Scam na Facebooku oraz Instagramie odbija się szerokim echem. Jest to efekt wykorzystywania przez oszustów wizerunków prezydenta Karola Nawrockiego oraz szefa InPostu Rafała Brzoski. Sam przedsiębiorca podjął walkę z firmą Marka Zuckerberga i zarzuca Mecie ignorowanie prawomocnych wyroków sądowych i czerpanie ogromnych zysków z nielegalnych reklam.
8 sierpnia Gawkowski wysłał pismo do Mety w związku narastającym problemem oszukańczych reklam, oczekując wyjaśnień o podejmowanych działaniach oraz skali zjawiska. 26 sierpnia resort cyfryzacji otrzymał odpowiedź.
WIDEO"400 tys. zł rocznie". Ujawnia, ile zostaje z franczyzy
Firma podała, że od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunęła ok. 137 tys. reklam pochodzących z Polski z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88 proc. z nich usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników.
Meta dodała, że usunęła ok. 380 tys. pochodzących z Polski treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk. Ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy. Amerykański gigant ogłosił, że można zorganizować spotkanie z ministrem oraz jego zespołem, żeby omówić dalszą współpracę. W ciągu dnia polityk ocenił, że "to nie jest odpowiedź, która mnie satysfakcjonuje".
Te słowa powtórzył w "Kropce nad i" w TVN24. - Dezinformacja rośnie, Polska jest na wojnie hybrydowej. Walczymy z platformami. Przyjdzie czas na kary, skończył się czas miękkiej gry, najbliższe godziny będą o tym decydowały, nikt nie będzie ustępował i mówił, że przymykamy oczy - ogłosił Gawkowski.
Jeśli Meta myśli, że rozegrała sobie pismami coś i pisma wystarczą, to Gawkowski im odpowiada "wasz czas się skończył". Odpowiedź Mety jest mało satysfakcjonująca i pokazuje że Meta nie radzi sobie z problemem - kontynuował wicepremier.
- Jeżeli wisi coś w internecie, jakieś scamy (...) oni piszą, że czasami zdejmują w 20 godzin, czasami w 10 godzin. A ja mówię: na to powinniście mieć minuty. Minuty! - dodał Gawkowski.
Będą kary dla Mety?
Zapytany przez Monikę Olejnik, czy należy spodziewać się kar dla Mety minister ogłosił, żeby "poczekać do jutra" (czwartku, 27 sierpnia - przyp. red.).
- Poczekajmy do jutra, zobaczy pani, co się jutro wydarzy. Nasze zespoły prawne pracują. Będzie czas, który pokaże, że polskie państwo przestaje czekać na to, co zrobi Meta - podsumował Gawkowski.
Polityk jednocześnie uderzył w Karola Nawrockiego, podkreślając, że prezydent zawetował ustawę o bezpiecznym internecie.
Źródło: TVN24