Netflix odpada z gry o Warner Bros. Paramount triumfuje. Co to oznacza?
Stało się to, co jeszcze kilka tygodni temu wydawało się mało prawdopodobne. Netflix wycofał się z wyścigu o przejęcie Warner Bros. Discovery, ustępując pola ofercie Paramount Skydance. To ważna zmiana nie tylko dla USA, ale i dla polskiego rynku medialnego, a szczególnie dla przyszłości stacji TVN.
Decyzja o wycofaniu się Netfliksa z negocjacji i przyjęciu oferty Paramount Skydance przez zarząd Warner Bros. Discovery (WBD) to historyczny krok dla jednej z największych spółek mediowych na świecie. Ostatecznie to nie streamingowy gigant, lecz powiązane z rodziną Ellisonów (na czele której stoi jeden z najbogatszych ludzi na świecie Larry Ellison) studio Paramount ma przejąć kontrolę nad jednym z największych zasobów treści na świecie, w tym nad studiami filmowymi, HBO oraz portfelem stacji telewizyjnych - w tym TVN. Podkreślmy, że transakcja musi jeszcze zostać sfinalizowana, zgodę na nią musi wydać amerykański regulator.
To wyraźny zwrot w porównaniu z grudniową sytuacją, gdy Netflix wydawał się pewnym zwycięzcą tego wyścigu. W czwartek jednak zarząd WBD oficjalnie uznał nową ofertę Paramount za "propozycję nadrzędną". Netflix, który jeszcze w grudniu wydawał się pewnym zwycięzcą, zdecydował, że nie będzie już składał nowej oferty, przebijającej tę od Paramount. Jak poinformowali we wspólnym oświadczeniu współdyrektorzy generalni Netfliksa, Ted Sarandos i Greg Peters, "transakcja ta zawsze była w kategorii 'dobrze mieć' za odpowiednią cenę, a nie 'trzeba mieć' za wszelką cenę".
Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało
Zdecydowały pieniądze. Trzy miliardy dolarów różnicy
"Wierzymy, że świetnie zarządzalibyśmy kultowymi markami Warner Bros. [...] ale cena przebicia oferty Paramount Skydance, jest zbyt wysoka. Transakcja przestała być atrakcyjna finansowo" – czytamy w oświadczeniu Netfliksa.
Oferta Paramount Skydance, która zyskała aprobatę zarządu WBD, opiewa na 31 dolarów za akcję. To o ponad 3 dolary więcej, niż wynosiła propozycja Netfliksa (27,75 dol. za akcję, choć akurat układ Netfliksa z WBD miał być inny, bo streamingowy gigant miał nie przejmować obszaru WBD odpowiedzialnego za stacje telewizyjne, takie jak CNN, TNT, MTV czy polski TVN). Co istotne, Netflix nie odchodzi z pustymi rękami – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, za zerwanie wstępnej umowy otrzyma od Warner Bros. Discovery opłatę w wysokości 2,8 mld dolarów.
Paramount zobowiązał się również do zapłaty 7 mld dolarów odszkodowania, jeśli transakcja zostanie zablokowana przez organy regulacyjne. A te zapowiadają wnikliwą kontrolę.
Oferta Paramount dotyczy całego biznesu WBD, czyli również obszaru odpowiedzialnego za telewizję. To fundamentalna różnica, która sprawia, że los stacji telewizyjnych jest teraz bezpośrednio związany z nowym właścicielem.
TVN w obliczu zmian?
Przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount znacząco pogłębiłoby koncentrację mediów w Stanach Zjednoczonych, niosąc poważne ryzyko dla pluralizmu i niezależnego dziennikarstwa. W kontekście trwających ataków prezydenta Trumpa na krytyczne media oraz zaangażowania inwestorów powiązanych z Trumpem w ofertę Paramount, fuzja wydaje się elementem szerszego trendu przejmowania mediów, który może skłonić duże marki informacyjne i rozrywkowe do bardziej prawicowych, przychylnych administracji treści - ocenia w rozmowie z money.pl Marius Dragomir, dyrektor think-tanku Media and Journalism Research Center.
Dla polskiego odbiorcy kluczowym elementem tej układanki jest przyszłość Grupy TVN, która należy do Warner Bros. Discovery. Dr Krzysztof Grzegorzewski, medioznawca z Uniwersytetu Łódzkiego, w rozmowie z Polską Agencją Prasową prognozuje, że możliwe są istotne zmiany w ramówce, a w szczególności w linii programowej TVN24.
Ekspert zwraca uwagę na polityczny kontekst właścicielski. David Ellison, prezes Paramount Skydance, jest synem Larry'ego Ellisona, miliardera i jednego z kluczowych donatorów Donalda Trumpa. – Ewentualne zmiany poszłyby w kierunku umownie określanym jako konserwatywno-prawicowy, choć ich dokładnego kształtu i tempa nie sposób na razie przewidzieć – ocenia dr Grzegorzewski w komentarzu dla PAP.
– Część dziennikarzy, jeśli nie większość, odpłynie do innych ośrodków, przede wszystkim do Telewizji Polskiej, ale także publikatorów prasowo-internetowych – prognozuje Grzegorzewski. Naukowiec sugeruje, że na rynku mogłaby powstać "luka światopoglądowa", którą szybko wypełniłyby inne podmioty, a beneficjentem zamieszania mogłoby stać się TVP Info.
Sojusz Ellisonów z Trumpem. Polityka wchodzi do mediów
Obawy o upolitycznienie mediów należących do Warner Bros. Discovery nie są bezpodstawne i wykraczają daleko poza granice Polski. W Stanach Zjednoczonych uwaga skupia się na CNN, należącą do WBD. Jak donosi "Time", Demokraci biją na alarm, wskazując, że fuzja oddaje jedną z najważniejszych stacji informacyjnych w ręce sojusznika Białego Domu. David Ellison, po przejęciu CBS w ubiegłym roku, wprowadził tam zmiany określane przez krytyków jako "zwrot na prawo", m.in. zatrudniając konserwatywną dziennikarkę Bari Weiss.
"New York Times" opisuje atmosferę niepewności panującą w newsroomie CNN. Mark Thompson, dyrektor generalny stacji, wystosował do pracowników notatkę, w której apeluje, by "nie wyciągać pochopnych wniosków". Mimo to dziennikarze obawiają się o niezależność redakcyjną. Donald Trump wielokrotnie atakował CNN, twierdząc, że to stacja z "fake newsami", a teraz kontrolę nad nią przejmuje rodzina, którą prezydent USA publicznie nazywa swoimi przyjaciółmi.
Senator Elizabeth Warren wprost nazwała potencjalną fuzję "katastrofą antymonopolową". – Garstka miliarderów sprzymierzonych z Trumpem próbuje przejąć kontrolę nad tym, co oglądasz, i narzucać dowolne ceny – stwierdziła Warren w oświadczeniu cytowanym przez Time.com.
Co to oznacza dla branży rozrywkowej i mediów?
Przejęcie Warner Bros. przez Paramount - o ile ostatecznie do niego dojdzie - stworzy nowego giganta, który skupi w jednym ręku potężne biblioteki filmowe (od "Ojca Chrzestnego" po "Harry'ego Pottera") i franczyzy gier wideo. Dla branży gier to sygnał, że Warner Bros. Games, właściciel takich marek jak Mortal Kombat czy seria Batman: Arkham, trafi pod skrzydła firmy, która w ostatnim czasie agresywnie inwestuje w multimedia.
Serwis PC Gamer zauważa, że Netflix w swoich planach "nie przypisywał żadnej wartości" studiom gier Warnera, traktując je jako dodatek. Paramount może mieć na ten segment zupełnie inny pomysł. Natomiast David Ellison, jako producent filmowy (odpowiedzialny m.in. "Top Gun: Maverick"), rozumie wartość własności intelektualnej i cross-mediowych synergii.
Prof. Victor Picard, badacz mediów i autor raportu dla Roosevelt Institute, ocenia fuzje amerykańskich mediów w kontekście wpływu na dostęp do informacji. Jego zdaniem zapaść lokalnej prasy, niedofinansowanie mediów publicznych i korporacyjna konsolidacja to główne aspekty transformacji mediów w USA. - Problemy, z którymi się zmagamy, są w istocie symptomami głębszych, strukturalnych patologii. Często powtarza się narrację, że to internet zniszczył lokalne dziennikarstwo. Ale to nie do końca prawda. Problemem była nadmierna komercjalizacja czegoś, co powinno być postrzegane jako dobro publiczne - stwierdził w rozmowie z serwisem The New Republic.
Transakcja czeka na sfinalizowanie
Choć zarządy obu spółek podały sobie ręce, transakcja nie jest jeszcze sfinalizowana. Musi ona przejść przez sito organów antymonopolowych. Rob Bonta, prokurator generalny Kalifornii, zapowiedział na platformie X, że "Paramount/Warner Bros. to nie jest jeszcze przesądzona sprawa" i że jego biuro zamierza "energicznie" przyjrzeć się fuzji.
Saga wokół przejęcia Warner Bros. Discovery trwała od miesięcy i przeszła przez wiele zwrotów akcji. W grudniu Paramount Skydance ogłosił próbę wrogiego przejęcia, co wywołało silne reakcje na rynkach finansowych. W połowie lutego pojawiły się informacje, że członkowie zarządu WBD rozważają wznowienie rozmów z Paramount, mimo że wcześniej zaakceptowali ofertę Netflixa. Kilka dni temu Paramount podwyższył swoją ofertę, przedłużając walkę o jedno z kultowych studiów Hollywood. Ostateczna decyzja Netflixa o wycofaniu się z wyścigu zamyka ten burzliwy rozdział.
Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl