polityki. Dotychczas jednak prezydenci desygnowali osoby wskazane przez zwycięskie w wyborach ugrupowanie.

Następnie prezydent odbiera przysięgę od premiera i ministrów. Ma na to 14 dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu. Po złożeniu przysięgi szef rządu ma 14 dni na przedstawienie expose, czyli programu działania rządu. Nowo sformowany rząd musi uzyskać wotum zaufania w Sejmie udzielone poprzez bezwzględną większość w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (więcej niż 50 proc. głosujących udzieli wotum, głosować musi co najmniej 231 parlamentarzystów).

Jeśli jednak rząd nie uzyska wotum zaufania, to podaje się do dymisji. Inną możliwość wpływu na rząd ma prezydent. Nie dojdzie do powołania rządu, jeżeli głowa państwa np. nie powoła w wyznaczonym terminie rządu zaproponowanego przez desygnowanego premiera.

Krok drugi: inicjatywę przejmuje Sejm

Jeśli rządu nie uda się powołać w pierwszym kroku, to inicjatywę przejmuje Sejm. W tym przypadku kandydata na premiera zgłosić może grupa co najmniej 46 posłów. Następnie dochodzi do głosowania: izba niższa wybiera szefa rządu większością bezwzględną w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

W ten sposób posłowie udzielają rządowi wotum zaufania. Sejm na wybór premiera i rządu ma 14 dni.

Jeśli jednak z jakichś względów posłowie nie dogadają się w kwestii nominacji premiera, to inicjatywę znów przejmuje prezydent.

Krok trzeci: inicjatywa znów po stronie prezydenta

Głowa państwa ponownie w ciągu 14 dni powołuje premiera i na jego wniosek członków rządu oraz odbiera od nich przysięgę.

Od tego momentu rządzący mają dwa tygodnie na uzyskanie w Sejmie wotum zaufania. W tym przypadku jednak wystarczy zwykła większość głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów. A zatem w tym wypadku nie ma znaczenia, czy rząd poparło ponad 50 proc. posłów. Wystarczy, że głosujących za udzieleniem wotum jest więcej niż osób przeciwnych. Osoby wstrzymujące się od głosu mają zatem mniejsze znaczenie niż w poprzednich dwóch przypadku.

Jeśli jednak za trzecim podejściem nie uda się wyłonić rządu, to prezydent musi skrócić kadencję Sejmu i zarządzić wybory.

Wybrane dla Ciebie
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy