Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MLG
|
aktualizacja

Kryzys w portfelach Polaków. Dla nich 10 tys. to dług nierealny do spłaty

45
Podziel się:

10 tys. zł to zadłużenie nierealne do spłacenia dla 36 proc. kobiet i 24 proc. mężczyzn - wynika z badania Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Na koniec września przeterminowane zobowiązania konsumentów w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK przekroczyły 77,1 mld zł. Od początku tego roku przybyło 4,6 mld zł długów. Wzrosła też liczba niesolidnych płatników do niemal 2,7 mln osób oraz średnia kwota zaległych zobowiązań to prawie 29 tys. zł na osobę.

Kryzys w portfelach Polaków. Dla nich 10 tys. to dług nierealny do spłaty
Od początku tego roku przybyło 4,6 mld zł długów (Adobe Stock, Sheviakova)

Zgodnie z badaniem Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor kwota zaległego zadłużenia, która wywołuje obawy wśród Polaków, "a nawet odbiera im nadzieję na wyjście z problemów finansowych" jest zróżnicowana.

Tak zadłużają się Polacy

Dla niemal co trzeciego rodaka (30 proc.) barierą jest 10 tys. zł. Z kolei 19 proc. respondentów zwątpiłoby w możliwość wyjścia z długów przy 500 tys. zł.

Autorzy badania zwrócili uwagę, że próg 10 tys. zł to zadłużenie nierealne do spłacenia dla: 36 proc. kobiet i 24 proc. mężczyzn, 37 proc. respondentów w wieku 65+ i 43 proc. osób z wykształceniem zasadniczym lub niższym i 22 proc. - z wyższym.

Z kolei 500 tys. zł to zaległości nierealne do spłacenia dla: 10 proc. badanych w wieku 65+ i 28 proc. osób poniżej 25. roku życia, 14 proc. osób z wykształceniem zasadniczym lub niższym oraz 22 proc. - z wyższym.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Inflacja poza kontrolą. "Drożyzna rozlała się na całą gospodarkę"

Rekordowa inflacja wpływa na zadłużenie Polaków

Według badania przyczyn kłopotów finansowych Polacy upatrują w inflacji (36 proc.), niskich zarobkach (22 proc.), wysokich kosztach spłacania kredytów (8 proc.). Przed rokiem wskazywali głównie na niskie zarobki, nieprzewidziane wydatki i zdarzenia losowe.

Prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak ocenił, że czas pogorszenia się sytuacji gospodarczej może być najlepszym momentem, "by przeanalizować kondycję swoich portfeli".

- Warto zastanowić się, jakie są nasze możliwości finansowe? Jakie są możliwe stałe dochody, kluczowe koszty, w tym zobowiązania, które obsługujemy i te, których nie spłaciliśmy? Należy też przeanalizować, dlaczego jedne rachunki płacimy, a innych nie. To podstawa określenia priorytetów dla zachowania płynności finansowej – zaznaczył Grzelczak.

Deklaracje badanych, że kłopotem dla części rodaków jest uporanie się z długiem 10 tys. zł potwierdzają dane zgromadzone w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK - wskazali eksperci BIG InfoMonitor.

Niespłacane długi ma obecnie niemal 2,7 mln osób, z czego na ponad 2,1 mln ciążą zaległości pozakredytowe, czyli niespłacane zobowiązania np. za media, czynsz, multimedia czy alimenty; a prawie 1,1 mln ma zaległe zobowiązania kredytowe. Część z nich ma długi w obu bazach.

Najbardziej problematyczne do spłacenia są kwoty od 2 do 5 tys. zł, bo aż 17 proc. osób ma takie zaległości. Natomiast 15 proc. Polaków ma do zwrotu zobowiązania od 5 do 10 tys. zł - zwróciła uwagę ekspertka BIG InfoMonitor Diana Borowiecka.

Dodała, że przez 9 miesięcy tego roku liczba dłużników powiększyła się o 18 342 osoby.

- Rozkład zadłużenia pokazuje, że do zepsucia wiarygodności płatniczej nie potrzeba ogromnych zaległości. Warto więc kontrolować wydatki i nie podchodzić zbyt optymistycznie do zaciąganych zobowiązań, by nie spiętrzyć ich ponad swoje możliwości – przestrzegł Sławomir Grzelczak.

Szef BIG InfoMonior, komentując dla PAP wyniki badania zaznaczył, że są one sygnałem dla wierzycieli, że "trzeba reagować od razu na nawet niewielkie opóźnienia, zanim dłużnik, początkowo bagatelizujący problem, popadnie w kłopoty, przy których straci wiarę, że jest w stanie się z nimi uporać".

21 proc. Polaków zadeklarowało w badaniu, że ciąży na nich co najmniej jedno zaległe zobowiązanie, np. kredyt lub nieopłacony w terminie rachunek. Najrzadziej mają je osoby mające 65 lat i więcej. Natomiast 42 proc. ankietowanych ma nieuregulowane zobowiązania w bankach, a 18 proc. w firmach pożyczkowych. Co czwarta osoba posiadająca zaległości, nieterminowo spłaca zobowiązania wobec członków własnej rodziny (26 proc.), a 14 proc. wobec znajomych.

Według badania osoby z zaległymi zobowiązaniami finansowymi są przekonane, że gdyby nie inflacja, to szybciej wyszłyby z zadłużenia (41 proc. osób zdecydowanie się zgadza, a 31 proc. raczej się zgadza z takim stwierdzeniem). 62 proc. osób zadłużonych potwierdza z kolei pogląd, że z powodu inflacji kwota ich zaległych zobowiązań systematycznie rośnie.

Ta grupa Polaków najbardziej zadłużona

Natomiast 84 proc. Polaków nie dostrzega, by w wyniku inflacji zmieniła się liczba ich zaległych zobowiązań. Przypadki zmniejszenia liczby zobowiązań dotyczą 3 proc. respondentów, natomiast 13 proc. badanych deklaruje, że liczba ich zaległości wzrosła. Problem zwiększenia liczby długów w wyniku inflacji najczęściej odczuwają osoby w wieku 35-44 lata (20 proc.), a najrzadziej - po 64 roku życia. (5 proc.). 48 proc. deklaruje, że pieniędzy nie starcza im na najpilniejsze potrzeby oraz dostrzega zwiększenie liczby zaległych zobowiązań w związku z inflacją.

Z kolei według danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK, w najgorszej sytuacji są przedstawiciele pokolenia X, czyli osoby między 45 a 54 rokiem życia, gdzie prawie 569 tys. ma do spłaty ponad 23 mld zł – jest to najwyższa kwota zaległości w porównaniu z pozostałymi grupami wiekowymi. Z kolei najwięcej dłużników jest w grupie osób 35-44 lata - jest ich 681 088.

Główny analityk BIG InfoMonitor prof. Waldemar Rogowski zaznaczył, że aby "zadłużać się odpowiedzialnie" należy m.in. w pierwszej kolejności spłać stałe i najważniejsze rachunki: czynsz, energię, raty kredytów oraz lepiej planować domowe wydatki - w czym może pomóc np. zbieranie paragonów. Nie należy też nadużywać przyznanych limitów na koncie debetowym – debet i limit w karcie kredytowej to zawsze kredyt. "Reguluj go zawsze na bieżąco, zanim zaciągniesz nowy" - wskazał.

Badanie Quality Watch dla BIG InfoMonitor, przeprowadzone na próbie 1064 dorosłych Polaków techniką CAWI, 28-31 października br.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(45)
Oskar
3 tyg. temu
Lepiej unikać listy dłużników jak i unikać interesów z dłużnikami, potem problemy tylko są. Dobrze, że chociaż windykacja Kaczmarski Inkasso dalej robi swoje i można odzyskać dług
dobry
3 tyg. temu
Ja to wolę takich sytuacji unikać dlatego cieszę się, że znam usługi Kaczmarski Inkasso i mogę spokojnie spać
Dr nik
miesiąc temu
A obajtki i rząd nakradł miliony i im nie straszny żaden dług Dla nich takie kwoty to na waciki durny narodzie łykający wszystko
Alekdander
miesiąc temu
Masakra, a inflacja nie maleje.. Przez to wszystko miałem problem ze swoim kontrahentem i musiałem wejść na drogę windykacji, dobrze, że mam poleconego windykatora i rzeczywiście na Kaczmarski Inkasso się nie zawiodłem.
iwan
2 miesiące temu
no rozumiem to, ale chcialbym meic tylko tyle :/ w długi jest tak łatwo wpaść, że szok.,za to spłacić cięzko. moim jedynym ratunkiem było to że kruk mi poszedł na rękę ze spłatą i ustalili tak że muszę sobie dac rade. naprawdę maja spoko podejście.
...
Następna strona