Bloomberg: PKO BP rozważa wejście na Węgry. Zachęciło zwycięstwo Magyara
PKO BP przyspiesza analizy na temat możliwości otwarcia oddziału na Węgrzech - podaje w poniedziałek agencja Bloomberga. Jak tłumaczy agencja, wpływ na tę decyzję ma zwycięstwo partii Tisza i związana z tym nadzieja na bardziej stabilne przepisy.
Jak informuje Bloomberg, PKO Bank Polski przyspieszył analizy dotyczące otwarcia oddziału na Węgrzech. Impulsem były niedzielne wybory, po których wyraźne zwycięstwo odniosła proeuropejska opozycja. Premier Węgier Viktor Orban uznał porażkę po 16 latach rządów. Wygrana partii Tisza Petera Magyara jest odbierana jako szansa na odblokowanie części finansowania z UE, wcześniej zamrożonego przez Brukselę z powodu zastrzeżeń wobec praworządności.
- Po wyborach liczymy na bardziej przewidywalne otoczenie regulacyjne - powiedział w poniedziałek Bloombergowi prezes PKO Banku Polskiego Szymon Midera podczas konferencji bankowej w Warszawie.
10 zł za paliwo? "Większość stacji jest technicznie gotowa"
Agencja przypomina, że w lutym Midera mówił, że bank chce podwoić europejską sieć placówek i ten sposób pójść w ślady innych polskich firm, które rozwijają działalność poza rynkiem krajowym. Na Węgrzech są już obecne m.in. LPP, Modivo, Grupa Maspex i Asseco Poland.
W odpowiedzi na naszą prośbę o komentarz bank PKO BP stwierdził, że "przygląda się od dłuższego czasu rynkowi węgierskiemu w kontekście obsługi klientów korporacyjnych". "Analizujemy, czy w horyzoncie naszej strategii do 2027 roku zdecydujemy się na otwarcie tam operacji" - tłumaczy bank.
Dziś PKO BP ma zagraniczne oddziały w Niemczech, Czechach, na Słowacji i w Rumunii, a także biura przedstawicielskie w Szwecji, na Litwie i w Austrii - wylicza Bloomberg. I podkreśla, że Węgry nie były do niedawna brane pod uwagę jako kraj, do którego Polacy chcieli w najbliższym czasie wejść. Po zmianie politycznej w Budapeszcie bank szybciej przygląda się jednak temu rynkowi.
Na Węgrzech państwowe OTP Bank i MBH Bank konkurują z lokalnymi jednostkami KBC Group, UniCredit, Erste Group Bank i Raiffeisen Bank International.
Tisza wygrywa wybory na Węgrzech
Tisza, partia Petera Magyara, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie – wynika ze wstępnych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana może liczyć na 55 mandatów w parlamencie. Orban pogratulował już wcześniej Magyarowi zwycięstwa.
Wynik opozycyjnej partii Tisza daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów. Peter Magyar zapowiedział już, że jako premier w pierwszą wizytę zagraniczną uda się do Polski, a następnie do Austrii i Belgii.
"Wybory parlamentarne na Węgrzech sygnalizują wzmocnienie wartości europejskich oraz dają nadzieję na wzmocnienie współpracy miedzy krajami, co ma również napędzać współpracę gospodarczą" - oceniła w poniedziałkowym komentarzu dla money.pl dr Anna Wisniewski z Polsko-Węgierskiej Izby Gospodarczej.
Źródło: Bloomberg, money.pl, PAP