Opozycyjna partia Petera Magyara, Tisza, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie – wynika ze wstępnych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana może liczyć na 55 mandatów w parlamencie. Orban pogratulował już wcześniej Magyarowi zwycięstwa.
Wynik opozycyjnej partii Tisza daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów.
WIDEO10 zł za paliwo? "Większość stacji jest technicznie gotowa"
"Polska i Węgry od dawna utrzymywały silne i dynamiczne partnerstwo gospodarcze, które odgrywa kluczową rolę w handlu i inwestycjach Europy Środkowo-Wschodniej. (...) Relacje te budowane były przez wieki na bazie historycznych więzi, podobieństw kulturowych i wzajemnych interesów gospodarczych, ewoluując w kierunku nowoczesnej i wielopłaszczyznowej współpracy. Znaczącą rolę w tej relacji zawsze pełniło obustronne uznanie strategicznego znaczenia ich partnerstwa dla wspierania stabilności gospodarczej i stymulowania rozwoju regionalnego w Unii Europejskiej. Wybory parlamentarne na Węgrzech sygnalizują wzmocnienie wartości europejskich oraz dają nadzieję na wzmocnienie współpracy miedzy krajami, co ma również napędzać współpracę gospodarczą" - ocenia w komentarzu dla money.pl dr Anna Wisniewski z Polsko-Węgierskiej Izby Gospodarczej.
"Dzięki ożywieniu współpracy na poziomie politycznym oczekujemy jeszcze bardziej dynamicznego rozwoju współpracy gospodarczej. Ze strony polskiej panuje duże zainteresowanie rynkiem węgierskim, ale i odwrotnie, firmy z Węgier chętnie zaczynają i rozszerzają swoją działalność w Polsce. Inwestorzy dostrzegają liczne możliwości współpracy w wielu branżach, ze szczególnym wyróżnieniem nowych technologii, zielonej energii, energooszczędności i rozwoju infrastruktury" - dodaje Wisniewski.
Polska jako pierwsza na liście wizyt Magyara
Przypomnijmy, Peter Magyar zapowiedział już, że jako premier w pierwszą wizytę zagraniczną uda się do Polski, a następnie do Austrii i Belgii. 45-letni Magyar, z wykształcenia prawnik, należał do Fideszu, czyli partii swojego politycznego konkurenta Viktora Orbana, do 2024 roku. Z kolei partia Tisza, której obecnie jest liderem, powstała w 2020 roku jako proeuropejskie ugrupowanie centroprawicowe. Poważnym aktorem węgierskiej sceny politycznej została dopiero w 2024 roku, kiedy stery w organizacji przejął Magyar.
Magyar wystartował w wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku z listy mało znanej jeszcze wtedy Tiszy, zajmując drugie miejsce w kraju i wprowadzając do PE siedmiu deputowanych. Mimo wcześniejszych deklaracji, przyjął mandat w PE, a Tisza dołączyła do Europejskiej Partii Ludowej. Magyar został przewodniczącym Tiszy w lipcu 2024 roku.
Polityk prezentował ugrupowanie jako siłę dążącą do odsunięcia od władzy premiera Orbana, unikając przypisania ideologicznego, by przyciągnąć jak najszerszy elektorat. W zaprezentowanym w lutym programie partii obiecano nie podnosić podatku PIT, odmrozić fundusze unijne, odbudować rządy prawa, prowadzić prozachodnią politykę zagraniczną oraz odbudować opiekę zdrowotną, oświatę i system socjalny.
Wygrana Magyara ucieszyła m.in. premiera Polski Donalda Tuska. "Węgry, Polska, Europa. Znowu razem! Wspaniałe zwycięstwo, drodzy przyjaciele!" - napisał na X szef polskiego rządu, zamieszczając wpis w języku angielskim. "Ruszkik haza! (Rosjanie, do domu!)" - dodał.
Przypomnijmy zarazem, że już jesienią przyszłego roku w Polsce przeprowadzone zostaną wybory parlamentarne. Obecna koalicja rządowa miała chłodne stosunki z Orbanem, ale już ich poprzednicy i wciąż jedna z największych sił politycznych, która będzie się liczyła w przyszłorocznych wyborach czyli PiS, byli Orbana wielkimi sprzymierzeńcami.
Jak wyglądają relacje gospodarcze Polski i Węgier
Jak tłumaczy Anna Wisniewski, Węgry są ważnym partnerem handlowym Polski w Europie Środkowej. Roczne obroty towarowe wynoszą ok. 14,5 mld euro. "Dane UN Comtrade potwierdzają import z Węgier na poziomie 8,13 mld dol. w 2025 roku. Polska utrzymuje dodatnie saldo handlowe, które od stycznia do listopada 2025 r. wyniosło ok. 3,5 mld euro, co potwierdza silną pozycję polskich eksporterów na rynku węgierskim" - tłumaczy szefowa Polsko-Węgierskiej Izby Gospodarczej.
"Transport towarów między oboma krajami w dużej mierze opiera się na infrastrukturze drogowej, zapewniającej sprawną i ekonomiczną dystrybucję. Relacje handlowe obejmują różnorodne branże – Polska eksportuje maszyny, towary przemysłowe, chemikalia i produkty spożywcze, podczas gdy Węgry dostarczają komponenty samochodowe, produkty farmaceutyczne i towary przemysłowe o wysokiej wartości. Rosnąca aktywność handlowa napędza również sektor transportu w całym regionie Europy Środkowej, zwiększając efektywność logistyczną i usprawniając łańcuchy dostaw. Poza wymianą towarów, handel usługami odgrywa również kluczową rolę w relacjach gospodarczych między oboma krajami" - dodaje.
Anna Wisniewski wylicza, że w 2024 r. stan bezpośrednich inwestycji zagranicznych między Polską i Węgrami wyniósł ok. 1,6–1,7 mld euro w obu kierunkach. Inwestycje obejmują szeroki zakres branż, w tym dystrybucji, logistyki, usług finansowych, handlu detalicznego i technologii.
Polskie inwestycje koncentrują się w sektorach: spożywczym, IT, produkcyjnym. Najwięksi inwestorzy: Maspex, TZMO, LPP, CCC, Medort, Mokate. Węgierskie inwestycje w Polsce obejmują m.in. MOL, Richter Gedeon, DunaPack i TriGranit.
Źródło: Polsko-Węgierska Izba Gospodarcza, PAP